Za wędzisko chwycił w wieku 4 lat, a pierwsze zawody zaliczył już rok później. Swoje nietuzinkowe umiejętności zaprezentował podczas ostatnich Mistrzostw Okręgu Nadnoteckiego, gdzie zgarnął najcenniejsze trofeum. Podczas pierwszych w życiu Mistrzostw Polski tak dobrze mu nie poszło, ale Bartosz Tymiński z Zakrzewa wie, że jego najlepszy czas ma dopiero nadejść
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak tak, ,, przyjdzie na to czas " a na 100% mówią ,, będzie drogo ".
Jesze nie raz dostaniesz manto oj nie raz .Zobaczysz jak będziesz pełnoletni i będziesz walczył nie z dziećmi tylko z prawdziwymi zawodnikami , wtedy zrozumiesz że nie wystarczy mieć sprzęt jesze trzeba mieć to coś...
Wielu z nas wędkarzy zaczynało w podobnym wieku ale nigdy to czego się nauczyliśmy od starszych wędkarzy wędkując jako hobby, nie było tak drogie. Przecież nie wszyscy jeżdżą cały sezon na ryby i nie jest tak jak piszą niektórzy malkontenci że opłaty 350 zł to deko ponad złotówkę dziennie bo jest nas wielu co na ryby, jedzie kilka a nie kilkanaście/dziesiąt razy. Wędkarstwo to hobby, kiedyś bardzo niszowe i słusznie napisano w komentarzu powyżej że jak ten chłopiec osiągnie pełnoletność to zaczną się schody a być może chęć do tak zarządzanego wędkarstwa mu odejdzie. Niestety ale tak to się obecnie kończy.
Tak tak, ,, przyjdzie na to czas " a na 100% mówią ,, będzie drogo ".
Jesze nie raz dostaniesz manto oj nie raz .Zobaczysz jak będziesz pełnoletni i będziesz walczył nie z dziećmi tylko z prawdziwymi zawodnikami , wtedy zrozumiesz że nie wystarczy mieć sprzęt jesze trzeba mieć to coś...
Wielu z nas wędkarzy zaczynało w podobnym wieku ale nigdy to czego się nauczyliśmy od starszych wędkarzy wędkując jako hobby, nie było tak drogie. Przecież nie wszyscy jeżdżą cały sezon na ryby i nie jest tak jak piszą niektórzy malkontenci że opłaty 350 zł to deko ponad złotówkę dziennie bo jest nas wielu co na ryby, jedzie kilka a nie kilkanaście/dziesiąt razy. Wędkarstwo to hobby, kiedyś bardzo niszowe i słusznie napisano w komentarzu powyżej że jak ten chłopiec osiągnie pełnoletność to zaczną się schody a być może chęć do tak zarządzanego wędkarstwa mu odejdzie. Niestety ale tak to się obecnie kończy.