Sprawa kamienia przy Międzybłociu, na którym znajdowała się tablica upamiętniająca poległych żołnierzy radzieckich, budzi ogromne kontrowersje. Okazuje się, że to nie jest tak, że ludzie zapomną, że przestaną zwracać uwagę na to, że tu kiedyś coś stało i zajmą się czymś innym.
Bo tu już nie chodzi o ten kamień z tablicą, tu chodzi o to, czy jest nam z tym dobrze. Widać, że nie. Właśnie jestem po lekturze książki, w której opisano, jak to kilkaset tysięcy Polaków zostało wcielonych do Wermachtu. Jedni siłą, inni z własnej woli. Również stąd, autochtonów. Walczyli po tej złej stronie i też ginęli. I jak o tych ludziach powinniśmy mówić – Polacy? Hitlerowcy? Niemcy? A może powinniśmy również wytrzeć ich z naszej pamięci i udawać, że nic takiego nie miało miejsca?
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
My pamiętamy dzięki wspomnieniom dziadka Franciszka (1906-1994).Ramie w ramie o wolność...Edmund Fetting -"Nim wstanie dzień" .Słowa Agnieszka Osiecka.
Moj pradziadek byl w Wehrmachcie sila wcielony. Historia jest ciekawa. Ale my juz Polacy czy jak kto woli Volksdeutsche z niemieckimi papierami. Poplatane sa losy ludzkie.
No a są pomniki wermachtu w Polsce? Tu nie ma symetrii. Przez lata mówiono że to nasi wyzwoliciele i przyjaciele a to byli najeźdźcy tylko ze wschodu. I nic to nie pomoże moralizowanie. Być może zdarzali się porządni sowieci ale to nie zmienia faktu że to byli najeźdźcy i okupanci.
Dlaczego Pan redaktor pisze o tablicy upamiętniających żołnierzy radzieckich. Przecież Pan wie, że tablica była poświęcona żołnierzom Wojska Polskiego w liczbie 99 osób o tylko 9 żołnierzom radzieckim? Jak widać żołnierze WP stanowili przytłaczającą większość w ogólnej liczbie zabitych żołnierzy. Ograniczanie więc tablicy do tych 9 z pominięciem Polaków z przykrością trzeba stwierdzić jest manipulacją. Usunięto tablicę przede wszystkim poświęconą śmierci żołnierzy WP. O żołnierzach radzieckich nic bliżej nie wiadomo, zdarzyć się mogło, ze wchodzili w skład polskiego oddziału.
I ty ,, Dla ścisłości " masz rację pisząc że ta tablica upamiętniała miejsce w którym zginęło 99 Polskich Żołnierzy powinna tam wrócić z informacją o polskich 99 żołnierzach. Natomiast pan Naczelny jak zwykle pomijając najważniejszy aspekt sprawy, chciał w kontekstcie polskich żołnierzy skupić się na żołnierzach radzieckich i tylko dlatego powołał się na żołnierzy Wermachtu, którzy do niego wstąpili dobrowolnie. No tak, pjak powinniśmy o nich mówić, Zdrajcy czy co?. To że tu na naszej ziemi nie ma ich szczątków, to chyba oczywiste. Oni byli w innych rejonach świata i bronili nazistowskich, hitlerowskich Niemców. Przy tym też trzeba zadać pytanie, a co oni robili gdy na drodze w polu napotkali kobiety. Przecież to nie byli eunuchy, tylko żołnierze na dodatek w tym momencie nie Polski a jej śmiertelnego wroga. Co byśmy powiedzieli, gdyby dzisiaj żołnierze polscy, werbowali się w Rosji na wojnę w Ukrainie. Niemiec najeźdźca, Ruski najeźdzca , czyli wsio, ryba i efekt ten sam a jednak inny bo polscy żołnierze Wehrmachtu w czasie komuny w dowód uznania, otrzymywali niemieckie renty za dobrą służbę w wojsku niemieckim. Brali kasę a na dodatek jeździli na opłacone przez Niemców wycieczki i to wtedy, gdy Polacy, patrioci za ciężko zarobione pieniądze, nic nie mogli kupić bo nic nie było. Co to był za piękny świat, kiedy to komunista walczył dla jednego wroga a folksdojcz Wermachtu dla drugiego wroga. Gdzieś tam pośrodku nich ginęli polscy Żołnierze LWP, oraz służyli w jej rezerwie i czynnej służbie aż do 1989r. Czy naprawdę polegli w polskich mundurach a nie niemieckich czy rosyjskich, nie zasługują na oddzielenie ich od zbrodniarzy wojennych podobnej zmowy rosyjsko niemieckiej, podobnej do tej dzisiejszej. Co ci polegli polscy żołnierze, zrobili polskiemu społeczeństwu po wojnie. W jaki sposób umacniali przyjaźń Polsko-Radziecką. Jaki oni mieli wpływ na utrzymywanie polski w okowach czerwonej pajęczyny do 1989r. Uważam że polscy Żołnierze tak shańbieni przez Polaków, powinni wrócić na upamiętniające ich miejsce. Nie każdy mężczyzna jest gwałcicielem choć i podczas pokoju w Polsce ich nie brak. Nie każdy żołnierz pod dowództwem oficerów innej armi, jest Talibem, czy terrorystą podobnym do dzisiejszych wampirów z Doniecka i Ługańska. Nie oceniajmy naszych, po czynach obcych. Szkoda że pan Naczelny w pierwszym zdaniu nie upomniał się o Żołnierzy polskich a tych radzieckich, których możemy wymienić za wrak naszego samolotu, zniszczonego w wyniku ataku terrorystycznego z rozkazu bandyty Putina i przy biernej ale pomocnej postawie premiera Tuska, przyczynił się do zamachu w Smoleńsku.
Z Twoją ocena się zupełnie zgadzam. Do żołnierzy służących kiedyś w formacjach hitlerowskich dodam tylko, że duża część wyjechała do RFN w ramach Gierkowskiej umowy o "łączeniu rodzin", duża też część skorzystała z możliwości uzyskania niemieckiego obywatelstwa. Zdaję sobie sprawę, że w generalnej większości z przyczyn materialnych ale tym samym obecnie trudno stwierdzić, którzy zostali wcieleni do hitlerowskiego wojska przymusowo, a którzy poszli tam dobrowolnie. Mówiąc o żołnierzach radzieckich w podświadomości myślimy o Rosjanach ale przecież to nie jest prawda. Stalin i Beria byli Gruzinami , Hruszczow i Breżniew to Ukraińcy. Skład narodowościowy Armii Radzieckiej to istna mieszanka. W Armii prócz narodów dla nas egzotycznych byli też Niemcy i Polacy. Czy żołnierze mieli powody by oszczędzać Niemców, zbyt mało wiemy o zbrodniach tych ostatnich na terenie Rosji Sowieckiej. Odwet i zemsta bywa okrutna. W mundurach niemieckich też pewnie aniołków nie było. Mówiąc o Ukraińcach ograniczamy się tylko do UPA, ale przecież to oddziały ukraińskie (żołnierze hitlerowscy) wyprowadzali ludność cywilną z Warszawy po przegranym Powstaniu pastwiąc się nad nią i gwałcąc. To Ukraińcy byli także strażnikami w obozach koncentracyjnych. Po stronie Niemiec walczyli też też Rosjanie gen. Własowa. Mówiąc o gwałtach, wśród Niemek krążyło powiedzenie, że wolą Rosjanina na brzuchu niż Amerykanina nad głową. Czy Roosevelta albo Churchilla, ktoś sądził za zbrodnie wojenne ludobójstwa, a przecież niewątpliwie zbrodniarzami byli. Ich imieniem nadaje się nazwy ulic, placów i obiektów. Gdyby w Międzybłociu był obelisk poświęcony Stalinowi, Breżniewowi, Berii czy nawet Żukowowi powiedziałbym ok. takie są koleje losów oceny historycznej tego lub innego ustroju, ale mścić się na zwykłym żołnierzu, który oddał swoje życie w walce. Tak naprawdę nie o ideę, ustrój taki czy inny, o zasadach którego czasem nie miał pojęcia. Przed sobą miał wroga i dwa wyjścia, albo on zabije albo sam zginie. Mścić się na kamieniu i tablicy dlatego, żeby gorliwy urzędas lub działacz mógł wykazać jak to "walczy" z komuną, to barbarzyństwo. Jako naród dziczejemy.
Do Uzupelni. Churchill i Roosevelt zbrodniarzami wojennymi? Dobrze się czujesz?
mamy ciekawa historie ,mysle ze powinnismy tez miec troche szacunku do wszystkiego co sie wtedy wydazylo,po II wojnie swiatowej zamieszalo sie glownie w Polsce,pomieszalo sie troche narodowosci i mamy jak mamy,szanujmy sie na wzajem i bedzie dobrze, ja tez mam wiecej do ruskich niz do niemcow ,ale to juz moja prywatna sprawa,mysle ze takich jak ja jest wielu,tylko musimy milczec i tyle,w czasach komuny tez bylo roznie jak po wojnie AKowcy objeli rzady ,ale nie o to przeciez chodzi zeby nosic w sercu uraze cale zycie.Teraz Ukraincy maja przerabane przez ruskich i tak to jest niektore narody nigdy sie nie zmienia.
Pamiętam jak Złotowie w latach osiemdziesiątych mówiło się:"Że gdyby nie czterej pancerni i pies,to nasi wygrali by wojnę" :)
A ja wszystkich pogodzę. Zobaczcie ile napisano o Rosji, ZSRR i Niemcach. Tak, mamy całą trójkę z których w każdym z tych państw służyli wszyscy z wymienionych krajów. Każdy gdzieś zrobił coś dobrego i złego. Przyjmując że wszyscy chcieli wyzwolić nękane państwa z Hitlerowskiej agresji, musimy im oddać rację. Z tego powodu nie powinniśmy roztrząsać tego czy ktoś został wcielony bo chciał, czy przymusowo do każdej z wymienionych formacji nawet tej z lllRzaszy czyli Wermachtu i Armii Czerwonej. Obie były siebie warte z tym że to właśnie Armia Czerwona goniąc także swojego wroga do Berlina, obrywa największe cięgi. Obrywają je też żołnierze Armii Ukraińskiej i Polskiej jako żołnierze LWP. Z wszystkim można było by się pogodzić, ale jak dzisiaj wytłumaczyć to że mieszkańcy tych wymienionych krajów bardzo, ale to bardzo lgną do Niemiec i Niemców, czyli tych którzy jeszcze żyją a w czasie wojny popełniali lub popierali makabryczne zbrodnie wojsk hitlerowskich w całej Europie. Co sądzić o tym że nie tylko Polacy ale i Rosjanie, Ukraińcy, litwini i inni doświadczeni okupacją nadludzi Niemców, wcześniej za marki a dzisiaj za euro, sprzedają pamięć o tamtych zbrodniach. Jak to jest że ten przez kogo świat przeżył koszmar ll Wojny Światowej dzisiaj w Europie jest jego najważniejszym i najlepszym miejscem do życia nie tylko dla nas czy obywateli innych państw. Z tego można tylko wywnioskować że człowiek to dziwny zwierz, ojczyzn ma tyle ile chcesz a na tego co kasę daje nic nie powie bo lepsze życie mu daje. Dziwny te nasz Naród, który niszczy swoją tragiczną przeszłość tylko dlatego że dzisiaj zależy od wcześniejszego zabójczego wroga. Mając to na uwadze może dla ratowania Honoru Polskiego Żołnierza warto by było abyśmy korzystając z tego co Polakom z wyboru na uchodźctwie dają Niemcy, nie oceniali swoich w ciemno rzucając wulgarne oceny na tych którzy nie tworzyli przyszłości geopolitycznej Europy. Czy my dobrowolnie rezygnując z mieszkania w Polsce, pracy w Polsce, możemy o sobie mówić że jesteśmy w porządku wobec ojczyzny. W końcu będąc tam, trzeba zapytać, który hymn ma da nas większą wartość.
Jakiemuś partyjnemu działaczowi prawko w Złotowie zabrali?
Tam powinna być tablica z 99 krzyżami katolickimi i 9 prawosławnymi.Bez tekstu żadnego.Może data jedynie.Jak ktoś postawi,to kto krzyże usunie?
Odp. brzmi IPN. U nas żadna pamięć się nie liczy. Mieszkańcy mówią że żyją Tu i Teraz, reszta to Cyrk.
My pamiętamy dzięki wspomnieniom dziadka Franciszka (1906-1994).Ramie w ramie o wolność...Edmund Fetting -"Nim wstanie dzień" .Słowa Agnieszka Osiecka.
Moj pradziadek byl w Wehrmachcie sila wcielony. Historia jest ciekawa. Ale my juz Polacy czy jak kto woli Volksdeutsche z niemieckimi papierami. Poplatane sa losy ludzkie.
No a są pomniki wermachtu w Polsce? Tu nie ma symetrii. Przez lata mówiono że to nasi wyzwoliciele i przyjaciele a to byli najeźdźcy tylko ze wschodu. I nic to nie pomoże moralizowanie. Być może zdarzali się porządni sowieci ale to nie zmienia faktu że to byli najeźdźcy i okupanci.