Harcerski Zespół Mandolinowy „Frygi” Szkoły Podstawowej w Łąkiem zdobył nagrodę GRAND PRIX – Puchar Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotra Całbeckiego
W XVII Festiwalu Piosenki Harcerskiej i Religijnej ku czci bł. ks. Stefana W. Frelichowskiego w Chełmży brało udział ponad 500 uczestników w 40 zespołach w kategoriach: gromady zuchowe, drużyny harcerskie starsze i młodsze, schole, zespoły rodzinne i soliści.
W wolnych chwilach harcerze z Łąkiego zwiedzili przepiękne miasto: starówkę, katedrę oraz amfiteatr na wodzie, w którym początkowo miał się odbyć przegląd konkursowy. Złożyli kwiaty przed tablicą na ścianie domu, w którym urodził się patron harcerstwa polskiego.
Urząd Gminy Lipka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wielkie gratulacje dla Zespołu ! Panie Stanisławie , tacy ludzie jak Pan , ludzie z pasją , z charakterem z ogromnym bagażem doświadczeń i wiedzy muzycznej , to rodzynki miejscowej kultury ! Trudno określić , ile pokoleń młodych dziewcząt i chłopców zaraził Pan bakcylem sztuki gry na pięknym lecz trudnym instrumencie - mandolinie i innych ! Pamiętam czasy , kiedy zagubiona młodzież popegerowskich osiedli , wiosek znajdowała w Pana działaniach czas na coś innego niż nuda i poczucie braku perspektyw ! Pamiętam wielkie problemy, jakie spotykały Pana w początkowych latach Pąńskiej działalności ! Była to bodajże połowa lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku ! Należy się Panu naprawdę najwyższa nagroda państwowa ! Jednak najwyższą nagrodą dla Pana ,jak Pana znam jest , pamięć i wdzięczność wielu pokoleń młodzieży , ich rodziców i społeczeństwa ! Zapewniam , że tak jest w rzeczywistości ! Dużo zdrowia i wytrwałości STANISŁAWIE !!!!
Wielkie gratulacje dla Zespołu ! Panie Stanisławie , tacy ludzie jak Pan , ludzie z pasją , z charakterem z ogromnym bagażem doświadczeń i wiedzy muzycznej , to rodzynki miejscowej kultury ! Trudno określić , ile pokoleń młodych dziewcząt i chłopców zaraził Pan bakcylem sztuki gry na pięknym lecz trudnym instrumencie - mandolinie i innych ! Pamiętam czasy , kiedy zagubiona młodzież popegerowskich osiedli , wiosek znajdowała w Pana działaniach czas na coś innego niż nuda i poczucie braku perspektyw ! Pamiętam wielkie problemy, jakie spotykały Pana w początkowych latach Pąńskiej działalności ! Była to bodajże połowa lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku ! Należy się Panu naprawdę najwyższa nagroda państwowa ! Jednak najwyższą nagrodą dla Pana ,jak Pana znam jest , pamięć i wdzięczność wielu pokoleń młodzieży , ich rodziców i społeczeństwa ! Zapewniam , że tak jest w rzeczywistości ! Dużo zdrowia i wytrwałości STANISŁAWIE !!!!