– To, że ktoś chce usunąć Góreckiego, to żadna nowość. Nie o szkody tu chodzi, lecz o intratny stołek – słyszymy w środowisku myśliwych. Komu zależy na zmianie na stanowisku szefa OHZ Kujan?
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
trzeba ustąpić młodszym mając emeryture
Lepiej ściągnąć haracz od myśliwych, niż grodzić własne pola czy tam pilnować czegoś
A najlepiej jeziora i lasy przekazać w spadku dzieciakom przecież się należy spadek
Dzik:Proszę Cię.Uwolij mnie Panie.Od wszelkiego przekleństwa,uroku,czarów i ukrytego zła...
Rolnik, prowadzi hodowlę, ogradza teren. Oczywiście oczywiście prowadzi hodowlę. Teren nieogrodzony. Łąki i tereny mające stanowić żerowisko wydzierżawione rolnikom. Żerowisja brak. To ma być hodowla ? To raczej "dziki zachód" i kowboje... Każdy liczy swoje o!
Gdy nie wiadomo o co chodzi, to najczęściej chodzi o pieniądze.
Na tych polowaniach to się nie znam ale czy Pan z tego zdjęcia nie jest już dość stary żeby siedzieć na emeryturze? Komuniści to się dobrych stołków trzymają rękami i nogami zamiast iść na emeryturę...
Zdjęcie jest z 2016r.????????????????
Górecki nie chce się odkleić od stołka....chciwy dziad
Widać, że coś Cię boli "Stefek" bo już drugi komentarz zostawiasz.
Trzy lata temu zimą spotkałem pewnego pana w lesie podczas wyprawy na zrzuty jelenia(moim hobby jest las-poroża, grzyby, zioła,obserwacja zwierząt, ogólnie przyroda), podjechał do mnie samochodem na drodze nie dopuszczonej do ruchu i zaatakował słownie. Usłyszałem że jestem obserwowany i nagrywany na kamery, podejrzewany o kłusownictwo i o "kręcenie się po lesie" , kazał mi się wylegitymować i dopiero kiedy zrozumiał że nie trafił na osobę bez wiedzy o prawach obowiązujących w lesie, kiedy powiedziałem mu że rozmowę nagrywam i będzie miał kłopoty za bezpodstawne oszczerstwa to spuścił z tonu. Mogę powiedzieć że okoliczne lasy znam lepiej od większości okolicznych myśliwych , to samo z występowaniem zwierzyny w pobliskich lasach, niestety realizując swoje hobby poznałem też inną ciemną stronę leśnego świata. Uprzywilejowana grupa ludzi , po krótkich szkoleniach, jednorazowych badaniach, uzurpuje sobie prawo do decydowania o życiu i śmierci zwierząt które do momentu oddania do nich strzału z broni, jest własnością skarbu państwa(czyli do każdego obywatela) , ale już po śmierci staje się tuszą i przechodzi na własność myśliwego. Nie zabierał bym głosu gdyby nie grubiaństwo myśliwych, opisany na początku przypadek to tylko jeden z wielu których doświadczyłem w kontaktach z "panami lasów" , spotykałem kilkukrotnie pijanych myśliwych na polowaniach zbiorowych(w jednym przypadku kiedy zwróciłem im uwagę to próbowali mnie zastraszać, ale zainterweniował prowadzący polowanie, tłumacząc że to osoby towarzyszące, i najlepiej dla mnie będzie jak odjadę kilometr dalej bo on nie ręczy za dewizowych myśliwych biorących udział w polowaniu-polowanie było nie oznaczone). Wielokrotnie spotykałem myśliwych(często z calymi rodzinami) na grzybach w miejscach gdzie nie wolno wjeżdżać samochodem , na zwróconą im uwagę zawsze odpowiadali że oni mogą, co oczywiście jest bzdurą. Mojego znajomego jeden pan myślwy na polowaniu indywidualnym, zastał na grzybach w lesie(znajomy zbierał tam grzyby, myśliwy przyjechał na polowanie godzinę pózniej), oczywiście wyprosił go z grzybowiska. W 80 procentach przypadków spotkań z myśliwymi w lesie spotykam się ze wścibstwem tych panów , próby wypytywania co robię w lesie , lustrację mojej osoby z jadącego samochodu, itp. Znajduję też w lesie martwe zwierzęta" nie do końca pozyskane "przez myśliwych(umiem ocenić co było przyczyną śmierci zwierzęcia i ile miał lat) , i zazwyczaj są to byki o mało imponującym porożu- te których nie chciało się myśliwym tropić i dobijać, często leżą blisko tzw. pokotów co świadczy o etyce myśliwych, bo po co po sobie sprzątać? Często leżą też koło charakterystycznych dla myśliwych miejsc(nęciska, ambony-więc myśliwi o nich wiedzą) martwe dziki(tak wygląda walka z pomorem świń według myśliwych). Etyka myśliwych to oddzielny temat, zbiorowe polowania i okaleczone przeganiane z jednej części lasu w drugą zwierzęta, dorodne byki których czas życia liczony jest zasobnością portfela dewizowego myśliwego(dla wtajemniczonych piękny byk którego życie wyceniono na parę tysięcy euro, w wieku około 8 lat, a którego wyżebrał od łowczego zagraniczny myśliwy , a wykonując tak zwaną selekcję oddał mocz w spodnie na ambonie bo okazja do tak honorowej czynności jak zabicie , z broni z lunetą optyczną , jelenia nieselekcyjnego o wieńcu blisko 13kg to takie szlachetne i etyczne spełnienie tej waszej pasji). Opisuję moje doświadczenia z myśliwymi bo brzydzę się tą waszą udawaną etyką i oszukiwaniem społeczeństwa jaką to ważną rolę pełnicie w gospodarce leśnej. Ps. Zbieżność opisanych zdarzeń z osobami zajmującymi się waszym żałosnym hobby przypadkowa.
Wzruszające, niezły bajkopisarz z Ciebie Dziczku.
Masz rację, myśliwych powinno się zdelegalizować, a gospodarką leśną powinni zajmować się wyłącznie leśniczy!
Ci myśliwi to żałośni ludzie. Szczycą się zabijaniem zwierząt.
Starsi ludzie ze Złotowa pamiętają kto był w jakich służbach(MO/UB/SB/PZPR) młodzi ludzie niestety nie znają tych nazw i że wszystkie, te służby w latach komuny były złe i pro komunistyczne. Szkoda że niema listy nazwisk na stronie gminy Kto służył za komuny w takich jednostkach !!! ALTE FLATOW ♥️
trzeba ustąpić młodszym mając emeryture
Lepiej ściągnąć haracz od myśliwych, niż grodzić własne pola czy tam pilnować czegoś
A najlepiej jeziora i lasy przekazać w spadku dzieciakom przecież się należy spadek