Kiedy spojrzałem na kwotę podwyżki dla pani skarbnik ze Złotowa, pierwsza rzecz, jaka mi przyszła do głowy, to skok na kasę.
Taka hojność z dnia na dzień, wzrost wynagrodzenia o 5400 złotych do kwoty blisko 15 tysięcy nawet dla najbardziej zagorzałych zwolenników obecnej władzy w mieście musi robić wrażenie. Skarbnik dostała podwyżkę o prawie 60 procent, a zwykli pracownicy miejskich instytucji w tym roku średnio o 4 procent. Trudno, zwykli pracownicy, którym trzeba wytyczać plany, jak widać, nie zasłużyli na więcej. Na bardzo dużo więcej u burmistrza Pulita zasługują tylko dwie panie. Jeden z urzędników mówi wprost: wstydu nie mają! No nie mają.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe, ile odprawy emerytalnej się należało po takiej podwyżce.
To tylko sześciokrotne pobory, brak słów.
Redaktorze, 5400 z 10000 to 54%.
No i zobaczcie, jacy wyrozumiali a pewnie pracują za najniższą krajową jeśli wogóle pracują. Widać że śliniący się fajterzy siedzący na karku rodziców, zawsze są Za. Więc może dołożą się do ubogich pensji urzędników naszego magistratu, tych którzy nie zostali objęci podwyżkami.
Będziesz miał pojęcie o finansach jak Pani Skarbnik to dostaniesz podwyżkę.
Jasne, bo pani skarbnik jest bogiem wśród finansistów. Dla Twojej wiedzy, gros roboty za nią wykonują pracownicy, których jakoś burmistrz aż tak nie docenił. Skandaloza i tyle. No ale kto bogatemu zabroni. Szkoda tylko, że to bogactwo z publicznych pieniędzy. Teraz dopiero widać, kto tak na prawdę rządzi w urzędzie. Burmistrz bez pani skarbnik nie wiedziałby, jaki jest dzisiaj dzień. Aż tyle i tylko tyle.
Rozumiem, że 2 lata temu pani skarbnik nie była warta takich pieniędzy, ani 5 lat temu, a nabrała wartości w ostatnim miesiącu swojej pracy na etacie. Po co daje się człowiekowi odchodzącemu na emeryturę ogromną podwyżkę, skoro za chwilę jego wiedza nie będzie do dyspozycji pracodawcy? Wniosek jest prosty - żeby dać mu jeszcze potężniejszą odprawę. Czy to uczciwe? Oceńcie sami. A była już pani skarbnik jest nadal widywana w drodze do i z urzędu, więc wygląda na to, że odprawę zgarnęła, ale odpoczynek jej nie w głowie. Czyżby dzieło? A może zlecenie? Ciekawe za ile tym razem. Przeciętny pracownik w urzędzie ma pensję niewiele wyższą od sprzątaczek, ich praca nie jest nic warta. Ciekawe co by burmistrz zrobił, i ile warta byłaby praca, gdyby wszyscy nagle złożyli wypowiedzenia. O pracę w urzędzie już nikt się nie zabija, może czas postarać się docenić i zatrzymać tych pracowników, których się ma. Urząd już nie raz borykał się z problemem przy obsadzeniu stanowiska, bo nie było kompetentnych chętnych albo chętnych w ogóle. Ciekawe dlaczego, jakoś nikt refleksji nie ma.
Bunia, aplikuj na stanowisko. Jak ma funkcjonować urząd bez skarbnika? Nie ma nikogo chętnego.
Noooo, panie Naczelny. Pulit to ma gest, on wie kto na ile i na co zasługuje. To on jest najważniejszym suwerenem swojego fotela, reszta to tylko dodatek do niego. Ten pan, nie taki bezstronny, on dużo dołoży do portfela sobie, urzędnikom od których jest zależny. Nam mieszkańcom też dużo dołoży do podstawowych opłat lokalnych i to w jak najwyższych stawkach. Dołoży tak, aby nasze portfele na ich pensje sukcesywnie były opróżniane w całości z tego co obecny Rząd nam da, właśnie po to aby było z czego dołożyć wybranym. Dziwnym jest to że w całej tej sprawiedliwej walce do samorządu przed wyborami, dzisiaj mieszkańcy notabene ich wyborcy obok tak jawnego szwinglu, przechodzą obojętnie. Nie wiem czy społeczność lokalna, jest tak głupia że wszystkie zahciewajki realizowane bez skrupułów przez królestwo miasta, jest gotowa im zapomnieć gdy tylko ruszy karuzela zabawowa na słynnym Półwyspie. Niestety ale jest tak że oni wiedzą co robią, i nigdy nie zgodzą się oddać tego co już wzięli, czy im dano. Przecież pamiętamy jaka była reakcja społeczna, gdy podobny schemat podniesienia uposażenia wybranym, zastosował obecny Rząd. Czyżby w tym przypadku miało by być inaczej, czy to ma być przygotowanie nas do tego co czeka Polaków, gdy w niefortunny sposób do władzy przez głupotę lub przypadek, ponownie do władzy zostaną wybrani ci których hasło brzmiało,, Oby Nam Żyło się Lepiej ". Cóż ,, równi i równiejsi ", oto jest dziwne pytanie, bo czemu tu się dziwić skoro ma zastosowanie nie tylko w uposażeniach ale i prawie. Tak prawie i to tym najważniejszym ,, równym prawie ", które zawiera nijaka KONSTYTUCJA. Każdy przeciętny Polak, wyborca, w różnych sprawach własnych, tych dotyczących pracy, płacy, należności, wolności i korzystania z niej w równym prawie, od władz samorządowych, ich decyzji, dowiaduje się dla kogo KONSTYTUCJA, jest napisana. Coś co powinno dotyczyć wszystkich, nie dotyczy nikogo, więc co się dziwić że ,, wybrani " robią co chcą. Nadal mamy do czynienia z sytuacją że im gorzej dla nas, tym lepiej dla nich bo przecież za nic nie odpowiadają. A i przed kim by to mieli czynić, skoro takie a nie inne równe prawo dla wszystkich w Polsce mamy. A jeszcze nie tak dawno Budżet Miasta się nie spinał. Czy z naszego powodu?.
jeżeli nikt nie chce tej posady przy poprzednim uposażeniu, to pani skarbnik miała prawo zażądać więcej jak poprzednio, z tego co wiem to ani pan Wełniak, ani pan Koronkiewicz nie zgłosili sowich kandydatur na to stanowisko
Nie o to chodzi, że nie było chętnych na stanowisko skarbnika z powodu pensji (bynajmniej nie niskiej), ale nikt nie miał ochoty współpracować z burmistrzostwem, kapujesz?
Co Ty za bzdury piszesz , to co wiem jeden i drugi da na emeryturze i żaden z nich się nie pcha na to stanowisko bo nawet nie mają tego zawodu. Czemu ma służyć ten hejt na nich nie pojęte . Czy Ty przeczytałeś osiole ten artykuł ze zrozumieniem? Tutaj chodzi o skalę podwyżki.
Jeszcze nie tak dawno jako mieszkańcy, byliśmy straszeni brakiem pieniędzy w budżecie miasta skąd powstał kolejny konflikt i stawianie radnych pod ścianą a mieszkańców pod murem. Jeszcze w grudniu grożono nam podwyżkami za dziurawe inwestycje wodociągowe, bałaganiarski wywóz odpadów komunalnych, podatków. Tak to ten sam burmistrz, który wtedy nie miał pieniędzy jak Rostowski a teraz proszę, jaki chojny. A może by tak uzasadnienie co do tych 5600zł i prawie 16 tysięcy pensji. Co w ciągu ostatnich ośmiu lat powstało z inicjatywy miasta co przynosiło by konkretne zyski do budżetu, które zaksięgowano w skarbcu miejskim. Jakie inwestycje dające przyszłość młodym mieszkańcom miasta, wyborcom burmistrza na nich czekają, czy tylko te przewidziane w wizji dot. Funduszy Norweskich. Wizji opartych na wykopaliskach i planach opartych na opracowywaniu projektów. Proszę wymienić i uzasadnić, choćby trzy inwestycje dochodowe, które powstały i uzasadniały by tak olbrzymie podwyżki w czasie gdy z powodu inflacji i drożyzny wszystkim mieszkańcom, kurczą się portfele i żołądki. Co te osoby z tymi podwyżkami, mają inne żołądki? Co rzeczywiście przez te osiem lat zrobiono dla miasta, tylko proszę nie wymieniać inwestycji prywatnych i deweloperskich. Chcemy poznać te pochodzące od władz miasta w realu a nie w przyszłościowej mgielnej wizji.
16000 to marny grosz
Przecież nie masz zielonego pojęcia o pracy tych Pań. A na marginesie dlaczego obiektywnie w artykule nie napisałeś, że podwyżka dotyczyła tylko miesiąca ciężkiej pracy.
W punkt. Kolejny element nagonki na burmistrza. Widać, że to organ kc starego układu i grupy pieniądzu.
Co??? 4 % przez jeden miesiąc. I te panie jeszcze tam pracują?
Złotowskie.pl to taki nasz lokalny tvpis - o obiektywnym dziennikarstwie szef nie słyszał :)
Stara śpiewka. Wszyscy są przeciwko. To się nazywa syndrom oblężonej twierdzy. Słabe i zbyt często powtarzane. Wychodzi na to, że burmistrz może robić co mu się żywnie podoba, a każdy kto się ośmieli skomentować, to ten zły. Jeśli Ty nie widzisz w tej podwyżce nic niestosownego, to jest tylko jedno wyjaśnienie. Wlazłeś komuś w dupę tak głęboko, że jest za ciemno by cokolwiek dostrzec.
Może jakby artykuły były obiektywne nie byłoby tych porównań? Warto przemyśleć.
A co w tym artykule jest nieobiektywnego? Pani skarbnik dostała ponad 50% podwyżki (ponad 5000 zł)? Dostała! Inni, szeregowi pracownicy dostali 2-4 % podwyżki (50-100 zł), albo i nie dostali wcale? Zgadza się! Co tu jest niezrozumiałego? Ja wiem, że skarbnik to odpowiedzialna funkcja i dlatego też pensja na tym stanowisku wynosiła 10000 zł, czyli była 2-3 krotnie wyższa niż szeregowego pracownika. Tylko dlaczego w dobie kryzysu, inflacji, wojny i pandemii, innym pracownikom wmawia się, że to nie czas na podwyżki, że trzeba zacisnąć pasa, że brak pieniędzy, a po cichutku robi się skok na kasę. Jeśli Ciebie to nie wzrusza, to gratuluję dobrych stosunków z jedyną słuszną władzą. :)
to, że obiektywne dziennikarstwo powinno konfrontować różne punkty widzenia. napisane jest mniej więcej, że po przejściu na emeryturę ciągle pracuje na swoim stanowisku i zarabia zawrotną kwotę. to czego brakuje to druga strona. jeszcze chwilę przed odejściem na stanowisko skarbnika ogłoszony został nabór na stanowisko Skarbnika Miasta i nikt się nie zgłosił do aplikowania. ogłoszenie o naborze zostało nawet wydrukowane w ogólnopolskiej Gazecie Prawnej. Skarbnik zgodziła się pomagać Urzędowi dopóki ktoś nie zajmie jej stanowiska. wynagrodzenie w umowie, rozliczane jest na roboczogodziny i to jest ileś godzin tygodniowo. argumenty za przyjęciem umowy to: a) bez pomocy Urząd Miasta ma bardzo ograniczone funkcjonowanie, b) była korzystna finansowo. i tyle w temacie. artykuł aktualności zdecydowanie nie daje pełnego obrazu sytuacji, mam wrażenie że specjalnie.
To, że nadal pracuje, to zupełnie inna kwestia. Sedno problemu jest w tym, że od stycznia dostała nagle ponad 5000 podwyżki. A inni pracownicy po kilkadziesiąt złotych. Jeśli w tym szukasz jakiejś manipulacji, to ja przepraszam bardzo.
Ciekawe, ile odprawy emerytalnej się należało po takiej podwyżce.
To tylko sześciokrotne pobory, brak słów.
Redaktorze, 5400 z 10000 to 54%.