Pamiętam, to był 2011 rok, miałem wtedy 15 lat. W Sparcie zadebiutowałem jako kadet. Treningi zacząłem dość późno, bo większość chłopaków przygodę z boksem zaczyna jednak w trochę młodszym wieku. Stracony czas nadrabiam ciężką pracą, którą udało mi się już doprowadzić do kilku ciekawych walk na fajnych galach. W sumie stoczyłem już około 50 walk, z których ponad 30 kończyłem zwycięsko.
Co prawda lubiłem piłkę nożną, ale zawsze wolałem sporty indywidualne. Sam na sam, tylko ja i przeciwnik.
Zawsze mnie ciągnęło do rywalizacji, w której mam bezpośredni kontakt z rywalem. Poza tym zawsze miałem ciężki charakter, a boks pozwala mi nad nim pracować.
Reklama
Jak byłem młody miałem małe problemy szkolne i ciężki okres dojrzewania. Po jednej z takich przygód na pierwszy trening zaprowadził mnie kolega ze szkoły i tak wreszcie założyłem rękawice. Raz, drugi, aż mi się to spodobało.
Pierwsze próby były dość ciężkie, mój sparingpartner Przemek Pikulik strasznie mnie wtedy rozbijał. Szkoda, że teraz już nie boksuje, choć czasem przychodzi do nas na salę.
Moja mama od początku jest temu przeciwna, nie chce oglądać moich walk i bardzo się nimi stresuje. Ostatnio moją walkę można było zobaczyć w TVP Sport, mama ponoć wyszła z pokoju i wróciła dopiero na werdykt. Mój ojciec na walki chodzi, ale też zawsze bardzo się przejmuje.
Reklama
Chciałbym w październiku pojechać na Młodzieżowe Mistrzostwa Polski do Sulejowa, mam nadzieję, że Klub pozwoli mi się tam wybrać. Chwilę później odbędą się zresztą Mistrzostwa Polski Seniorów, w których też fajnie byłoby się pokazać.
Czuję, że się rozwijam, coraz częściej jeżdżę na sparingi, mam fajne propozycje walk, jak chociażby pojedynek z Mistrzem Polski Mikołajem Toberą na gali w Wałczu. Niebawem szykuje się kolejna ciekawa propozycja. Na pewno chciałbym swoją przyszłość związać z boksem. Powoli myślę o przejściu na zawodowstwo.
Reklama
Raczej nie, chociaż na pewno z chęcią będę tu zawsze wracał. Miałem już propozycje z różnych klubów, ale na razie chciałbym wykorzystać do końca czas młodzieżowca.
Mam raczej skromne osiągnięcia, na imprezach mistrzowskich w ćwierćfinałach zazwyczaj trafiałem na wyżej notowanych rywali, m.in. mistrzów Polski, ale dzięki tym pojedynkom zdobyłem to, co najcenniejsze, czyli doświadczenie. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się jeszcze wywalczyć jakiś medal, chociaż w kategorii 75 kg jest naprawdę mocna stawka.
Reklama

Pięściarskim wzorem jest dla Piotra Krzysztof „Diablo” Włodarczyk
Od początku i, mam nadzieję, do końca. Trener bardzo przykłada się do treningów, pomaga w życiu prywatnym, za co chciałbym mu gorąco podziękować. Nawet jak podejmę współpracę z nowym szkoleniowcem, to chciałbym, żeby trener Tetzlaff gdzieś tam w moim narożniku był. Teraz w przygotowaniach do walk pomaga mi również Mariusz Czerwik, za co też jestem mu ogromnie wdzięczny.
Siła i charakter. Trzeba zawsze dążyć do celu i nie poddawać się mimo porażek. Trenować, próbować, aż w końcu wyjdzie. Czekam na swój moment. Czasami trzeba 10 razy przegrać, żeby wreszcie wygrać, ale na szczęście porażki zawsze działały na mnie motywująco. Moim marzeniem jest skupić się tylko na boksie i, mam nadzieję, że ciężką pracą kiedyś do tego dojdę.
Reklama
Mam mocne uderzenie. Z tego względu zazwyczaj zadaję mniej ciosów niż moi przeciwnicy. Koncentruję się na celności i mocy, tak żeby każdy cios wprowadzał u rywala małe zamieszanie. Moim idolem jest Krzysztof „Diablo” Włodarczyk, który też zawsze mocno boksował.
Też mam mocną głowę, nigdy jeszcze nie zostałem znokautowany, ale w boksie olimpijskim ciężko o nokaut, choćby ze względu na większe rękawice.
Dużo lewych prostych. Przede mną dużo pracy i treningów. Mam długie ręce i dobre warunki, co ciągle powtarza mi trener, dlatego chciałbym używać tego atutu jak najczęściej. Z pewnością muszę jeszcze sporo popracować nad techniką, łączeniem różnych kombinacji i na tym właśnie skupiamy się teraz z trenerem.
Reklama
Rozmawiał Leszek Chełmowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ta dziewczyna ma męża od ładnych paru miesięcy gdybyś był /a sąsiadem to zapewne byś o tym wiedział /a ? Tym bardziej ,że to początek ciąży i tego tez nie zauważyłeś /aś
ona jest w ciąży też widziałem to!!! na Domańskiego każdy się zna ale nie wiem z kim jest w ciąży bo ma innego gagusia teraz ta blondyna
Znam tą dziewczynę z dwoma psami i nie jest wysoko w ciąży
Znam tą dziewczynę z dwoma psami i nie jest wysoko w ciąży
A ty co Złotowski PUDELEK?? ,trzeba życzyć chłopakowi dużo szczęścia w sporcie i w życiu prywatnym !!!!!
Dzięki za czujność, już poprawione!
Działaj Piotruś! Powodzenia! PS: Redaktor : Trener to Mariusz Czerwik a nie Mateusz....
Każdy ma oczy i widzi ze ta dziewczyna co ma dwa psy jest wysoko w ciąży sąsiedzi nie mają klapek na oczach
Chyba Twoje, w leb się pacnij
Ta dziewczyna ma męża od ładnych paru miesięcy gdybyś był /a sąsiadem to zapewne byś o tym wiedział /a ? Tym bardziej ,że to początek ciąży i tego tez nie zauważyłeś /aś
ona jest w ciąży też widziałem to!!! na Domańskiego każdy się zna ale nie wiem z kim jest w ciąży bo ma innego gagusia teraz ta blondyna
Znam tą dziewczynę z dwoma psami i nie jest wysoko w ciąży