Już dawno przestałem analizować rozliczenia, dopięte do rachunków z Enei. Niewiele z tego rozumiem. Dla zwykłego śmiertelnika to rebus nie do rozwiązania. To jest ten moment, kiedy tak nie do końca wiem, za co płacę. Dlatego z dużym zainteresowaniem czytam zawsze materiały z Edwardem Frydryczkiem, który pokazuje, że można inaczej, że można się wypiąć z systemu i żyć obok, bez rachunków, na swoim.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z rachunkami tak jak z umowami, tak rozbudowane że jak mawiają ,,biez pał litra nie rozbieriosz''. Celowo tak rozbudowane aby przeciętny petent się nie połapał w czym rzecz, taki stan rzeczy tłumaczony niby precyzyjnym określeniem zakresu czynionych usług, a w rzeczywistości chodzi o ogłupienie delikwenta, zrobienie z odbiorcy usługi głupka i wyszarpanie od niego jak najwięcej pieniędzy. ENEA jest w czołówce listy tych krętaczy.
No cóż, nie tylko te rachunki za prąd zagmatwane ale i te gdzie ścieki trzykrotnie droższe od życiodajnej wody. Tego by z wydalanych odchodów robić interesy życia dla tysięcy nierobów, to i komuniści przez 100 lat by nie wymyśli. Gdyby oni wiedzieli jak naiwni są ludzie że są w stanie zapłacić nie tylko za POkręcony prąd, wodę, śmieci, zamiatanie nie swoich chodników, to by nie oddać władzy w czasie minionym, rzeczywiście mogli by nakazać płacić za oddychanie. Tak, tak, teraz to mamy Wolność !!! Im bardziej rozrośnięty ministerstwami Rząd, urzędnikami samorządy, tym więcej dodatków do rachunków. Ktoś przecież musi zapewnić im dostatnie życie; a kto jak nie naiwny robol nowego systemu za najniższą niby wyższa pensje. Dziwne że niektórzy tu do normalnych, merytorycznych komentarzy bez wulgarnych podtekstów, odnoszą się że piszący je są staroświeccy czy z ciemnogrodu. Ko taki jest to teraz widać bo robotnicy do 1989r. nie dali by sobie wcisnąć obecnego kitu. Tak, tak w tym działaniu widać ogromną różnicę. Czy młodzi nowe pokolenia pracowników, robotników wzorem młodych lat 60÷90, jesteś stanie tak jak tamte pokolenia, zawalczyć o swoje pieniadze. Nie po to walczono o odbiurokratyzowanie Polski by teraz pozwalać na zwiększenie biurokracji kilkukrotnie i to pomimo że mamy do czynienia z nową technologią także tą cyfrową. Tylko idiota to pojmie że im więcej nowoczesnej technologii, tym drożej i biedniej, oczywiście że tym na dole czyli tym, którzy wytwarzają PKB z którego płaci się rozpisanym urzędnikom państwowym i samorządowym.
Enea tak mota w tych rachunkach, aby zwyczajny odbiorca energii się nie połapał...Najgorsze że podwyżki najczęściej dotyczą tzw. opłat stałych, więc jak tu oszczędzać..........
Dostałem rachunek za prąd na firmę. 17 pozycji. Ktoś się z koniem na łby zamienił?. No tak. Jak się ma 159 ministrów i wice to oni muszą coś robić. Tylko nie piszcie że oni nie mają wpływu na rachunki np Enei bo parskne śmiechem.
Dyrektor,,,, chciałeś to płać bo na płacz to za późno. A nie pisaliśmy że Donald od Jarka tylko 2cm wyższy. Dla was to robiło wielką różnicę no to i ją macie.
Z rachunkami tak jak z umowami, tak rozbudowane że jak mawiają ,,biez pał litra nie rozbieriosz''. Celowo tak rozbudowane aby przeciętny petent się nie połapał w czym rzecz, taki stan rzeczy tłumaczony niby precyzyjnym określeniem zakresu czynionych usług, a w rzeczywistości chodzi o ogłupienie delikwenta, zrobienie z odbiorcy usługi głupka i wyszarpanie od niego jak najwięcej pieniędzy. ENEA jest w czołówce listy tych krętaczy.
No cóż, nie tylko te rachunki za prąd zagmatwane ale i te gdzie ścieki trzykrotnie droższe od życiodajnej wody. Tego by z wydalanych odchodów robić interesy życia dla tysięcy nierobów, to i komuniści przez 100 lat by nie wymyśli. Gdyby oni wiedzieli jak naiwni są ludzie że są w stanie zapłacić nie tylko za POkręcony prąd, wodę, śmieci, zamiatanie nie swoich chodników, to by nie oddać władzy w czasie minionym, rzeczywiście mogli by nakazać płacić za oddychanie. Tak, tak, teraz to mamy Wolność !!! Im bardziej rozrośnięty ministerstwami Rząd, urzędnikami samorządy, tym więcej dodatków do rachunków. Ktoś przecież musi zapewnić im dostatnie życie; a kto jak nie naiwny robol nowego systemu za najniższą niby wyższa pensje. Dziwne że niektórzy tu do normalnych, merytorycznych komentarzy bez wulgarnych podtekstów, odnoszą się że piszący je są staroświeccy czy z ciemnogrodu. Ko taki jest to teraz widać bo robotnicy do 1989r. nie dali by sobie wcisnąć obecnego kitu. Tak, tak w tym działaniu widać ogromną różnicę. Czy młodzi nowe pokolenia pracowników, robotników wzorem młodych lat 60÷90, jesteś stanie tak jak tamte pokolenia, zawalczyć o swoje pieniadze. Nie po to walczono o odbiurokratyzowanie Polski by teraz pozwalać na zwiększenie biurokracji kilkukrotnie i to pomimo że mamy do czynienia z nową technologią także tą cyfrową. Tylko idiota to pojmie że im więcej nowoczesnej technologii, tym drożej i biedniej, oczywiście że tym na dole czyli tym, którzy wytwarzają PKB z którego płaci się rozpisanym urzędnikom państwowym i samorządowym.
Enea tak mota w tych rachunkach, aby zwyczajny odbiorca energii się nie połapał...Najgorsze że podwyżki najczęściej dotyczą tzw. opłat stałych, więc jak tu oszczędzać..........