Zieleń rośnie sama, niczym urzędnicza biurokracja. Jak się odpowiednio nie zadba i o jedno, i o drugie, traci się kontrolę. Zamiast pięknie zadbanej zieleni pojawiają się chwasty, zamiast mądrych decyzji pojawiają się tysiące stron papierów, które - zamiast ułatwiać - utrudniają życie. W ten oto sposób Złotów nam zarósł w gąszczu wysokich traw i biurokratycznych procedur.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
następny do kosy...
Do trawiastego tematu, trafnie odniesiono się w poprzednim felietonie.
Kosa jest w opuszczonym domu w Wasoszu przy polnej drodze. Polecam. Kto pierwszy ten kosi.
Wara od mojej kosy....szukam jej od żniw.
Dziwię się. Dziś modne zgodnie z wytycznymi Brukseli żeby ratować planetę jest niekoszenie. Nie se rośnie.
Trawa to jeden z największych producentów tlenu a jednocześnie pochłaniacz dwutlenku węgla i szkodliwych pyłków z powietrza. Przyczynia się tez do spowolnienia odpływu wód opadowych. Przestańcie narzekać i „dowalać” burmistrzowi. Szukacie dziury w całym.
Szanowny Panie redaktorze. Jako mieszkaniec Krajenki jestem bardo powściągliwy w kwestii wychwalania jej władz, które jak zauważyłem na ramach gazety i portalu niejednokrotnie miały miejsce. Może i ów władze umożliwiły mieszkańcom ze Złotowa pół darmową rekreację na istniejących już bądź co bądź kortach za to skutecznie utrudniłają życie niektórym mieszkańcom tego miasteczka. Może redakcja ma wiedzę np. na temat kto dał zgodę na wybudowanie suszarni do zboża na terenie miasteczka Krajenka? Obiekt ten położony jest kilkadziesiąt metrów od zabudowań mieszkalnych, przez 2 miesiące w roku emituje hałas 24h/dobę dochądzący i często przekraczający 70db na granicach prywarnych posesji.Jak się nie trudno domyśleć trudno o wypoczynek w takich warunkach. Absolutnie nie mam nic przeciwko przedsiębiorcom i rolnikom ale takie absurdy możliwe są widać nie tylko gdzieś w Polsce ale i w naszym powiecie. Pozdrawiam i życzę miłego dnia
Pisaliśmy o tym, przy okazji pylenia w związku z przeładunkiem kukurydzy. Jeżeli chodzi o korty: za pół darmo, być może. Lepsze to niż miałyby świecić pustkami i zarastać, tak jak to było jeszcze dwa lata temu. Zapraszamy na kort, warto spróbować, bo tenis to świetna dyscyplina.
Proponuję panu redaktorowi na początek zapoznać się z tematem zamiast pisać bzdury. https://laka.org.pl/laka-kwietna/o-szkodliwosci-koszenia/
Ekolog od siedmiu boleści a to gdzie ma zajrzeć dziennikarz napisał kto? Czy czasem nie jeden z tych ,, Zielonych " co ich z asfaltu odkuwają ? Trawy dlugie od tysiącleci to na łąkach a nie w miastach. Jak się komu PO ****** to może powrót do książki z Przyrody klasy 4 szkoły podstawowej PO*może.
Skoro tłumaczysz to Ekologu względami ekologicznymi, ekonomicznymi, zdrowotnymi, wytłumacz mi, dlaczego trawę skoszono przy alei Piasta? Jaka w tym konsekwencja? Czym ta trawa się różni od tej na Kaczym Dołku. Ekologu, skoro trawa ma rosnąć, to niech rośnie wszędzie, ale naprawdę wszędzie.
Jak można pisać takie bzdury?
Panie Mariuszu, pan nie wie dlaczego tam nie ma trawy. Otóż wyjaśniam; Władca JA tu Decyduję !!! , przyjeżdża do Urzędu Miasta przy Ali Piasta a ta droga prowadzi do Starostwa też przy Alei Piasta. Po drodze jest Poczta, ,, Dom kultury i kino " , oraz sławna już Pływalnia LAGUNA jak i park z Muszlą bez życia. Ta droga prowadzi do najważniejszych instytucji miasta, które po sobie następcy pozostawił poprzedni Burmistrz. Pozostawił pod ciągle spory i zwady, one nie mogą zarosnąć a tym bardziej zniknąć z naszej polityki na rzecz mieszkańców bowiem na straży tego stoi ów ,, Władca " jak i jego mianowani giermkowie. Od dłuższego czasu nasze miasto dzieli się na drogę urzędników i drogi mieszkańców. To że są różnice wiadomo nie od dziś a ze władza tego nie chce słuchać, nikogo już nie dziwi. Przecież urzędnicy to też mieszkańcy ale jednak jest różnica, oni ze strachu przez Samo-Władzę są w ciągłym stresie, stąd i na to nic nie mogą poradzić. Trawa trawą na Kaczym Dołku czy Jastrowskiej, ale jest tego pozytyw - nie widać w pełnej krasie, walących się po niej worków z odpadami komunalnymi.
No tak. TRAWA. To jest temat. Na samą myśl w dołku mnie ściska. Nie wiem czy usnę.
O wiele przydatniejsza jest ta przerośnięta trawa, niż wszędobylski beton. Mamy coraz bardziej suchy klimat i zaraz podusimy się na tych gładkich i wygolonych powierzchniach.
Przy al. Piasta są zamontowane zraszacze. Przynajmniej były. Teraz nie wiem czy działają.
A propos łóżek w szpitalu, to p. Redaktor powinien wiedzieć. Tylko jego odwiedził minister Niedzielski...no i ten na B...
Jestem wyborca Koalicji Obywatelskiej. Czy ktoś wie jaki jest dziś przekaz dnia? Popieramy 800+ czy krytykujemy? Bo się już pogubiłem. Zaznaczam że nie korzystam
następny do kosy...
Do trawiastego tematu, trafnie odniesiono się w poprzednim felietonie.
Kosa jest w opuszczonym domu w Wasoszu przy polnej drodze. Polecam. Kto pierwszy ten kosi.