Reklama

Pływalnia znowu będzie nieczynna

10/09/2020 17:22

Tym razem z powodu prac związanych z renowacją wentylacji obiektu. – Nie można tego było zrobić wcześniej? – pyta radny Krzysztof Koronkiewicz. Dyrektor ZCAS twierdzi, że nie.

Radny pytał o to podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej Złotowa. Podkreślił, że zamknięcie pływalni na kolejnych kilka tygodni w połączeniu z wcześniejszą długą przerwą spowodowaną koronawirusem przyniesie jeszcze większe straty w funkcjonowaniu pływalni. Radny dopytywał, dlaczego prac nie wykonano w trakcie poprzedniej przerwy, która trwała przecież kilka miesięcy. Zapytaliśmy o to dyrektora Złotowskiego Centrum Aktywności Społecznej, który nie był obecny na środowej sesji.

Po pierwsze, zapewnił, że przerwa nie będzie trwała od września do listopada, a będzie krótsza.

Reklama

– Wykonawca zapewnił, że około sześć tygodni wystarczy na wykonanie prac. Rozpoczną się prawdopodobnie w połowie października, potrwają do końca listopada – dyrektor uważa, że w świetle tego, iż z powodu pandemii szkoły nie będą raczej korzystać z pływalni, sytuacja nie jest szczególnie trudna.

– Ponieważ mamy pandemię, z tego co słyszę placówki oświatowe raczej nie będą do nas przychodzić w tym okresie. Wydaje się, że z tego punktu widzenia to będzie właśnie najlepszy okres na wykonanie tych prac – ocenia Drobczyński.

Reklama

Dlaczego nie zrealizowano ich we wcześniejszych miesiącach, kiedy pływalnia była i tak zamknięta?

Przez radnych

– Niech radni przypomną sobie, jak przyznawali środki na realizację tej inwestycji podczas prac nad tegorocznym budżetem. Fundusze powinny być zabezpieczone w styczniu, jednak kilku radnych oprotestowało kształt budżetu i jego ostateczna wersja ustalona była dopiero pod koniec lutego. Do tego czasu, dopóki nie mieliśmy zagwarantowanych pieniędzy, nie mogliśmy wykonywać żadnych czynności związanych z ogłoszeniem przetargu – wyjaśnia dyrektor ZCAS.

Reklama

– Przygotowanie przetargu to skomplikowane kwestie techniczne, wymagały wielu konsultacji, spotkań z firmami, gdzie określaliśmy, co i jak powinno być wykonane, żeby właściwie sporządzić specyfikację zamówienia. Przetarg został ogłoszony na początku maja, po czym został niestety unieważniony, ponieważ firma, która się zgłosiła, nie spełniła formalnych wymogów. Musiał być ogłoszony drugi raz, co miało miejscena początku czerwca. Firma, która go wygrała, musi teraz przygotować projekt, uzgodnienia, uzyskać zezwolenia, czas jest tutaj naprawdę napięty. Zbyt późno była informacja o tym, jakie środki mamy przyznane w budżecie – przekonuje dyrektor.

Skoro w ZCAS liczono, że budżet będzie uchwalony już w styczniu, jak możliwe, że tak wydłużyły się terminy, skoro wszystko miało być przygotowane do przetargu już na początku roku?

Reklama

– Gdyby budżet był uchwalony w styczniu, mielibyśmy więcej czasu, moglibyśmy wystartować ze wszystkim pod koniec stycznia, a tak naprawdę ruszyliśmy pod koniec marca. Dodatkowo sprawę opóźnił fakt, że pierwszy przetarg nie został rozstrzygnięty – odpowiada Tadeusz Drobczyński.

Dyrektor podkreśla poza tym, że z pracami nie można dłużej czekać.

– Sytuacja jest taka, że niedawno sami reanimowaliśmy uszkodzoną już dość poważnie centralę wentylacyjną. Po tych naprawach mogła pracować latem, gdy powietrze ma wyższą temperaturę, natomiast gdy będzie chłodniej może być z tym problem. Prace, jakie mają być wykonane w najbliższych miesiącach, załatwią te tematy – zapewnia dyrektor ZCAS.

Reklama

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-09-10 18:39:15

    Co z karnetami? Czy będą przedłużane o okres w którym basen będzie nieczynny?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-09-10 19:26:06

    Będą o ile nie będzie plagi sinic.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-09-10 19:02:37

    Pan Tadeusz jest zatrudniony przez pana Usterka więc co innego może powiedzieć niż ,,przez radnych". To samo co w Warszawie tam też wszystko przez PiS i radnych, awaria goni awarię tylko dlatego że poprzednik podjął się inwestycji. Gdyby nie one nie byłoby usterek i nie trzeba by było ich usuwać. Gdyby nie Laguna, promenady, kaczki na Kaczym Dołku, hale sportowe czy nowe ulice miasta nie było by problemu z ich odnawianiem. Jak by to dzisiaj było pięknie gdyby w tym miejscu stały tylko inwestycje deweloperskie których otoczenie i gwarancja napraw należała by do nich i mieszkańców. To by dopiero były czasy gdzie władza miała by dużo wolnego a radni radzili by tylko które grunty miejskie można jeszcze przeznaczyć pod zabudowę bez względu na ciasnotę i bez pytania o zgodę na inwigilację otoczenia już istniejących domów jednorodzinnych i wielorodzinnych. Laguna, plaża, kino, dom kultury wieczny problem a zobaczcie co się dzieje w centrum miasta na wojewódzkiej ul Mickiewicza dzieje się przed godz 6, 7, 9, 14, 15, 18 jak i po tych godzinach. To też wina radnych i poprzednika. Złotów to miasto jednej ulicy i usterek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama