Reklama

Pół wieku w straży

04/02/2013 09:03
O coraz większych wymaganiach, braku ludzi, szczególnie młodych, braku pieniędzy dyskutowali na zebraniu okoneccy strażacy na swoim zebraniu sprawozdawczym

Zebranie sprawozdawcze Ochotniczej Straży Pożarnej rozpoczęła miła uroczystość wręczenia medali i odznaczeń, m.in. za wysługę lat. Okazało się, że pomiędzy strażakiem o najdłuższym stażu, a tymi o najkrótszym, jest pięćdziesiąt lat różnicy. Wykaz wszystkich nagrodzonych poniżej.
Przyjęcie sprawozdań, udzielenie zarządowi absolutorium – przebiegło bardzo sprawnie. Nieco więcej czasu poświęcono na wolne wnioski i zapytania. Najpierw glos zabrali goście. Burmistrz Mieczysław Rapta stwierdził, że sam jest społecznikiem, ale strażacy w swojej działalności narażają często zdrowie a nawet życie. Z kolei zastępca komendanta KP PSP w Złotowie Leszek Wójcik przyznał, że okoneccy strażacy wysoko zawiesili poprzeczkę, jeśli chodzi o przeglądy sprzętu i ćwiczenia. – Ale nie spoczywajcie na laurach, bo inni was gonią – zaapelował. Konrad Kopkiewicz komendant ZOM-G OSP w Okonku (prezes OSP w Lotyniu) żartując oświadczył, że boi się na takie zebrania zabierać kogoś z Lotynia. Po ubiegłorocznej wizycie dh Łukasz Krawcewicz zamieszkał w Okonku. Andrzej Kacprzak prezes ZP OSP w Złotowie stwierdził, że w stosunku do jednostek ratowniczo – gaśniczych są coraz większe wymagania, nie idą jednak za tym pieniądze. – Powiedziałem kiedyś na spotkaniu, żeby JRG wzięło sobie na utrzymanie państwo, a samorządy lokalne resztę – mówił.


55 lat w straży to naprawdę wielkie wydarzenie

Naczelnik Marek Mikietyński pytał z kim mają jeździć do zdarzeń. Zdarza się, że do południa nie ma żadnego z dwóch kierowców. – Jeden z kierowców (który jest również strażnikiem miejskim) musi pytać swojego przełożonego, czy może jechać na akcję. Na takie coś nie możemy sobie pozwolić. Może wreszcie nasi posłowie uchwalą jakąś ustawę, która będzie te sprawy regulować.

Burmistrz Mieczysław Rapta poinformował, że kierowca – strażnik miejski, ma jeździć na akcję, ale jego obowiązkiem jest powiadomić o tym swojego przełożonego. – Nie wyobrażam sobie, żeby kierowca porzucił pracę, a komendant straży miejskiej o tym nie wiedział – stwierdził. – Żądając od pracodawcy zwolnienia pracownika na ten czas, trzeba wziąć również pod uwagę jego interes – dodał.

Brązowy medal za zasługi dla pożarnictwa otrzymał Marcin Cybulski. Z kolei prezydium Zarządu Oddziału Miejsko – Gminnego OSP w Okonku przyznało medale za wysługę lat w straży:
Z okazji 55-lecia – Janowi Kubiakowi, a 50-lecia Henrykowi Jesionowskiemu.
Medal za 40 lat otrzymali - Benedykt Mikietyński, Remigiusz Gubow.
35 lat – Mieczysław Gawęda, Marek Mikietyński, Zbigniew Nowakowski
30 lat - Piotr Kubiak, Marek Miara, Mariusz Ikała, Jan Sztuka, Waldemar Mikietyński
25 lat – Bronisława Ćwikła, Janusz Starczewski, Andrzej Jasiłek
20 lat – Grzegorz Mikołajczyk, Piotr Gubow
15 lat – Tomasz Kubiak, Przemysław Jasiłek, Waldemar Szwałek
10 lat – Marcin Cybulski, Krzysztof Cybulski, Janusz Mliczak, Lidia Mikietyńska, Michał Iwańczyk, Marcin Kisiel, Łukasz Krawcewicz, Zdzisław Kwaśny, Bogdan Sawczuk
5 lat – Patryk Szpura, Romuald Duszara, Paweł Karolczak, Patryk Trusewicz, Rafał Koczela

Ryszard Mikietyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama