Od kilku tygodni jeden człowiek doprowadza do szewskiej pasji drogowców i samorządowców. Chodzi, filmuje, robi zdjęcia, komentuje.
Nikt nie wie, dlaczego to robi, są tacy, co to doszukują się drugiego dna prawdziwych intencji tej drogowej aktywności. Wszyscy pytają, skąd się wziął ten człowiek?Drogowcy mówią, że przeszkadza w pracy i że się nie zna, że nie ma racji. Wierzę, że patrzenie na ręce może przeszkadzać, też nie lubię, jak ktoś staje mi za plecami, gdy coś piszę na komputerze. To nie jest jednak ważne, najważniejsze jest pytanie, czy ten ktoś ma rację, czy nie?
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!