Reklama

Puchar Prezesa dla Bogdana Ciaciaka

15/08/2022 09:08

Zawody o Puchar Prezesa Koła Miejskiego w Złotowie pasjonaci wędkarstwa rozegrali na zalewie jastrowskim. Pojawili się tam już we wczesnych godzinach porannych, w niedzielę 14 sierpnia. Sezon urlopowy sprawił, iż w niedzielnych zawodach uczestniczyło jedynie 10 członków Koła. Do siatek wędkarzy trafiały przede wszystkim wszędobylskie ukleje oraz małe płocie i leszczyki. Po zważeniu złowionych ryb ogłoszono wyniki. Pierwsze miejsce, z wynikiem 3,72 kg zajął Bohdan Ciaciak, który otrzymał okazały puchar. Drugie miejsce zajął Grzegorz Małaczek, który złowił 3,45 kg ryb. Trzecie miejsce zajął Rafał Faryna, z wynikiem 3,24 kg. Ryby, w myśl zasady "no kill", wróciły do wody. Do zobaczenia na kolejnych zawodach wędkarskich Koła. Fot. Koło Miejskie PZW

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Puchar PZW, jaki tego sens. - niezalogowany 2022-08-15 11:29:27

    Oj puchar, puchar. PZW a co to jest jak nie rozczłonkowana organizacja zrzeszająca wędkarzy całej Polski, którzy nawet w komunistycznych czasach , mogli łowić ryby w całej Polsce. Co dzisiaj zostało wędkarzom, ano utrzymywać tysiące Kół różnych nazw i głównemu Zarządowi PZW. PZW które jak widzimy po tragedii na Odrze PZW, nie ma nic do powiedzenia pomimo że to wędkarze pierwsi alarmowali i śniętych rybach. Kto w miejsce odpowiedzialności za wody w gminach, powiatach, województwach PZW oddał te prerogatywy dbania o nie tworowi zwanemu Wody Polskie. Pozwolenie na łowienie, czyli Karty Wędkarskie coraz droższe a akwenów PZW coraz mniej. Opłacamy coraz więcej włodarzy, urzędników i prezesów i zarządów kół i tyle, albo aż tyle i co z tego mamy. Co z tego mamy np. na ginących wodach naszego miasta Złotowa. Jezioro Zaleskie bez normalnej plaży dla mieszkańców i wczasowiczów. Widzimy tam pływające graty także te wielkogabarytowe na paliwo, które w 1/3 spływa do jego wód. Jezioro Miejskiej otoczone asfaltowym obwarzankiem po którym kilku drepcze kilkoro pieszych bojących się o swoje dzieci oraz sporo rowerzystów mknących jak na wyścigu. Poza tym imprezy z sprzętem motorowym który w walce o klimat, nigdy nie powinien wjechać na półwysep. Co dziwne w całej infrastrukturze otaczającej jezioro wraz z chaotycznym placem zabaw dla dzieci, nie uwidzisz ławki w cieniu korony drzewa. Jedno co zobaczysz z oddali to ,, Namiot z napisem PZW " a w nim amatorów piwa i innych trunków podczas organizowanych imprez przez rozrywkowego włodarza. No są jeziora więc musi i być rzeka. Ano mamy ją albo jeszcze dwie kadencję temu mieliśmy. Cały czas mowa o rzece GŁOMIA, która nie tylko zarosła ale której koryto znika bezpowrotnie. A co tam ryby, co tam ptactwo, co tam zwierzęta wodne, ważne że kilkadziesiąt lat będzie trzcinowisko Złotowskie Zdroje a i sumy ku uciesze pseudo wędkarzy będą nie przy dawno zarośniętym jeziorze Baba a pomoście mulistego jeziora Miejskiego. W całym świecie wody wyparowują wskutek wiadomych powodów a u nas musi być inaczej. Inaczej bo one nie tylko że wyparowują ale i zarastają ku uciesze PZW Koło Miejskie w Złotowie jak i innych kół licznie występującymi w powiecie. W tym momencie można zapytać, po co one wogóle są. Być może wystarczyło by w Starostwie tam gdzie wydawane są pozwolenia na nr. łodzi wędkarskich, płacić też za Kartę Wędkarską i pozwolenie amatorskiego połowu ryb. Tak być może tam było by taniej i z kontrolą na miejscu czy przeznaczane na zarybianie, czyszczenie jezior i rzek pieniądze rzeczywiście są na te cele wydawane. Dlaczego w Starostwie a nie w Urzędzie Miasta, chyba nie trzeba tłumaczyć bo każdy wędkarz jak ten któremu miasto Złotów z jeziorami i regulowaną rzeką zostało przekazane, dzisiaj o nie dba, jak to co sprzed lat jest mu obce i obojętne. To w obliczu tego co stało się na Odrze nam wędkarzom zrzeszonym w PZW, powinno najbardziej zależeć na pogłębianiu rzeki na całej długości. Inaczej będziemy słono płacili wędkować to na prywatnych stawach lub jeziorach, których kondycja jest podobna do jeziora Miejskiego, wszystko zależy od jego wielkości a dzierżawca tylko dzierżawi. Przykładów takiego stanu u nas można by podawać bez liku, gdzie winą za taki stan obarcza się ,, Wody Polskie ". Można i tak, tylko kto i po co zdublował odpowiedzialność za środowisko wodne w całej Polsce. Jeszcze nie tak dawno wędkarz wykupujący kartę wędkarską, j/w mógł na nią łowić w całym kraju i to była ,, niewola ". Dzisiaj w dobie ,, wolności " ten sam wędkarz, może w wniesionej opłacie łowić tylko w swoim okręgu a jakich kontroli może się spodziewać, tylko prawdziwi wędkarze wiedzą i od lat mogą się dziwić takiemu stanowi rzeczy. Co lepsze jeziora są dzierżawione i chcąc tam łowić ryby musi ponosić dodatkowa opłatę, dziwiąc się za co? skoro właśnie te jeziora nie wyglądają lepiej niż te w posiadaniu PZW. Po co PZW w którym nawet ci z dużym stażem płacą olbrzymie pieniądze a nawet w dobie drożyzny nie mogą liczyć na konkretne zniżki bo te przejściowe emerytalne to tak jak i te młodzieżowe, można by o kant stołu walnąć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • To przykre. - niezalogowany 2022-08-15 13:53:00

    Trochę dużo, ale to prawda czasów.

    • Zgłoś wpis
  • Wandzia - niezalogowany 2022-08-15 17:20:38

    ....Opłacamy coraz więcej włodarzy, urzędników i prezesów i zarządów kół i tyle, albo aż tyle i co z tego mamy... . Ten co to pisał nie wie, prezesi i zarządy kół PZW pracują społecznie, bez jakiegokolwiek wynagrodzenia. Jeżeli ktoś uważa, "że jest żle" w PZW, to proszę o włączenie się do pracy w kole a także do wystartowania w wyborach. Powodzenia.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama