– Czasami nie wiem co mnie bardziej boli: ręce czy nogi, bo wekowanie jest bardzo pracochłonne – mówi Monika Goldiszewicz. Wtedy do akcji wkracza mąż – pomocnik. – Ale zawsze podsumowuje to zdaniem: za jakie grzechy?
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo fajną metodą konserwowania owoców,warzyw a nawet kwiatów jadalnych - jest ich suszenie.Zmniejsza się ich objętość.Mozna kilogramy takich "cudów natury" zmieścić w jednym słoiku.Jest dużo filmików dostępnych jak to robić,nawet w sposób bardzo oszczędny-bez specjalnych urządzeń,które wręcz pożerają prąd.Bez lodówki,zamrażalki w niepewnych czasach da się także "przeżyć"do kolejnych zbiorów.
Gratulacje dziewczyno pracowita.Ja również wekuję owoce do słoików twist z zakrętkami.To sposób bardzo szybki i zaden słoik sie nie otworzy a zimą napoje jak znalazł bez konserwantów. Kupne mają zupełnie inny smak bo z konserwantami.
Bardzo fajną metodą konserwowania owoców,warzyw a nawet kwiatów jadalnych - jest ich suszenie.Zmniejsza się ich objętość.Mozna kilogramy takich "cudów natury" zmieścić w jednym słoiku.Jest dużo filmików dostępnych jak to robić,nawet w sposób bardzo oszczędny-bez specjalnych urządzeń,które wręcz pożerają prąd.Bez lodówki,zamrażalki w niepewnych czasach da się także "przeżyć"do kolejnych zbiorów.
Gratulacje dziewczyno pracowita.Ja również wekuję owoce do słoików twist z zakrętkami.To sposób bardzo szybki i zaden słoik sie nie otworzy a zimą napoje jak znalazł bez konserwantów. Kupne mają zupełnie inny smak bo z konserwantami.