Monika Król uparła się, by udowodnić, że nie można ignorować ludzi. Po roku przepychania się na pisma z burmistrzem Jastrowia wzięła sprawy w swoje ręce. Czy dzięki jej interwencji wiadukt zostanie naprawiony? Niekoniecznie
Rok temu radna Monika Król napisała do burmistrza Jastrowia wniosek, by na skarpie przy wiadukcie nad trasą kolejową Jastrowie – Szczecinek zrobić porządek, bo jest niebezpiecznie. Skarpa schodzi od drogi prowadzącej na Wądołek (osada w bezpośrednim sąsiedztwie Jastrowia) do torów kolejowych. Dotyczy odcinka przy zakręcie. Zdaniem Moniki Król wymaga zabezpieczenia. Rok temu burmistrz odpisał jej, że podjął konsultacje w tej sprawie z projektantem w celu możliwości zabezpieczenia skarpy.
W dalszej części artykułu przeczytasz:
Mijały miesiące. Monika Król nie otrzymała informacji, co ustalono z projektantem, nie otrzymała również informacji, co na temat skarpy twierdzą...
To jednak nie zraziło kobiety, która, jak sama mówi, przyzwyczaiła się do aroganckiego stylu odpowiedzi burmistrza. Dla niej temat...
Inne zdanie na ten temat ma Piotr Wojtiuk – działka, na której znajduje się wiadukt oraz część drogi polnej jest własnością...
Od dwóch lat radna Monika Król walczy o drogę na Wądołek jeszcze z jednego względu. Drogą po obu stronach...
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!