Mateusz S. pójdzie do więzienia. Ponownie. Napadając na sklep w Złotowie popełnił przestępstwo w warunkach recydywy.
Odpowie za czyn z piątego sierpnia ubiegłego roku. W niedzielny wieczór z nożem w ręku wtargnął do sklepu „Żabka” przy ulicy Krzywoustego. Zażądał od kasjerki wydania gotówki, kilku butelek droższego alkoholu i papierosów. Kasjerka spełniła żądania napastnika. Mężczyzna zbiegł z miejsca zdarzenia. Na podstawie zeznań świadków udało się ustalić jego tożsamość. Okazało się, iż sprawca zamieszkiwał dawniej okolice sklepu.
– Byłam na zapleczu. Usłyszałam dźwięk, jaki rozlega się, gdy ktoś wchodzi środka – dzień po zdarzeniu relacjonowała nam ekspedientka, która podeszła do mężczyzny, aby go obsłużyć.
– Stał przy wejściu za ladą – dwudziestoletnia kobieta myślała, że to klient jak wielu innych. Wyglądało, jakby przeglądał produkty przed zakupem.
– Zapytałam, czy może pomóc. Stał i powiedział, że mam wyciągać pieniądze z kasy – ekspedientka przyznaje, że pierwsze co zakomunikowała sprawcy, to że są kamery, które rejestrują wszystko, co dzieje się wewnątrz i to również będzie nagrane. Mężczyzna miał powtórzyć jedynie, że ma wydać mu pieniądze z kasy. Kobieta uległa po tym, jak napastnik wyciągnął nóż.
– Zwykły, kuchenny. Średniej wielkości – opisywała narzędzie.
– Podeszłam do kasetki i wyciągnęłam wszystko, co kazał – po tym mężczyzna ustawił się przed ladą, jakby miał kupować czy płacić za dokonane zakupy.
– Wtedy zażądał alkoholu i papierosów – kobieta wydawała sprawcy to, co miała pod ręką. Chciała, żeby sytuacja jak najszybciej dobiegła końca, była wystraszona i spanikowana.
W pierwszej chwili myślała, że to jakieś wygłupy, a mężczyzna zakomunikuje za chwilę, że to żart. Z powagi sytuacja zdała sobie sprawę w momencie, gdy wyciągnął nóż. Wspominała, że po otrzymaniu pieniędzy, kilku butelek whisky i papierosów opuszczał sklep z bezczelnym uśmiechem.
– Nie otworzył drzwi ręką, tylko kopnął nogą – przypominała. W budynku była z nią inna kobieta, która, słysząc co się dzieje, schowała się za regałem na zapleczu. To ją ekspedientka poprosiła o powiadomienie policji. Sama była w zbyt dużym szoku, żeby rzeczowo informować o zdarzeniu. W strachu zakluczyła tylko sklep, aby sprawca nie wrócił do środka.
Gdy kobieta opisała mężczyznę policjantom, ci szybko mieli dać do zrozumienia, że wiedzą, o kogo chodzi. Tego dnia, kilka godzin przed zdarzeniem, sprawca był zresztą widziany przed sklepem, który nocą obrabował. Napadnięta ekspedientka rozpoznała go na zdjęciu bez problemu, we wcześniejszych dniach także go widywała.

Broniąc się podczas procesu mężczyzna twierdził, że to nie on napadł na ten sklep
Napastnika skazano za art. 280 par 2 kodeksu karnego, czyli rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia, w związku z art. 64 par. 1 kk (działanie w warunkach recydywy). Zasądzono od niego również naprawienie szkody na rzecz pokrzywdzonego – prowadzącego sklep, chodzi o zwrot kosztów kradzieży na łączną kwotę blisko 2 tys. zł.
Jaka była linia obrony skazanego? – Że to nie on – wyjaśnia Prokurator Rejonowy Sebastian Drewicz. Podkreśla jednak, że sąd nie miał w tym względzie wątpliwości.
Do chwili zamknięcia tego numeru „AL” wyrok nie był prawomocny (w poniedziałek 29 kwietnia minął termin na ewentualne złożenie apelacji od wyroku).
Jak wyjaśnił nam prokurator, ostatnią karę pozbawienia wolności mężczyzna odbywał od 20 sierpnia 2015 roku do 9 maja 2017 roku.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co za kretyn
Wcale mnie nie dziwi ze wiele przestępstw jest popełnianych w warunkach recydywy. Tak działa system ,,resocjalizacji "w naszych więzieniach. Po wyjściu większość staje się ,,lepszymi " ludźmi mają wydziarane kropki na tyłkach itd.
Tu zadna resocjalizacja by nie pomogła bo to po prostu debil. Co on myślał ze ucieknie za granice i ulozy sobie zycie na nowo za sos z Zabki ? Pojeb przez duze P
niech sie lepiej gazeta wypowie dlaczego tak szybko jak sie pojawil artykul o smierci noworodka ktory urodzil sie w zlotowskiej umieralni to tak szybko go usuneli?? stwierdzili ze pomoga szpitalowi tuszowac sprawe aby nikt w zlotowie nie wiedzial czy po prostu ktos zaplacil wiecej aby ten artykul usunac ?? Zapewne zaden z pismaków zlotowskie / aktualnosci nic nie odpisze bo po prostu jaj nie maja :)
Artykuł jest do przeczytania w gazecie z 30 kwietnia. Niestety już niedostępnej w sprzedaży papierowej, ale w razie zainteresowania prosimy pisać na redakcja@zlotowskie.pl z prośbą o e-wydanie w cenie 2,46 zł brutto
A czego spodziewać się po ludziach z kropkami na tyłku? Kropeczka na tyłeczku i juz człowiek w porządeczku. Git.
Artykuł zdjęty? Standard, zaraz pojawią się ogłoszenia że szpitala. Tak już bywało.
Tyle miesiecy potrzeba było na procesowe załatwienie sprawy. Wcale mnie nie dziwi, że sądy sa zawalone sprawami. Dlaczego w tak oczywistej sprawie tyle mija czasu od ujawnienia sprawcy do jego skazania?
5lat za rozbój. O lat za kradzież miliardów a to też rozbój. I tak w kółko Macieju.
Sprawdż w KK co to jest rozbój a co to kradzeież. A potem komentuj.
Rozbój jest wtedy kiedy są pokrzywdzeni fizycznie. KK znawco ! Ograbić ludzi można bez napadu, poczytaj zakończone sprawy KK.
I Ty też się mylisz z wykładnią przestepstwa "rozboju".
Patolka zlotowska wkrótce przescignie patolke jastrowska Jak bym robił zakupy w trakcie tego napadu to bym go powalił znam wudzistu i srudzitsu oraz tekwondo hifi stero fight system 32bit.exe setup windows A na powaznie silny cios wykrecenie reki moze zlamanie gleba podduszenie wrazie w jajby sie szarpal dzgniecie jego wlasnym nożem w ramach obrony
Podaj te kody do Mortal Kombat a nie sie chwalisz
Skatowanie przeciwnika w ramach obrony koniecznej sie popraktykuje chetnie
Porządnych chłopaków zamykają za kraty zamiast tych ćpunów od marihuany...
Ta cała rodzina S. z ul.Krzywoustego to złodzieje.Mnie okradł w nocy Ryszard S. ukradł dużo towaru i też wyparł się w Sądzie ,że to nie on,że te rzeczy dostał od kolegi.Szkoda,że policja ze mną nie jechała do niego z rewizją na rozpoznanie moich rzeczy.W moim plecaku po mieście spacerował i nawet na poczcie z moim plecakiem był bo kolor khaki z czarną lamówką. Na kradzionym jadą a z policją i sądem bawią się w ciuciubabkę bo na rozprawie miał Ryszard S.adwokata z Urzędu (zapłaconego z naszych podatków).A ja bez adwokata.Sprawę umorzono.Sędzina na rozprawie na mnie krzyczała "czy to pani na pewno".Złodziei takich jest więcej jak widać.
Co za kretyn
Wcale mnie nie dziwi ze wiele przestępstw jest popełnianych w warunkach recydywy. Tak działa system ,,resocjalizacji "w naszych więzieniach. Po wyjściu większość staje się ,,lepszymi " ludźmi mają wydziarane kropki na tyłkach itd.
Tu zadna resocjalizacja by nie pomogła bo to po prostu debil. Co on myślał ze ucieknie za granice i ulozy sobie zycie na nowo za sos z Zabki ? Pojeb przez duze P