Zawody o Puchar Prezesa Koła Miejskiego w Złotowie pasjonaci wędkarstwa rozegrali na zalewie jastrowskim. Pojawili się tam już we wczesnych godzinach porannych, w niedzielę 14 sierpnia. Sezon urlopowy sprawił, iż w niedzielnych zawodach uczestniczyło jedynie 10 członków Koła. Do siatek wędkarzy trafiały przede wszystkim wszędobylskie ukleje oraz małe płocie i leszczyki. Po zważeniu złowionych ryb ogłoszono wyniki. Pierwsze miejsce, z wynikiem 3,72 kg zajął Bohdan Ciaciak, który otrzymał okazały puchar. Drugie miejsce zajął Grzegorz Małaczek, który złowił 3,45 kg ryb. Trzecie miejsce zajął Rafał Faryna, z wynikiem 3,24 kg. Ryby, w myśl zasady "no kill", wróciły do wody. Do zobaczenia na kolejnych zawodach wędkarskich Koła. Fot. Koło Miejskie PZW
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oj puchar, puchar. PZW a co to jest jak nie rozczłonkowana organizacja zrzeszająca wędkarzy całej Polski, którzy nawet w komunistycznych czasach , mogli łowić ryby w całej Polsce. Co dzisiaj zostało wędkarzom, ano utrzymywać tysiące Kół różnych nazw i głównemu Zarządowi PZW. PZW które jak widzimy po tragedii na Odrze PZW, nie ma nic do powiedzenia pomimo że to wędkarze pierwsi alarmowali i śniętych rybach. Kto w miejsce odpowiedzialności za wody w gminach, powiatach, województwach PZW oddał te prerogatywy dbania o nie tworowi zwanemu Wody Polskie. Pozwolenie na łowienie, czyli Karty Wędkarskie coraz droższe a akwenów PZW coraz mniej. Opłacamy coraz więcej włodarzy, urzędników i prezesów i zarządów kół i tyle, albo aż tyle i co z tego mamy. Co z tego mamy np. na ginących wodach naszego miasta Złotowa. Jezioro Zaleskie bez normalnej plaży dla mieszkańców i wczasowiczów. Widzimy tam pływające graty także te wielkogabarytowe na paliwo, które w 1/3 spływa do jego wód. Jezioro Miejskiej otoczone asfaltowym obwarzankiem po którym kilku drepcze kilkoro pieszych bojących się o swoje dzieci oraz sporo rowerzystów mknących jak na wyścigu. Poza tym imprezy z sprzętem motorowym który w walce o klimat, nigdy nie powinien wjechać na półwysep. Co dziwne w całej infrastrukturze otaczającej jezioro wraz z chaotycznym placem zabaw dla dzieci, nie uwidzisz ławki w cieniu korony drzewa. Jedno co zobaczysz z oddali to ,, Namiot z napisem PZW " a w nim amatorów piwa i innych trunków podczas organizowanych imprez przez rozrywkowego włodarza. No są jeziora więc musi i być rzeka. Ano mamy ją albo jeszcze dwie kadencję temu mieliśmy. Cały czas mowa o rzece GŁOMIA, która nie tylko zarosła ale której koryto znika bezpowrotnie. A co tam ryby, co tam ptactwo, co tam zwierzęta wodne, ważne że kilkadziesiąt lat będzie trzcinowisko Złotowskie Zdroje a i sumy ku uciesze pseudo wędkarzy będą nie przy dawno zarośniętym jeziorze Baba a pomoście mulistego jeziora Miejskiego. W całym świecie wody wyparowują wskutek wiadomych powodów a u nas musi być inaczej. Inaczej bo one nie tylko że wyparowują ale i zarastają ku uciesze PZW Koło Miejskie w Złotowie jak i innych kół licznie występującymi w powiecie. W tym momencie można zapytać, po co one wogóle są. Być może wystarczyło by w Starostwie tam gdzie wydawane są pozwolenia na nr. łodzi wędkarskich, płacić też za Kartę Wędkarską i pozwolenie amatorskiego połowu ryb. Tak być może tam było by taniej i z kontrolą na miejscu czy przeznaczane na zarybianie, czyszczenie jezior i rzek pieniądze rzeczywiście są na te cele wydawane. Dlaczego w Starostwie a nie w Urzędzie Miasta, chyba nie trzeba tłumaczyć bo każdy wędkarz jak ten któremu miasto Złotów z jeziorami i regulowaną rzeką zostało przekazane, dzisiaj o nie dba, jak to co sprzed lat jest mu obce i obojętne. To w obliczu tego co stało się na Odrze nam wędkarzom zrzeszonym w PZW, powinno najbardziej zależeć na pogłębianiu rzeki na całej długości. Inaczej będziemy słono płacili wędkować to na prywatnych stawach lub jeziorach, których kondycja jest podobna do jeziora Miejskiego, wszystko zależy od jego wielkości a dzierżawca tylko dzierżawi. Przykładów takiego stanu u nas można by podawać bez liku, gdzie winą za taki stan obarcza się ,, Wody Polskie ". Można i tak, tylko kto i po co zdublował odpowiedzialność za środowisko wodne w całej Polsce. Jeszcze nie tak dawno wędkarz wykupujący kartę wędkarską, j/w mógł na nią łowić w całym kraju i to była ,, niewola ". Dzisiaj w dobie ,, wolności " ten sam wędkarz, może w wniesionej opłacie łowić tylko w swoim okręgu a jakich kontroli może się spodziewać, tylko prawdziwi wędkarze wiedzą i od lat mogą się dziwić takiemu stanowi rzeczy. Co lepsze jeziora są dzierżawione i chcąc tam łowić ryby musi ponosić dodatkowa opłatę, dziwiąc się za co? skoro właśnie te jeziora nie wyglądają lepiej niż te w posiadaniu PZW. Po co PZW w którym nawet ci z dużym stażem płacą olbrzymie pieniądze a nawet w dobie drożyzny nie mogą liczyć na konkretne zniżki bo te przejściowe emerytalne to tak jak i te młodzieżowe, można by o kant stołu walnąć.
Trochę dużo, ale to prawda czasów.
....Opłacamy coraz więcej włodarzy, urzędników i prezesów i zarządów kół i tyle, albo aż tyle i co z tego mamy... . Ten co to pisał nie wie, prezesi i zarządy kół PZW pracują społecznie, bez jakiegokolwiek wynagrodzenia. Jeżeli ktoś uważa, "że jest żle" w PZW, to proszę o włączenie się do pracy w kole a także do wystartowania w wyborach. Powodzenia.
Co to za koło w którym sam prezes się wybiera , śmiechu warte . Koledzy wybierzecie mnie no dobra wybierzemy, lej dalej wodę . Rzeka cała zarośnięta i co koło zrobiło chu.a. Nic Krajenka potrafiła zrobić raz a porządnie , a miejskie koło to szkoda gadać do flaszki i żeby się pokazać .
Czyli potwierdzasz przedstawiona prawdę. Po komunie pozostali Komuniści na intratnych stanowiskach PZW, PZD. To doskonałe piramidy od stołków po fotele na które przez lata płacą członkowie, którzy dla przyrody i klimatu robią najwięcej i ponoszą największe koszty na ich utrzymanie. Jako członkowie PZW czy PZD zamiast nagradzani, jesteśmy oszukiwani i okradani.
Taka prawda nic nie robią , pomosty nowe powstają na miejskim choć jest to bezprawne ,ale nikogo to nie obchodzi a ten koło rzeki co postawił pomost to przecież ich kolega no to wiecie ..... O samym prezesie nie Bende się wypowiadał . Śmiech na sali ...
Tu nie o to chodzi czy ktoś pomost postawił czy nie, ale o rolę jezior i rzek w naszym kraju i mieście. To dobro narodu i powinno się o nie dbaj jak o Dar. Jeziora rzeki, nie stanowią niczyjej własności w każdym bądź razie nie władzy, urzędników czy jakiś tam związków. To są elementy ziemi, które mają służyć wszystkim z głową a nie pustym garem w którym miesza się fikcja z realizmem świata. To za co można brać pieniądze, kogoś kontrolować to tylko wtedy, kiedy człowiek sam sobie coś zrobił a nie przysposobił. Tłumacząc to z Polskiego na Nasze, trzeba powiedzieć tak; Wykopałeś dół do którego nalałeś wodę to, to, może być twoje jezioro jeśli tak je nazwiesz. Natomiast jeśli napotkane przez ciebie jezioro, powstało z natury to nie jest twoje i niech nikt nie powinien ważyć się brać je za swoją własność czy w dzierżawę, bo to kończy się końcem wszystkiego. Widać że w Złotowie po 1989r władze miasta, gmin i powiatu nie dojrzały do przejęcia dóbr naturalnych, tak jak to miało miejsce za czasów niechcianej Komuny kiedy natury było w bród a z technologią to na bakier, kilof, łopata i taczka. Co z tym wszystkim uczyniono przez ostatnie 30 lat że gospodarka regulacji środowiska naturalnego legła w gruzach a w mieście nadal widoków na postęp technologiczny, nie widać. No chyba że ktoś napisze o tysiącach samochodów ale to inny temat.
Wody należą do państwa , więc postawienie pomostu jest nielegalne, to tak samo jak bym na twojej posesji wykopał sobie dół na odpady , co nie mogę ??przecież powiedziałeś że ziemia należy do ziemi to znaczy mogę robić co chce na twojej posesji
Jeszcze raz. Wody naturalne nie należą do państwa, tym bardziej państwa które z nimi nic nie robią tylko za nie biorą pieniądze. Wody są częścią państwa jeśli w ich granicach leżą i wtedy rządy, samorządy mogą nimi zarządzać dla dobra mieszkańców. Co do pomostów to chłopie, weź się do roboty i zrób sobie pomost. Gwarantuję ci że taki wędkarski możesz nawet opisać i nikt ci złego słowa nie powie. Zrób sobie pomost dostępny dla każdego pierwszego i daj spokój. Polskie prawo jest dość kulawe i rygorystyczne, po co chcesz dodawać kolejne kajdany tym bardziej dla wędkarzy. Zwykłe ludzie wolą chodzić po chodnikach, promenadach, niż ścieżkach brzegowych, ( krzaczorach ) wśród których znajdziesz pomost dla wędkarza. Co ci to przeszkadza.
A co na to stworzenie ,które nazywa się ryba? Wbić takiemu wędkarzowi haczyk w dziób i holować do brzegu Może zrozumie co na to ryba ?
Największe koło w Złotowie i co aż dziesięciu brało udział co za wstyd. Mogliście tego nie podawać do publicznej wiadomości bo tylko psujecie sobie reputację choć i tak jest do bani. Z tego co widzę prezesa nie było ale zawody o puchar prezesa się odbyły czyli ma tyle do gadania co zwykły Kowalski he he co nie panie od spraw sportu. Zganiają na czas urlopowy a to guzik prawda urlopy he dobre sobie poprostu wykorzystali sytuację i zrobili w swoim gronie, po co ktoś obcy miał zawinąć puchar. BRAWO BRAWO DLA ORGANIZATORÓW Z KOŁA MIEJSKIEGO W ZŁOTOWIE
Horror --- a ty co trawę jak w Korei Północnej jesz. Jeśli nie a w swoim menu masz mięso, to może by i tobie przydało się walnąć obuchem w przysłowiowy łeb. Być może wtedy zrozumiał byś sens komentarzy.
Są i tacy co ludzkie mięso też jedza
Frekwencja dopisała ???? super jaki pseudo przez takie koło , ostatni był od szczurów wielkich jak bobry???? a ten od sportu tylko że na wędkarstwie się nie zna . A mistrz pokazał klasę na mistrzostwach Polski hahaha....
To Ciaciak jeszcze lowi? 20 lat temu to byl mistrz uklei.
Tak tak, 20 lat temu to PZW było od uklei. Teraz to ledwo ledwo się klei.
Ludzie skąd u Was tyle nienawiści wobec wędkarzy z Koła Miejskiego PZW w Złotowie? Co oni Wam zrobili? Robią zawody, źle. Nie robią zawodów, także źle. Poza tym kołem, w Złotowie są cztery inne. Czy są lepsze, czy gorsze?
Japierdu ????
Oj puchar, puchar. PZW a co to jest jak nie rozczłonkowana organizacja zrzeszająca wędkarzy całej Polski, którzy nawet w komunistycznych czasach , mogli łowić ryby w całej Polsce. Co dzisiaj zostało wędkarzom, ano utrzymywać tysiące Kół różnych nazw i głównemu Zarządowi PZW. PZW które jak widzimy po tragedii na Odrze PZW, nie ma nic do powiedzenia pomimo że to wędkarze pierwsi alarmowali i śniętych rybach. Kto w miejsce odpowiedzialności za wody w gminach, powiatach, województwach PZW oddał te prerogatywy dbania o nie tworowi zwanemu Wody Polskie. Pozwolenie na łowienie, czyli Karty Wędkarskie coraz droższe a akwenów PZW coraz mniej. Opłacamy coraz więcej włodarzy, urzędników i prezesów i zarządów kół i tyle, albo aż tyle i co z tego mamy. Co z tego mamy np. na ginących wodach naszego miasta Złotowa. Jezioro Zaleskie bez normalnej plaży dla mieszkańców i wczasowiczów. Widzimy tam pływające graty także te wielkogabarytowe na paliwo, które w 1/3 spływa do jego wód. Jezioro Miejskiej otoczone asfaltowym obwarzankiem po którym kilku drepcze kilkoro pieszych bojących się o swoje dzieci oraz sporo rowerzystów mknących jak na wyścigu. Poza tym imprezy z sprzętem motorowym który w walce o klimat, nigdy nie powinien wjechać na półwysep. Co dziwne w całej infrastrukturze otaczającej jezioro wraz z chaotycznym placem zabaw dla dzieci, nie uwidzisz ławki w cieniu korony drzewa. Jedno co zobaczysz z oddali to ,, Namiot z napisem PZW " a w nim amatorów piwa i innych trunków podczas organizowanych imprez przez rozrywkowego włodarza. No są jeziora więc musi i być rzeka. Ano mamy ją albo jeszcze dwie kadencję temu mieliśmy. Cały czas mowa o rzece GŁOMIA, która nie tylko zarosła ale której koryto znika bezpowrotnie. A co tam ryby, co tam ptactwo, co tam zwierzęta wodne, ważne że kilkadziesiąt lat będzie trzcinowisko Złotowskie Zdroje a i sumy ku uciesze pseudo wędkarzy będą nie przy dawno zarośniętym jeziorze Baba a pomoście mulistego jeziora Miejskiego. W całym świecie wody wyparowują wskutek wiadomych powodów a u nas musi być inaczej. Inaczej bo one nie tylko że wyparowują ale i zarastają ku uciesze PZW Koło Miejskie w Złotowie jak i innych kół licznie występującymi w powiecie. W tym momencie można zapytać, po co one wogóle są. Być może wystarczyło by w Starostwie tam gdzie wydawane są pozwolenia na nr. łodzi wędkarskich, płacić też za Kartę Wędkarską i pozwolenie amatorskiego połowu ryb. Tak być może tam było by taniej i z kontrolą na miejscu czy przeznaczane na zarybianie, czyszczenie jezior i rzek pieniądze rzeczywiście są na te cele wydawane. Dlaczego w Starostwie a nie w Urzędzie Miasta, chyba nie trzeba tłumaczyć bo każdy wędkarz jak ten któremu miasto Złotów z jeziorami i regulowaną rzeką zostało przekazane, dzisiaj o nie dba, jak to co sprzed lat jest mu obce i obojętne. To w obliczu tego co stało się na Odrze nam wędkarzom zrzeszonym w PZW, powinno najbardziej zależeć na pogłębianiu rzeki na całej długości. Inaczej będziemy słono płacili wędkować to na prywatnych stawach lub jeziorach, których kondycja jest podobna do jeziora Miejskiego, wszystko zależy od jego wielkości a dzierżawca tylko dzierżawi. Przykładów takiego stanu u nas można by podawać bez liku, gdzie winą za taki stan obarcza się ,, Wody Polskie ". Można i tak, tylko kto i po co zdublował odpowiedzialność za środowisko wodne w całej Polsce. Jeszcze nie tak dawno wędkarz wykupujący kartę wędkarską, j/w mógł na nią łowić w całym kraju i to była ,, niewola ". Dzisiaj w dobie ,, wolności " ten sam wędkarz, może w wniesionej opłacie łowić tylko w swoim okręgu a jakich kontroli może się spodziewać, tylko prawdziwi wędkarze wiedzą i od lat mogą się dziwić takiemu stanowi rzeczy. Co lepsze jeziora są dzierżawione i chcąc tam łowić ryby musi ponosić dodatkowa opłatę, dziwiąc się za co? skoro właśnie te jeziora nie wyglądają lepiej niż te w posiadaniu PZW. Po co PZW w którym nawet ci z dużym stażem płacą olbrzymie pieniądze a nawet w dobie drożyzny nie mogą liczyć na konkretne zniżki bo te przejściowe emerytalne to tak jak i te młodzieżowe, można by o kant stołu walnąć.
Trochę dużo, ale to prawda czasów.
....Opłacamy coraz więcej włodarzy, urzędników i prezesów i zarządów kół i tyle, albo aż tyle i co z tego mamy... . Ten co to pisał nie wie, prezesi i zarządy kół PZW pracują społecznie, bez jakiegokolwiek wynagrodzenia. Jeżeli ktoś uważa, "że jest żle" w PZW, to proszę o włączenie się do pracy w kole a także do wystartowania w wyborach. Powodzenia.