Reklama

Pod innym kątem

04/07/2012 00:00
Dwufunkcyjny obiekt - kościółek i sala wiejska jednocześnie. Przestrzeń świecka i święta oddzielone od siebie malowanymi na biało drzwiami

Środa 13 czerwca, godzina 8.30. Razem z radnymi Rady Gminy Złotów, wójtem, jego zastępcą i pracownikami administracyjnymi samorządu pakuję się do autobusu. Emocje po wtorkowym meczu Polska-Rosja jeszcze nie opadły, w kuluarach wciąż toczą się rozmowy na ten temat. Przewodniczący Rady Gminy Złotów Sławomir Czyżyk, zapalony kibic, wiesza na tylnej szybie autobusu biało-czerwoną flagę. Jedziemy. W planie jest objazd środkowej i południowej części gminy, wizytacja nowo powstałych i wyremontowanych w ostatnim czasie obiektów, ogólny ogląd poszczególnych miejscowości. Ruszamy.

Na pierwszy ogień idzie Klukowo - wizytować będziemy świetlicę. Obiekt już z daleka rzuca się w oczy - czerwony dach, ładnie wykonana elewacja, nowoczesny system ogrzewania – mieszkańcy Klukowa mogą się czuć dopieszczeni. Po wnętrzach oprowadza nas gospodarz wsi, Marek Drajer. Jeszcze tylko krótka dyskusja o wiejskich placach zabaw, o tym, czy rosnące w sąsiedztwie budynku drzewa powinny być wycięte, czy też nie, i już jedziemy dalej. Autobus obiera kurs na Zalesie – miejscowość nieustannie się rozrastającą. Nowe domki widać praktycznie na każdej ulicy. Buduje się tam też chyba pierwsze w gminie Złotów zamknięte osiedle. Standard? Z całą pewnością wielkomiejski. Jedziemy dalej. Pieczynek. Jak jednym słowem opisać tę miejscowość? Przestrzeń. Ogromne boisko, spory, świetnie utrzymany plac zabaw, staw, w którym kwitną lilie wodne. I ogromna gościnność. Chociaż to dopiero początek wyjazdu, sołtys Zuzanna Gaj zaprasza nas na szybki poczęstunek. W sali wiejskiej czekają ciasto i kawa. Siadamy na chwilkę i znów jedziemy dalej. Kierunek – Święta, Nowa Święta. Przed pierwszą z miejscowości w oczy rzucają się roboty ziemne. Jak informuje jeden z radnych, na porządkowanym terenie ma powstać nowa firma. W Świętej mijamy prężnie działającą kuźnię i skręcamy do Nowej Świętej. Przemierzamy wieś, przed salą wiejską wita nas jej gospodarz, Andrzej Westphal. Otwiera obiekt, kolejno oglądamy wszystkie pomieszczenia. Dużym zainteresowaniem cieszy się stare pianino, zachwyt budzi niedawno wyremontowana kuchnia. Jedni oglądają pokoje bez emocji, drudzy z ogromnym sentymentem. Radny Jerzy Lisowski, emerytowany nauczyciel, jak by to było wczoraj dokładnie pamięta prowadzone tu lekcje. Jedziemy do Wąsosza. Na rozdrożu wita nas bażant. Podjeżdżamy pod salę, otwiera nam sołtys Katarzyna Bauch. Wchodzimy. Zdziwienie: ustawione w równe rzędy krzesełka zwrócone są ku prezbiterium. Za ołtarzem wisi różaniec, przed nim stoją w wazonie różowe piwonie. Pięknie. Okazuje się, że sala spełnia co najmniej dwie funkcje – odbywają się w niej msze święte, także zebrania wiejskie. Wtedy prezbiterium znika za białymi drzwiami. Niesamowite.

Nawracamy do Kleszczyny. W tej miejscowości pyszni się oddany do użytku na początku czerwca środowiskowy obiekt sportowy. Wójt Piotr Lach pokazuje nowoczesne przepompownie. Jeśli o nowoczesności mowa, trzeba wspomnieć o oczyszczalni ścieków w Kaczochach czy - jak kto woli – w Karolewie (podobno mieszkańcy obrażają się, kiedy ktoś używa pierwszej nazwy. Wprawdzie jest ona oficjalna, jednak przez lata wieś nazywała się Karolewo i właśnie tej nazwie mieszkańcy są przychylni). Kolejnym przystankiem jest Sławianowo – z autobusu oglądamy cmentarzyk choleryczny i wyremontowany kościół. Autobus staje, oglądamy boiska (meczowe i treningowe) „Krajny” Sławianowo, ośrodek wypoczynkowy położony nad jeziorem i jedziemy do Bługowa. Tam sołtys Teresa Pawłowska pokazuje nam salę wiejską i ruszamy do Buntowa, gdzie czeka na nas obiad. Gniazdująca w tej wsi bociania rodzina doczekała się aż pięciu piskląt! Co prawda jedno wypadło z gniazda, ale odchowanie nawet czworga zdarza się niezmiernie rzadko.

Potem kurs na Skic. Sławomir Czyżyk pokazuje wciąż dopieszczany park i ładną świetlicę. Duże zainteresowanie budzi zawieszona na sklepie – będącego rzecz jasna własnością przewodniczącego – jedenastometrowa biało-czerwona flaga. Mieszkać w Skicu i zapomnieć o Euro? Nie ma takiej opcji.

Patrycja Koplin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama