Zawsze zastanawiał mnie proces niebywałej przemiany, jaką przechodzą. Do samorządu idą jako zwykli, lubiani ludzie. Mają w planach budowy chodników na swoich osiedlach, chcą boisk, imprez, mówią, że wszystko to dla nas.
A potem te zwykłe, normalne postaci przeobrażają się w niepohamowane urzędnicze bezduszne maszyny, które nie liczą się już z nikim i z niczym, tracą kontakt z realnym światem, uważając, że wszystko się kręci wokół nich. Najgorsze jest to, że władza deprawuje praktycznie wszystkich, nie ma tu wyjątków. Szkoda, bo są ludzie, których naprawdę lubię, lecz, jak to mówi mój serdeczny kumpel z tenisowego kortu, słysząc o gigantycznych podwyżkach: Marian (tak na mnie wołają najbliżsi), tego kurwa nie da się obronić!
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To tylko szczebelki lokalne...a co dopiero władze centralne.Masakra
Niech się nie obrażą uczciwi; pieniądze zmienią i złamią każdego.To tylko kwestia skali.Przykład?Jako firma masz przetarg.Do zgarnięcia 10 baniek;dasz bańkę pod stołem,by wygrać?Ustawiasz siebie i rodzinę na lata.A że ta bańka brudna?Nie dasz Ty,da kto inny.To skala duża.W mniejszej podobnie;może nie wziątki ale stanowiska i podwyżki też kuszą.No i jak nie brać?
Nie wiem, gdzie i komu żeś te bańki dawał oraz za co, ale przypominam, że to przestępstwo. Na szczęście takich jak ty jest chyba niewielu, bo przez kilkanaście lat zajmowania się m.in. zamówieniami publicznymi jeszcze nie trafiłem na nikogo z kopertą. (I dobrze, bo źle by się to dla niego skończyło.) Może to wynika z konstrukcji mojego biurka, że nic się pod nim nie zmieści? A może po prostu jesteś kolejnym fantastą, piszącym o czymś, co zna jedynie z opowieści szwagra, który zasłyszał to u cioci na imieninach?
Kompleksy małego redaktorka cd
Kompleksy kompleksami a ty Donald o uczciwości wiesz tyle co Putin o demokracji
Nagle wszyscy uczciwi. Tylko jak dawali pieniądze z Tarczy to brali.kase a przecież ani mniejsze dochody ani mniej pracy. A teraz niczym Grodzki najuczciwsi z uczciwych. Rzućcie pierwsi kamieniem....
Stare porzekadło mówi że " ten kto nic nie potrafi w życiu zrobić to idzie do polityki" i ot cała prawda która oddaje rzeczywistość.
Napisał pan to co ja od lat, tylko że pan swoim wulgaryzmem, niepotrzebnie przeszedł samego siebie. To właśnie stąd biorą się ludzie ,, poczwarki ", które do wyborów wypisz wymaluj aniołowie a po wyborze diabelskie nasienie bo to co mówili i wiarę ,, pozostawiają przed urzędem ". Wychodząc z niego nie są w stanie spojrzeć ludziom w oczy w prawdzie no chyba że tej, którą oni chcą słyszeć. Po tym co pan napisał też można sądzić że przeszedł pan podobną przemianę i zamiast do ocen sytuacji jako dziennikarz, używać słowa polskiego to po przeobrażeniu się w pismaka, używa pan języka menelskiego. Przecież to wszystko co pan pisze prawdą jest, ale czy nie można tego dobitnie wyłożyć z polskiego na nasze, jak krowie na rowie. Oni ( samorządowcy z Burmistrzem na czele ) i tak tego nie zrozumią przekazu, jednak ci którzy mają kupić pana Aktualności Lokalne, napewno zrozumieją w czym rzecz. Tu nie chodzi o przynależność partyjną, o płeć, poglądy czy wyznanie, tu chodzi o to że ci wszyscy wybrani przez nas ludzie przed wyborami tak jak pan napisał, chcieli dla nas zrobić wiele. Wtedy bez politycznych nakazów widzieliśmy ich wśród ludzi nawet w kościele. Po wyborze, zachowują się jak ( nie uminiejszając zwierzętom ) bydło w oborze, udając że ani jeden nic dla nas nie może. Więc cóż, nasze pieniądze wydają do tego bezczelnie sobie podwyżki dają a nas jak pan pisze ,, zwykłych ludzi " w czterech literach mają. Co my mamy o tym sądzić? Czy mamy jeszcze wierzyć w to co trąbi Totalna Opozycja, że gdy Rząd Polski jak to też pan pisze ,, PiS- owski " zlikwiduje KRS to my tu na dole, od tego czasu będziemy bogaci i szczęśliwi. Jeśli tak to może bez wulgaryzmów napisze pan jak by to nasze szczęście miało wyglądać. Przecież to przez co dzisiaj Polska i Polacy nie dostają pieniędzy, nie jest dla nich a dla garstki zbuntowanych ludzi którzy nawet nie chcą się przetworzyć bowiem oni chcą, by "nie zmieniać nic po to by było jak było ". Jak pan myśli czy wtedy, kiedy już tak będzie to zwariowani myślą o płacy samorządowcy nie będą podnosili sobie wynagrodzenia. Nie będą przyznawali sobie premii a swój czas dany im przez nas, poświęcą sprawom dla nas ważnych, tych które nam pod drzwiami obiecywali i to po prawdziwych a nie wirtualnych konsultacjach. Naprawdę pan w to wierzy?.
Moim zdaniem Burmistrzowie że Złotowa i Jastrowia powinni odejść. Zastompić ich powinni nowi, nie koniecznie młodsi ale z powiewem świeżości. Powinni posprzątać bałagany i nadać nowy ład. Patrząc ile lat rządzą dyktatorowie to właśnie do takiego wniosku można dojść.
Bałagan? Chyba w twojej głowie z ortografią
Hahaha ten "powiew świeżości" brzmi dwuznacznie...
To niech burmistrz Jastrowia przyjdzie do Okonka, może miasto ruszy z miejsca
Łoni z jednyj gliny ulepione som...
Ha Ha Ha , Stefek PO - pił. U tych zwolenników PEOwców to norma stąd i plątanie językiem a POtem błędy na błędach.
To tylko szczebelki lokalne...a co dopiero władze centralne.Masakra
Niech się nie obrażą uczciwi; pieniądze zmienią i złamią każdego.To tylko kwestia skali.Przykład?Jako firma masz przetarg.Do zgarnięcia 10 baniek;dasz bańkę pod stołem,by wygrać?Ustawiasz siebie i rodzinę na lata.A że ta bańka brudna?Nie dasz Ty,da kto inny.To skala duża.W mniejszej podobnie;może nie wziątki ale stanowiska i podwyżki też kuszą.No i jak nie brać?
Nie wiem, gdzie i komu żeś te bańki dawał oraz za co, ale przypominam, że to przestępstwo. Na szczęście takich jak ty jest chyba niewielu, bo przez kilkanaście lat zajmowania się m.in. zamówieniami publicznymi jeszcze nie trafiłem na nikogo z kopertą. (I dobrze, bo źle by się to dla niego skończyło.) Może to wynika z konstrukcji mojego biurka, że nic się pod nim nie zmieści? A może po prostu jesteś kolejnym fantastą, piszącym o czymś, co zna jedynie z opowieści szwagra, który zasłyszał to u cioci na imieninach?