Mieszkańcy wsi nie chcą, by nad jeziorem stanęły domki rekreacyjne. Burmistrz pyta, dlaczego jedni mogli się wybudować, a kolejni już nie?
Chodzi o teren nad malowniczo położonym jeziorem Kacko we wsi Pniewo. Jezioro leży w samym centrum wsi, tuż przy drodze, którą można dojechać do oddalonego o 5 kilometrów Jastrowia i 11 kilometrów do Okonka. Jezioro jest atrakcją dla wędkarzy. Miejscowi mówią, że ryba tu jest i tylko skarżą się, że ci co przyjeżdżają łowić, często zostawiają śmieci nad brzegiem.
Bliskość Jastrowia i Okonka sprawiły, że w okolicy jeziora zaczęto budować domy. Wokół jeziora wiedzie gminna droga. W sumie to około 5 kilometrów. Domy budowane są za drogą, od strony pól. Od strony jeziora teren należy do gminy. Jej władze postanowiły, że część gruntu przeznaczą pod zabudowę rekreacyjną.
– Myśleliśmy o tym, by podzielić teren na być może 20–25 działek po 400 metrów kwadratowych każda i sprzedać – mówi burmistrz Andrzej Jasiłek.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 74% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszystko sprzedać Czerpać korzyści Puki stołki są Nie zapomnijcie zostawić ścieżki dla ludzi Pretekst jest sprzedać bo śmieci Robią co chcą Ludzie nie dajcie się Tylko co wy możecie Masakra
Konflikt rodzi konflikt.Miejsca ogólnie dostępne do jeziora są.Ziemia jest gminna więc o co chodzi?.Niektórzy myślą że jak koszą koło jeziora to mają do niego wyłączne prawo.Mieszają ludziom w glowach.Ale tak się nie da.Wasze jest za płotem i tyle.Kiedyś po koneksjach rodzinnych można było wszystko.Czasy się zmieniły.
Była osoba choć raz tam? Wie osoba jakie tą są walory przyrody. Ja wiem do kogo osoba piję. Osoba jest bezduszną osobą. Nie wie jak tam jest,kto tam przychodzi i po co,wędkarze, przyrodnicy, ludzie którzy mają to miejsce za magiczne. Nie rozumiesz nie wtrącaj się, nie jesteś z Pniewa osobo.
Byliśmy tam kiedyś na tzw biwaku, w nocy mega raki można było wyciągać wiadrami (po tych małych się chodziło, tyle tego było). Zabudowa tego terenu doprowadzi do całkowitej degradacji środowiska.
Do powyżej. W miejscu gdzie mieszkasz była kiedyś puszcza, a wcześniej lodowiec. Teraz stoi tam twój dom, więc nie mów o degradacji.
No nie ???? Panie Naczelny??? Dlaczego jedni mogą, inni nie. I pan o to pyta? Jedni mają kasę i znajomych, inni nic z tego nie mają. Widzi pan codziennie jak w pobliżu pana redakcji, ginie Stare Miasto w które wciska się nowe budynki zupełnie inne niż tam były. Niech pan popyta w pobliżu, ile problemu mają ludzie, którzy mieszkają w tym rejonie uznanym jako obszar wpisany w Rejestr Zabytków i chcieli by sobie coś tam postawić, poprawić w życiu. Widzi pan, jedni chcą domki rekreacyjne, inni je budują jako tymczasowe a po czasie są one wpisane jako mieszkalne co najczęściej ma miejsce wokół Złotowskich jezior i rzeki, której praktycznie już nie ma. Co tam, przecież na Staszica 50m od brzegu jeziora powstanie ,, Apartamentowiec " a z nim przybędzie kilkadziesiąt samochodów na paliwo, panie na paliwo. Widzi pan codziennie, co kto może a czego kto nie może, więc co się pan dziwi przepychance w Okonku. Biznes kręci się wokół pieniędzy bez względu na pochodzenie i choćby nie wiadomo co paskudnego miało powstać to mając szerokie plecy powstanie. To się ponoć nazywa Kapitalizm.
W okonku też macie jezioro czemu tam se nie podujecie domków?A po drugie śmieci to zostawiają pseudo wędkarze i ci co tam imprezują
Cicho tam być kmiotki, świnie już nakarmione ?
Świnie, to trzeba od koryta przegonić. Bo im się w d...ch poprzewracało i czują się nieomylnymi władcami świata. Nawet, jeśli jest Okonek...
Świnie to mieszkają 11 km dalej w czarnej dziurze zwanej okonkiem …
Przyjeżdżamy tam odpocząć na łonie natury. Tam jest siedlisko niespotykanych w mieście ptaków. Przyjemnie usiąść w ciszy i podziwiać widoki. Jezioro jest dostępne dla każdego. Później się pozagradzają niczym parawanami nad morzem i jezioro zobaczymy tylko z góry. Nie rozumiem podejścia - jednorazowy zarobek dla gminy i jeszcze przeciwko mieszkańcom tej wsi. Czy to jest robione na złość? Czy chrapkę na działki mają osoby piastujące gdzieś wyższe stanowiska? Jak to rozumieć? Nie ma innych terenów w gminie czy choćby w mieście, by wpadło do budżetu trochę grosza? Przykre.
Czy burmistrz wie ile osób przyjeżdża wypocząć w te akurat miejsca które chce sprzedać? Dla niektórych to jest raj na ziemi. Tak dosłownie. Najbardziej szkoda mi ptaków takich jak bąk, łabędz, gęgawa, czapla biała i siwa, żurawie, kaczki, sroki mają gniazda na pobliskich drzewach. Niech burmistrz postawi się w sytuacji przyrody. Jak by się czuł gdyby musiał nagle opuścić swój dom, bo jakiś szaleniec rządny władzy i kasy nagłe widzi potencjał na jego terenie. Cóż mam nadzieję że nie dojdzie do tego. Nie tylko trójwieś jest przeciw. Damy radę jest nas więcej.
Większość tych ptaków co wymieniłeś miłośniku przyrody , może oprócz sroki nie gniazduje na drzewach "znafco" krajowej ornitologii
Wasze jest za płotem tak wysokim żeby nikt tam nie zaglądał i tam pozostańcie.Brak koneksji boli oj bardzo boli.Pomału wszystko się normuje.Brawo p.Burmistrzu .Dostęp do jeziora jest nieograniczony,jest plaża wiejska.
Jasiłek zrobi z Pniewa drugą Azję
Jak jest plaża wiejska to niech wieś zarządza jeziorem , jak trzeba skosić trawę wokół jeziora to jakoś Burmistrz nie jest chętny żeby płacić. Zróbcie sobie działki nad tym waszym „miejskim” bajorem w Okonku i tam sprzedawajcie
Byli milicjanci i komunistyczne półprodukty lubią jak im śmierdzi. W końcu to ich własne gó...no. Jak przyjadą ludzie z miasta, to zaczną ten syf sprzątać i wtedy to już krótka droga do wojny. Gmino sprzedawaj , to jest twoje.
To się w głowie nie mieści. Takie dzike piękne jezioro,zamieni się w miejsce pseudo wypoczynkowe dla kilku ludzi, którzy żeby poopalać dupy, napić się piwa i grillować smrodzić dookoła zniszczą przyrodę. Wszędzie działalność człowieka. Zabierają nam miejsce wypoczynku, zniknie piękny widok. Będzie hałas wrzaski piski. No żal. Najbardziej żal okolicznej przyrody.
Panie Jasiłek pilnuj sobie swojego domku i podwórka w Okonku, a Pniewem i ich działkami nie rozporządzaj. Zamiast sprzedawać działki to zaproponuj jakieś ciekawe rozwiązania np. jakieś molo, promenada czy konkretna plaża. Dla turystów i odpoczywających w tym miejscu przydadzą się takie rzeczy, a nie beton dookoła jeziora. Niby jest Pan nauczycielem, ale myślenie na bardzo niskim poziomie, chyba że liczy Pan złotówki, no bo w końcu matematyk.
Nie ma takiej opcji. Cóż linia brzegowa będzie nasza. Czyli dalej pływamy, łowimy ryby, biwak czyli mój kemping będzie stał gdzie stoi. Ja się nie wyniosę z tego miejsca.
Wszystko sprzedać Czerpać korzyści Puki stołki są Nie zapomnijcie zostawić ścieżki dla ludzi Pretekst jest sprzedać bo śmieci Robią co chcą Ludzie nie dajcie się Tylko co wy możecie Masakra
Konflikt rodzi konflikt.Miejsca ogólnie dostępne do jeziora są.Ziemia jest gminna więc o co chodzi?.Niektórzy myślą że jak koszą koło jeziora to mają do niego wyłączne prawo.Mieszają ludziom w glowach.Ale tak się nie da.Wasze jest za płotem i tyle.Kiedyś po koneksjach rodzinnych można było wszystko.Czasy się zmieniły.
Była osoba choć raz tam? Wie osoba jakie tą są walory przyrody. Ja wiem do kogo osoba piję. Osoba jest bezduszną osobą. Nie wie jak tam jest,kto tam przychodzi i po co,wędkarze, przyrodnicy, ludzie którzy mają to miejsce za magiczne. Nie rozumiesz nie wtrącaj się, nie jesteś z Pniewa osobo.