Palcem w bucie [AL20/2026]

21/05/2026 16:00

Konkursy na nadleśniczych? Brzmi dobrze, ale dla mnie to mało wiarygodne. Nie żebym był przeciw. Skądże znowu. Z doświadczenia jednak wiem, że cała ta szlachetna idea zostanie wypaczona. Nie od dziś przyglądam się konkursom w samorządach. Jeśli 10 procent z nich zostało przeprowadzonych rzetelnie, to jest absolutnie wszystko. Zakładam, że i tak podciągnąłem statystykę, żeby przykro nam wszystkim się nie zrobiło.

Mnie zawsze interesowało to, że aby zostać wójtem, burmistrzem czy starostą nie trzeba żadnych konkursów. Przy wyborczej urnie nikt nie patrzy na kompetencje. Kandydat ma być miły, najlepiej przystojny, dobrze prezentować się na fejsbukowym profilu – generalnie fajny. A potem, jak to w życiu bywa, czasem przychodzi zderzenie z rzeczywistością i czar pryska. A przecież widziały gały, co brały.

Na dodatek ten wybraniec albo wybranka ludu często nie ma bladego pojęcia o samorządności czy zarządzaniu ludźmi. A później ustala wymagania dla dyrektora albo kierownika placówki. Na zdrowy rozsądek ten, kto ogłasza konkurs, powinien mieć przynajmniej równorzędne kompetencje. A już na pewno powinien potrafić oddzielić ziarno od plew. Tymczasem okazuje się, że...

Płatny dostęp do treści

Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku

Pozostało 70% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/05/2026 16:13

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Janusz K M - niezalogowany 2026-05-19 20:52:26

    jak rozumiem....demokracja się nie sprawdza jako system.....Bo wygrywają piękni i ci co dobrze gadają. A nie kompetentni. Miał rację KorwinMikke.Jedzmy gówna miliardy much nie mogą się mylić. Wszystkim zachwyconym demokracja polecam książkę prof. Adama Wielomskiego "Dekalog konserwatysty". Kubeł zimnej wody na rozpalone demokracją głowy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zainteresowany - niezalogowany 2026-05-20 14:36:27

    Jestem ZA. Jeśli w urzędach sprawdza się wykształcenie + kompetencję na dane stanowisko, to tym bardziej powinno dotyczyć to: Wójta, Burmistrza, Starosty, Prezydenta miasta, i reszty oficjeli. Ale jeśli jest "totalny syf", inaczej nie da się tego nazwać - na samej górze, to trudno wymagać "tego" na samym dole samorządu. Wg mnie doświadczenie w poprzednich "pracach" (CV), jest ważniejsze w potrzebnych kompetencjach, niż wykształcenie. Ergo, ja mając potrójne średnie wykształcenie (bez matury), byłem wielokrotnie lepszym kandydatem do pracy, niż magister inżynier (młodszy, bez doświadczenia, praktyki), lecz z zajeb... wykształceniem. Próbowałem startować w konkursach na pracę: w UM, St.Pow. I co? NIC. Za niskie wykształcenie. W wyborach samorządowych liczy się prewencja, gadane, no i KASA. Pytanie z jakich źródeł kasa była. Czy nie szemranych? I trafia taki (przepraszam za wyrażenie) "wykształcony inteligent" - na urząd, i ustawia Swoich Nowych podwładnych pod ścianą. "Wybrali mnie, macie mnie słuchać. A jak nie to wypad ze stołka". Trzeba to zmienić. Jednak trzeba to zrobić od samej góry (Sejm, Senat, Premier, Prezydent). Czy będą chcieli? W życiu. Przecież nie będą pozbawiać się kasy i stołków. I tyczy się to całej elity politycznej - bez wyjątku. Narka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • do powyżej - niezalogowany 2026-05-21 21:15:39

    Przykładem totalnej porażki wyborczej jest burmistrz Jastrowia, Kandydat ma być miły, dobrze prezentować się na fejsbukowym profilu, lansować się switfociami, cukierkami i pączkami– generalnie fajny, żadnego przygotowania merytorycznego w zakresie funkcjonowania samorządu. Miesiąc po Wyborach pochwaliła się że wykuła na pamięć wszystkie podstawowe obowiązujące przepisy i zasady, ale problem w tym że trzeba umieć zastosować to w praktyce, a tu ani be, ani me , ani kukuryku. Ale za nic nie robienie zarobki większe jak premier i prezydent, można pozwolić na eskapadę do Boliwii bo siedząc dalej w MON w zasięgu tylko wypad na poligon.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.