Kobieta przyjechała do Polski autostopem nie posiadała już żadnych pieniędzy i obawiała się o swój los, a jednak uzyskała wsparcie.
W niedzielny wieczór 21 lutego br. policjanci z Komisariatu Policji w Jastrowiu zostali wezwani na dworzec PKP, gdzie mieszkanka Jastrowia zauważyła na terenie dworca kolejowego zziębniętą obywatelkę Norwegii.
Kobieta z uwagi na barierę językową, nie była w stanie się z nią porozumieć. Ta sztuka udała się dopiero przybyłym na miejsce mundurowym, którzy rozmawiając na przemian w języku angielskim i niemieckim ustalili co się stało.
Obywatelka Norwegii była zrozpaczona, ponieważ po przyjeździe do Jastrowia zorientowała się, że nie posiada przy sobie już żadnych pieniędzy. Jak się okazało, głodna i zmarznięta kobieta od kilku godzin znajdowała się na terenie dworca, gdzie planowała spędzić noc. Kobieta opowiedziała mundurowym, że pochodzi z małej miejscowości w Norwegii, a do Polski przyjechała z zamiarem osiedlenia, poszukując spokojnego miejsca do życia. Mieszkanka Norwegii tłumaczyła, że podczas podróży wydała wszystkie pieniądze jakimi dysponowała. Policjanci zorganizowali dla niej pomoc kontaktując się z odpowiednimi instytucjami i służbami.
Wezwany przez mundurowych zespół pogotowia ratunkowego udzielił kobiecie pomocy medycznej i wykonał test na obecność koronawirusa. Po zwróceniu się do Pilskiego Centrum Pomocy Bliźniemu stróże prawa otrzymali zapewnienie o udzieleniu kobiecie niezbędnego wsparcia. Mundurowi wraz z obywatelką Norwegii udali się do Piły, gdzie została jej udzielona dalsza pomoc w trudnej sytuacji, w jakiej się znalazła.
KPP Złotów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chwała Wam za to policjanci i wielkie dzięki.Welcome to Poland Lady from Norway.
Chwała komu Policjantom..To co jest w artykule jest w połowie nie prawda. Gdyż osobą która wezwała policję byłam ja.. i ni było żadnego problemu żeby porozumieć się z tą Panią ponieważ mój chłopak mówi biegle w języku Angielskim i to on z nią rozmawiał.. Nie była głodna gdyż wielką pomoc uzyskała od właściciela i pracowników restauracji w Jastowiu do której przyszła prosząc o kawę... została tam nakramniona i zaraz byłam ja tam z chłopakiem swoim który z nią rozmawiał.. owszem nie miała pieniędzy gdyż o tym mówiła nam..Sama osobiście o godzinie 18.30 zanosiłam jej gorąca herbate i jedzenie żeby miała na późnej po czym zastanawialiśmy się jak jej pomóc żeby nie została na tym mrozie.Wezwalalam Policję opowiedziałam o tej Pani i jej historii i że mówi biegle po Angielsku i że jest bezdomna podróżuje i szuka swojego miejsca na ziemi.. Wskazałam im miejsce w które się udała i poprosiłam osobiście żeby zabrali ją gdzieś w bezpieczne miejsce.Szkoda że w artykule zapomnieli o tym wspomnieć.Bo ta Pani wielokrotnie powtarzała że w restauracji są dobrzy ludzie. i Chwała nam za to i właścielowi restauracji że zachowała się człowiek o wielkim sercu bo nie wygonił Pani jak inni to potrafią robić.Takaze sami sobie dziękujemy za to że pomogliśmy tej Pani.Bo sama osobiście na drugi dzień dzownilam na komisariat w Złotowie żeby zapytać czy udało się pomóc tej Pani i czy jest bezpieczna.Owszem dostałam odpowiedź że Pani została przewieziona do Piły do noclegowni.
Nieprawda to ja ją nakarmilam i mówię biegle po Angielsku. Czyli komentarze mogą sterować opinią a zwykli ludzie wierzą w to co się im napisze
jastrowscy policjanci to megalomani i zawsze chętni do wypinanie piersi po odznaczenia i kieszenie po nagrody
nie jesteś czasem funkcjonariuszem Policji z Jastrowia który biegle zna język angielski, niemiecki i mandaryński? który nakarmił, ogrzał, ugościł i wsparł finansowo tą Norweżkę?
też kiedyś zrobiłem ,,czarna robotę'' za funkcjonariuszy Policji w Jastrowiu którzy sobie przypisali sukces, komendant powiatowy stwierdził że wykonałem jedynie należny obowiązek obywatelski, a w rewanżu znaleźli haka w postaci skierowanie spraw o wykroczenie do Sądu, stosuje się zawsze stosunku do funkcjonariuszy Policji zasadę ograniczonego zaufania bo nie wiesz kiedy skierują swoją władze przeciw tobie
Ufać musimy Policji! Oni mają racje! Składali przysięge!
ty tak na poważnie? ufać policjantowi bo składał przysięgę i ma zawsze rację? na trzeźwo to pisałeś? składają przysięgi policjanci, sędziowie, księża, małżonkowie na wierność i jaki tego efekt? to są ludzie jak każdy z nas, z zaletami i wadami, w mniejszym czy większym stopniu podatni na różnego rodzaju pokusy, a niektórym władza przewraca w głowach
Żadna nowość, dlatego nie kupuję tego.......(gazety), już od dawna. Zresztą trzy lata temu, w drodze na studia tyle się nasłuchałam, że nie warto tego czytać a tym bardziej kupować, że dziwię się wogole, że "to " jeszcze istnieje..ograniczam się do czytania wyłącznie na necie i to pobieżnie i z przymrużeniem oka:)
A za ile dajesz? 150 czy 200?
Już gorzej nie mogła trafić :)
Trzeba mieć olbrzymiego pecha , żeby będąc mieszkanką Norwegii szukać szczęścia i spokoju w naszym kraju , a tym bardziej gdzie, na tym odstraszającym jastrowskim dworcu ! Znam dobrze kraj fiordów i dziwię się , że w zamian tego pięknego , bogatego kraju można zdecydować się na takie karkołomne przedsięwzięcie ! Jednocześnie zauważam , że wiele działań Policji , które są normalnym jej bezdyskusyjnym obowiązkiem rozdmuchuje się jako ich wielkie czyny , wręcz bohaterstwo ! Jest to formacja dobrze opłacana i powołana do takich i podobnych działań w ramach ustalonych zasad ! Gdyby nie udzielili tej osobie pomocy , to po prostu popełnili czyn niegodny i karalny jako funkcjonariusze publiczni !
Ta mieszkanka Norwegii stwierdziła że będzie uprawiać ekstremalne sporty i dlatego spróbowała survivalu w Polsce. Jastrowie, brak pieniędzy i dworzec to level extra. Taka gra tylko że jeszcze nikt o tym nie wie tylko My
podejrzewam ,ze ta pani była w Poznaniu na imprezie u kogoś, postanowiła pojechać nad morze, pewnie bez biletu i ją w Jastrowiu wyrzucili z pociągu, jak przyjechała policja to sobie wymyśliła tą historyjkę o "osiedlaniu się w spokojnym miejscu"... wróci do norwegii i będzie opowiadac i sie śmiać z tego...
Monika co ty u nas w Angli robiłaś, że masz wygięte biodro.
Chwała Wam za to policjanci i wielkie dzięki.Welcome to Poland Lady from Norway.
Chwała komu Policjantom..To co jest w artykule jest w połowie nie prawda. Gdyż osobą która wezwała policję byłam ja.. i ni było żadnego problemu żeby porozumieć się z tą Panią ponieważ mój chłopak mówi biegle w języku Angielskim i to on z nią rozmawiał.. Nie była głodna gdyż wielką pomoc uzyskała od właściciela i pracowników restauracji w Jastowiu do której przyszła prosząc o kawę... została tam nakramniona i zaraz byłam ja tam z chłopakiem swoim który z nią rozmawiał.. owszem nie miała pieniędzy gdyż o tym mówiła nam..Sama osobiście o godzinie 18.30 zanosiłam jej gorąca herbate i jedzenie żeby miała na późnej po czym zastanawialiśmy się jak jej pomóc żeby nie została na tym mrozie.Wezwalalam Policję opowiedziałam o tej Pani i jej historii i że mówi biegle po Angielsku i że jest bezdomna podróżuje i szuka swojego miejsca na ziemi.. Wskazałam im miejsce w które się udała i poprosiłam osobiście żeby zabrali ją gdzieś w bezpieczne miejsce.Szkoda że w artykule zapomnieli o tym wspomnieć.Bo ta Pani wielokrotnie powtarzała że w restauracji są dobrzy ludzie. i Chwała nam za to i właścielowi restauracji że zachowała się człowiek o wielkim sercu bo nie wygonił Pani jak inni to potrafią robić.Takaze sami sobie dziękujemy za to że pomogliśmy tej Pani.Bo sama osobiście na drugi dzień dzownilam na komisariat w Złotowie żeby zapytać czy udało się pomóc tej Pani i czy jest bezpieczna.Owszem dostałam odpowiedź że Pani została przewieziona do Piły do noclegowni.
Nieprawda to ja ją nakarmilam i mówię biegle po Angielsku. Czyli komentarze mogą sterować opinią a zwykli ludzie wierzą w to co się im napisze