Reklama

Pierwsze dożynki po wojnie w Dolniku?

03/08/2016 07:00
– Od wojny na pewno nie było tu dożynek – mówi sołtys Dolnika Maria Rachfał. To się niebawem zmieni. Dokładnie 27 sierpnia

Wieś z historią

Według historycznego opisu tej miejscowości, pierwsze wzmianki o Dolniku pochodzą z XIX wieku. Istniał tam wówczas młyn o nazwie Molendium Nadolnik. Do 1871 roku właścicielem wsi był Andrzej Goetzendorf–Grabowski. Po jego śmierci wdowa po nim, Maria z Nikolewskich, wyszła za Witolda Łubieńskiego herbu Pomian, który tym sposobem wszedł w posiadanie Dolnika i Paruszki. W 1886 r. oba majątki kupił rząd pruski i rozparcelował pomiędzy niemieckich kolonistów. Do czasów II wojny światowej w Dolniku przeważała ludność niemiecka, rodzin polskich było niewiele. Kiedyś Dolnik żył wyłącznie z rolnictwa. Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w latach 70 i 80 minionego wieku zatrudniała nawet setkę ludzi. Przez cały ten czas nie zmieniło się jedno: wieś posiada niezaprzeczalne atuty – dobre położenie i piękne otoczenie. Uroku dodają okoliczne lasy i rzeka Głomia, nad którą widać resztki starego młyna. Niestety piękny dworzec kolejowy pozostał jedynie na zdjęciach. W Dolniku odnaleźć można jedynie resztki jego posadowienia.

Reklama

W Dolniku za czasów najlepszej świetności tej miejscowości istniała taka właśnie stacja PKP

A jak rysowała się historia miejscowych dożynek?

Według relacji najstarszych mieszkańców od wojny na pewno się one u nas nie odbywały

– wskazuje sołtys Maria Rachfał.

A co było wcześniej...

– zastanawia się pani sołtys.

Tego niestety nikt nie pamięta, nie udało się też dotrzeć do żadnych dokumentów, które by to potwierdzały

– dodaje.

Piszemy historię

Jednak już niedługo w historii miejscowości dożynki się zapiszą. Zaplanowano je bowiem w Dolniku, który stanie się stolicą gminno–parafialnego święta plonów 27 sierpnia. Zainicjuje je msza św. polowa o godzinie 14:30 pod przewodnictwem ks. Mirosława Krupińskiego. Na 15:30 przewidziany jest obrzęd dożynkowy, godzinę później część rozrywkowa. Wystąpią m.in. Orkiestra Dęta OSP Krajenka, grupy taneczne KOK Dance i Segreto, kapela Mysomtacy oraz Zespół Ludowy Dzwon z Podróżnej, który przyjedzie ze swoim „Rodzynkiem”. Niespodziankę przygotowują uczniowie z SP w Skórce i ich rodzice. Nie zabraknie także turnieju dożynkowego i zabawy tanecznej. Ta druga, pod tajemniczą nazwą „Biesiada Show”, rozpocznie się o godzinie 20:00 i poprowadzi ją zespół Looka.

Reklama

To nie jedyne atrakcje

– wtrąca pani sołtys.

Nad „kaczym dołkiem” organizujemy wystawę sprzętu rolniczego. Ksiądz proboszcz poinformował, że jeśli polowanie się uda to będzie dzik. Będzie też chleb ze smalcem, grochówka wojskowa, domowe wypieki – głodny nikt nie wyjdzie

– zapowiada Maria Rachfał. Prezentować będą się też wieńce. Ten z Dolnika już od kilku miesięcy przygotowuje pani Anna Gruba.

Lokalni rękodzielnicy będą podczas dożynek prezentować swoje prace. Chcemy, żeby zostali docenieni

– mówi sołtys Dolnika. Wśród atrakcji pojawi się też konkurs z fantami do wygrania. Starostami święta plonów będą Sylwia Włodarczyk oraz Henryk Kania.

Reklama

A dekoracja wsi?

Deklaracji mamy sporo. Pomoże nam też RSP Dolnik, a jakie „scenki” powstaną przy domostwach, to się okaże w czasie dożynek, na które już teraz zapraszamy

– mówi pani Maria.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kacha - niezalogowany 2016-08-03 10:09:27

    Pięknie napisany artykuł. A dożynki w Dolniku powinny się odbyć.macie dobry plan i życzę wam aby tylko pogoda dopisała.Bawcie się dobrze bo wam się to należy, trochę dobrej rozrywki i oby tak co roku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-24 11:54:44

    Witam serdecznie mieszkancow Dolnika. Mam pytanie,w ktorym roku zostal uruchomiony przystanek kolejowy?Moj wujek mieszkal w Zeleznicy gdzie otrzymal od rzadu 7-8h ziemi wraz z zabudowaniami (dokladnie nie pamietam)pracowal w jednostce wojskowej w Pile.Zostal zastrzelony przez Niemca idac na dworzec PKP w Krajence.Zatrzymany go na drodze naprzeciwko starej strzelnicy i w lesie po przeciwnej stronie,zastrzelil.Zadaje sobie pytanie dlaczego nie poszedl do Dolnika, gdzie mial krotsza droge 2km,a poszedl do Krajenki 5km?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama