Absolutnie nie traktuję tego jako powrót do życia publicznego. Od 2009 roku mam dom w Kujanie i tam pomieszkuję, podobnie jak w Złotowie. Mam bliskie kontakty z mieszkańcami, znamy się, uczestniczę w lokalnych imprezach, w związku z tym najzwyczajniej w świecie czuję się członkiem tej społeczności. To jedyny powód mojej zgody na objęcie funkcji prezesa jednostki. W działalność tej straży jestem zaangażowany od kilku lat, już wcześniej ją wspierałem, także finansowo.
Sympatycznie czuję się w tym środowisku, a że padła propozycja, żebym został prezesem, więc się zgodziłem. Bo niby dlaczego miałbym odmówić? Również zapytałem strażaków: dlaczego akurat ja? Odpowiedzieli pytaniem: a dlaczego nie? Uznałem, że nie powinienem się od tego uchylać.
Reklama
Nie. Akurat mundur faktycznie kupiłem przed wyborami. Wcześniej go nie potrzebowałem.
Przez dwie kadencje zajmowałem najwyższe możliwe stanowisko publiczne w tym powiecie, będąc przewodniczącym Rady Powiatu Złotowskiego. Byłem też członkiem władz wojewódzkich różnych ugrupowań politycznych, więc w kategoriach awansu na pewno nie było moim marzeniem bycie prezesem straży. Sęk w tym, że mniej więcej od 2008 roku nie uczestniczę w żadnych działaniach politycznych czy publicznych i absolutnie nie mam zamiaru do takiej działalności wracać. To jest zamknięty rozdział mojego życia, ponieważ od pewnego momentu ponad wszystko cenię sobie własny czas. Na objęcie funkcji w jednostce w Kujanie zgodziłem się nie tylko ze względu na utożsamianie się z tą społecznością, ale też dlatego, że mam głębokie przekonanie o potrzebie istnienia małych jednostek strażackich. Nie rozumieją tego tylko ci, którzy nie znają zasad funkcjonowania straży pożarnej jako systemu. Tylko tacy ludzie pytają: po co wydawać pieniądze na te wszystkie straże?
ReklamaDowodem tej potrzeby jest właśnie OSP Kujan. W ubiegłym roku uczestniczyliśmy w ponad trzydziestu różnego rodzaju akcjach. W tym roku do 20 marca już w kilku kolejnych. Nie mówię tutaj o jakimś zabezpieczaniu wydarzenia, gdzie strażacy są tylko, powiedzmy umownie, ozdobą. Poza tym straż pełni bardzo ważną funkcję społeczną, tym większą, im mniejsza jest miejscowość, w której funkcjonuje. OSP jest jedynym ośrodkiem, stowarzyszeniem, które integruje mieszkańców w takich wioskach jak Kujan, chociażby poprzez organizację imprez środowiskowych.
Myślę, że kierowano się tym, że jest to funkcja organizatorsko-reprezentacyjna, a że jakieś doświadczenie w tym zakresie mam, stąd akurat do mnie trafiono z propozycją. Poza tym jestem dyspozycyjny, nie pracuję na etacie, więc pomimo licznych zawodowych obowiązków mogę jednak swobodnie rozporządzać czasem pracy. Dzięki temu mam możliwość gdzieś pojechać, coś załatwić, tym bardziej że, nie ma co ukrywać, działalność prezesa jest ukierunkowana również na pozyskiwanie pieniędzy. Swoje pełnienie funkcji tak też sobie właśnie wyobrażam. Nie chcę wnikać w część bojową, która leży po stronie naczelnika. W temacie pozyskiwania pieniędzy dla jednostki naprawdę można się w tych czasach wykazać. Bo trzeba pamiętać, że my nie dostajemy żadnego dofinansowania. Gmina pokrywa jedynie bieżące koszty utrzymania jednostek. Jeśli coś się zepsuje, potrzebnych na to pieniędzy trzeba szukać. Chcemy też stworzyć tutaj solidną drużynę młodzieżową. Trzeba kupić dla tych dziewcząt i chłopców jakieś mundury i stroje koszarowe. Nie możemy powiedzieć, że taki mundur kosztuje 400 złotych, więc nas nie stać. Trzeba działać.
Reklama
Nie chcę wracać do tamtych sytuacji. Jedno jest pewne: od 2011 roku, kiedy Dawid Krzyk objął funkcję prezesa, a Krzysztof Tomasik naczelnika, jednostka wyraźnie odżyła. Jeśli o mnie chodzi, gdy czegoś się podejmuję, chcę to robić jak najlepiej. Zresztą w najbliższych dniach wyruszam „na kolędę” w poszukiwaniu pieniędzy dla jednostki.

Jak widać, nawet podczas ćwiczeń strażackich można znaleźć chwilę na ulubione cygaro
Ani trochę nie interesuje mnie ta funkcja. Nie jestem nawet delegatem naszej jednostki na zjazd gminny, będę tam tylko gościnnie.
Reklama
Do straży wstępują jednostki najbardziej aktywne społecznie. Mają określony autorytet i wójt czy burmistrz muszą to dostrzegać. Bo jeżeli we wsi jest trzydziestu strażaków, a za nimi stoją kolejne dziesiątki, a nawet setki osób w rodzinach, wśród krewnych, wiadomo, że na szczeblu gminy rzeczywiście jest to silny elektorat.
Tamtej sytuacji nie chcę komentować. Natomiast faktycznie jest między druhami konkurencja. Ale to zrozumiałe, gdy nie ma pieniędzy na wszystkie potrzeby. Ten, kto jest bliżej wójta czy burmistrza, ma teoretycznie większe możliwości. Dlatego zdarzają się kłótnie o to, jak wyszarpać pieniądze. Jasne, że byłoby dla mnie łatwiej, gdybyśmy byli jedyną jednostką w gminie i mieli łatwiejszy dostęp do funduszy.
Reklama
Nie.
O realizacji tych potrzeb powinna decydować racjonalna analiza.
Nie chcę tego konfliktować, ale faktycznie Głomsk jest dwa kilometry od Zakrzewa, bodajże osiem kilometrów od Lipki, dwanaście od Złotowa, zaś na trasie drogi wojewódzkiej od Złotowa do granicy powiatu nie leży żadna inna jednostka oprócz naszej w Kujanie. Oczywiście, żeby wejść do KSRG musielibyśmy się doposażyć, bo w tej chwili nie jesteśmy do tego przygotowani technicznie, także pod względem osobowym. Niemniej do tego na pewno należałoby dążyć.
Reklama
Tak.
Nie znam szczegółów i kwestii zakulisowych. Sprawę znam tylko z artykułów, więc nie chciałbym się wypowiadać na ten temat.
To było tajne głosowanie, a to oznacza, że była grupa, która się zorganizowała i... Tak to czasami się dzieje.
W naszej małej jednostce nie ma podziałów. Nie wierzę, że coś takiego mogłoby się u nas wydarzyć. Nie wyobrażam sobie takiego scenariusza.
Oczywiście. Ponieważ mam świadomość tego, że oczekiwania względem mojej osoby są spore. Zaproponowano mi tę funkcję, trzeba się więc wykazać, bo za pięć lat przyjdzie czas rozliczeń. Obdarzono mnie zaufaniem i dlatego ze wszelkich sił będę starał się nie zawieść oczekiwań.
Reklama
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak to sie ma do rzeczewistosci,zeby stary i zatwardzialy komunista,zostal wybrany na prezesa OSP,wychodzi na to,ze strarzacy w Kujanie to stare zapyziale komuchy,splunac na was to szkoda sliny komuchy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Urodzony strażak hahaha
Jak to sie ma do rzeczewistosci,zeby stary i zatwardzialy komunista,zostal wybrany na prezesa OSP,wychodzi na to,ze strarzacy w Kujanie to stare zapyziale komuchy,splunac na was to szkoda sliny komuchy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Urodzony strażak hahaha