Patrząc choćby po lekcjach wuefu w naszych szkołach albo zamkniętych do niedawna na klucz boiskach, tylko niepoprawny optymista liczyłby na to, że olimpijscy mistrzowie wyrosną nam nagle od siedzenia przed ekranami komputerów czy smartfonów. Też ze smutkiem patrzyłem, jak inne nacje biją naszych. Zamiast medali zazwyczaj mieliśmy krótkie wywiady z naszymi, podczas których nasi sportowcy tłumaczyli, dlaczego im nie wyszło. Chwała im za to, że należą do tych nielicznych, którzy w ogóle sport uprawiają
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Takie małe spostrzeżenie z mojej strony. Ani liczba godzin zajęć wychowania fizycznego, ani to co na tych zajęciach będzie (lub nie) uprawiane nie sprawi, że nagle przybędzie nam mistrzów olimpijskich. Kluby sportowe dla młodzików, trenerzy i to co z tymi juniorami dalej się dzieje to jest chyba przyszłość przyszłych mistrzów sportowych. To, że w szkole nagle objawi się jakiś talent sportowy, który tylko na etapie szkoły będzie się mógł wykazać nie świadczy o tym, że ta szkoła jest wyjątkowa ani, że ten wyjątkowy uczeń zostanie mistrzem. Gdzieś dzisiaj czytałem wywiad ze znanym byłym sportowcem, obecnie komentatorem sportowym (nie mogę teraz znaleźć gdzie i kto), który twierdzi, że wychowanie fizyczne w szkołach i oczywiście jego jakość jest po to, aby mieć zdrowe, długie i sprawne życie.
Też małe spostrzeżenie; Bez niechcianego ,, rozdawnictwa " talentów będzie jeszcze mniej.
42 miejsce w ilości medali. Katastrofa. Nie da się odciągnąć od laptopów czy smartfonów bo takie czasy. Bo problem leży w rodzinnym domu. "Masz tu smartfon dzieciaku.i nie zawracaj mi głowy". Takie czasy. Czasy kiedy chodziło o sławe i prestiż minęły. Dziś liczy się kasa kasa. Nic w tej sprawie nie zrobimy.
A kto i kiedy za PO przedniego Tuska, zdobywał medale. Tragedię, katastrofy korupcja, i kto z nich siedzi? Ano nikt a po sukcesach sportowych lat 2916÷2023 znowu nic, tylko czekać kolejnych tragedii.
żona szefa PKOl - Agnieszka - mogła otrzymać pracę w państwowym banku Pekao SA dzięki znajomości Piesiewicza z Jackiem Sasinem. W banku kobieta pracowała przez pół roku i zarobiła 1 mln 150 tys. zł. W przeliczeniu to 164 tys. zł na miesiąc. W przypadku Piesiewicza nowa sprawa dotyczy umowy zawartej między PKOl a Polskimi Portami Lotniczymi. To porozumienie zapewniało olimpijczykom pakiet usług VIP, ale oni z nich nie korzystali. W przeciwieństwie do Piesiewicza. Radio Zet ujawniło, że od kwietnia 2023 r. Piesiewicz korzystał z usług VIP aż 35 razy. Jednorazowo taka opcja kosztuje 1600 zł za pierwszą osobę i 1000 zł za każdą kolejną. "W tej cenie pasażer samolotu może czekać w ekskluzywnych pomieszczeniach, korzystać z przekąsek i gorących posiłków, a do samolotu ekskluzywną limuzyną odwożą go pracownicy lotniska" - pisaliśmy na Sport.pl. Piesiewicz korzystał z usługi VIP z rodziną przy okazji lotów na Dominikanę, do Niemiec, Zurychu, Dubaju, Aten, Budapesztu, Londynu czy Gdańska. Prezesi związków [spali] w luksusowych hotelach za ponad 1000 euro za noc z osobami towarzyszącymi. A lekarze, np. doktor Zając, który opiekował się naszymi siatkarzami, fizjoterapeuci, w domu pielgrzyma za 48 euro. Mamy w polskim sporcie dwie kasty: ta rządząca, której należy się wszystko i ta, która realnie organizuje sport: trenerzy, fizjoterapeuci, lekarze, a na końcu sami sportowcy, którym się nic nie należy albo którzy mają się cieszyć z tego, co im z pańskiego stołu skapnie. Wygląda na to że działacze związków sportowych i MKOl to kolesie członków zorganizowanej grupy przestępczej potocznie zwanych PISIORY
Ewidentnie co się poprawiło to treści komentarzy!!!Cieszy.Bardzo Ciesz.Panie Naczelny opłacało się walczyć wszystkimi siłami.Medale Olimpijskie dla Odważnych Wojowników Polskiego Słowa!!!Brawo.
Ten ,, do powyżej " ma nabijane do bólu. On jako wróg PiS-u, jest lepszy od AL bo wie wiecej o PiSie niż cały PiS. Jak tu zgadnąć po jego komentarzu, czy on im zazdrości bo też by tak chciał, czy też to wszystko wie i jest tego pewny przez co chce potwierdzić to w prokuraturze ale nie wie jak to zrobić. Dziwny facet podobny do ateisty, który walczy z kościołem będąc Ateistą.
Bo mój ból jest większy jak twój.
Do Pomóżcie mu. Przecież widzisz że to osioł a nie kura. Dla niego nie m już ratunku. Wyprano mu mózg do cna. Pustka. Próżnia. Nie ostało się nic z szarych komórek. Typowy przykład Silnych Razem , tych spod ośmiu gwiazdek i innych walnietych umysłowo. Zostawmy ich w spokoju. Niech sczezną. Niech zdychają. Niech gniją.
Dlaczego wy PISIORY udowadniacie przy każdej okazji że jesteście ubezwłasnowolnieni intelektualnie?
Do Do powyżej. Jeden przykład "ubezwłasnowolnienia". To Wy nie napiszecie nic dopóki nie uslyszycie przekazu dnia w TVN, GazWyb, Onecie. Newsweeku, Polithce. ....I kto tu jest ubezwłasnowolniony. ....Daj sobie siana człowieku bo u ciebie oczytanie nie idzie w parze z inteligencja. Więc temu przeczy...mm
Czy ludzi już poyebalo? Plebiscyt Korony Równości. Mało wam mieszania w głowach? Czy oni naorawde muszą się tak promować? Czy nie mogą robić tego po cichu pod kołdrą? Nie epatować swoją "innością". Lansować. "Podziwiajcie nas a jak nie to jesteście faszystami,ciemniakami, zwolennikami Putina itd. Cxy nie macie co robić? Ohyda
Mało wam katolom mieszania przez ponad 2000 lat w głowach ciemnego ludu? Nie możecie swych szamańskich egzorcyzmów robić po cichu, pod kołdrą?
Do Do powyżej. Jesteś młdlym typem który nie może się w obecnym świecie odnaleźć. Takiś odważny? Serio? Co ci katole prxeszkadzają? Zobaczymy czy będziesz taki odważny jak ci kostucha zajrzy w oczy. Nawet Urban skamlał w ostatnich godzinach. O Wolterze już nie wspomnę tym który jadł własne odchody bo nie chcieli mu księdza zawołać. Nie wierzysz? Twoja sprawa. Ale skoro jesteś taki tolerancyjny i demokratą to daj wierzyć innym.
PO wska nienawiść i hejt oraz pogardą do ludzi nie przyniosła rezultatu.
Takie małe spostrzeżenie z mojej strony. Ani liczba godzin zajęć wychowania fizycznego, ani to co na tych zajęciach będzie (lub nie) uprawiane nie sprawi, że nagle przybędzie nam mistrzów olimpijskich. Kluby sportowe dla młodzików, trenerzy i to co z tymi juniorami dalej się dzieje to jest chyba przyszłość przyszłych mistrzów sportowych. To, że w szkole nagle objawi się jakiś talent sportowy, który tylko na etapie szkoły będzie się mógł wykazać nie świadczy o tym, że ta szkoła jest wyjątkowa ani, że ten wyjątkowy uczeń zostanie mistrzem. Gdzieś dzisiaj czytałem wywiad ze znanym byłym sportowcem, obecnie komentatorem sportowym (nie mogę teraz znaleźć gdzie i kto), który twierdzi, że wychowanie fizyczne w szkołach i oczywiście jego jakość jest po to, aby mieć zdrowe, długie i sprawne życie.
Też małe spostrzeżenie; Bez niechcianego ,, rozdawnictwa " talentów będzie jeszcze mniej.
42 miejsce w ilości medali. Katastrofa. Nie da się odciągnąć od laptopów czy smartfonów bo takie czasy. Bo problem leży w rodzinnym domu. "Masz tu smartfon dzieciaku.i nie zawracaj mi głowy". Takie czasy. Czasy kiedy chodziło o sławe i prestiż minęły. Dziś liczy się kasa kasa. Nic w tej sprawie nie zrobimy.