W ostatnich latach w Okręgu Nadnoteckim PZW w Pile doszło do poważnego kryzysu i interwencji centralnych władz. Na czele stanął Jan Węglowski, który po niedawnych wyborach ponownie objął funkcję prezesa, a przed kilkoma tygodniami dostał się do… władz krajowych PZW! Mówi nie tylko o kulisach kryzysu Okręgu, walce o jego odbudowę, ale też o sporze o jezioro Kacko. – To trochę taki nepotyzm polityczny. Gdybyśmy stanęli do konkursu jak pięściarze na ringu, gmina nie miałaby z nami żadnych szans – uważa. – Nie odpuścimy tego – zapowiada w rozmowie z Piotrem Steffenem
Niedawno, podczas wyborów, ponownie został Pan prezesem Okręgu Nadnoteckiego PZW w Pile. Ile to już lat we władzach wędkarskich okręgu?
W sumie ponad 20 lat. Jako prezes rozpoczynam drugą kadencję. Poprzednia była niepełna.
Objął Pan funkcję po zjeździe nadzwyczajnym w grudniu 2022 roku, w bardzo trudnym dla Okręgu czasie. Od dawna wiedział Pan, że w lutym tego roku będzie się ubiegał o reelekcję?
Zdecydowanie tak. Jeśli odwiedza się środowiska wędkarzy w całym Okręgu i słyszy zapewnienia, że praca przez ostatnie lata szła we właściwym kierunku, w tym, który zainicjowaliśmy po objęciu przeze mnie prezesury, to daje motywację. Może brzmi to trochę dumnie, ale naprawdę mieliśmy ogrom pracy. Zarybienia, zmiana niemal całego składu naszego biura. Tak naprawdę w biurze została w tamtym czasie tylko główna księgowa i ja – nowo wybrany prezes.
Z czego wynikała tak duża zmiana wcześniejszego składu biura Okręgu PZW?
Część osób nie widziała możliwości dalszej współpracy, część była zniechęcona i odeszła. Niektórzy trafili do innych firm, inni skorzystali z przysługującego im prawa do przejścia na emeryturę. W sumie odeszło pięć osób, niemal całe biuro, łącznie z dyrektorem biura zarządu okręgu. Stało się to nagle, w ciągu kilku miesięcy po wyborze poprzedniego zarządu i prezesa. Okręg się walił, jego byt był zagrożony.
Żeby uporządkować to Czytelnikom: władze Okręgu Nadnoteckiego PZW w Pile w 2022 roku zmieniały się aż trzykrotnie. Wiosną wybory wygrał Jacek Kwieciński, jednak po kilku miesiącach zrezygnował ze stanowiska. Od września do grudnia 2022 władzę sprawował zarząd komisaryczny. Natomiast na początku grudnia tamtego roku Pan został wybrany prezesem. Co, Pana zdaniem, doprowadziło wtedy do tak skrajnie trudnej sytuacji?
Nowo wybrany zarząd miał zamiar przeprowadzić gruntowne reformy, które uważał za konieczne. Później okazało się jednak, że to był błąd. Ludzie zupełnie się z tym nie identyfikowali i zaczęli rezygnować z pracy w zarządzie. Do tego pracownicy etatowi biura, pracujący w administracji Okręgu Nadnoteckiego, zaczęli wypowiadać umowy o pracę.
A tak w ogóle pierwszą osobą, która zrezygnowała jeszcze przed wiosennymi wyborami, był...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
PZW podobnie jak Związek Łowiecki i Polski Związek Działkowców to peerelowski relikt, który dawno powinien zostać zlikwidowany, bądź gruntownie przebudowany.
"Ryb nie było" tzn. że teraz są? Boże, co za bełkot! PZW sam się wykończy, jeszcze parę lat!
Relikt przeszłości. Wielkie bagno, jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę i nic więcej.
Dopóki nie zmieni się mentalność wędkarzy dopóty ryb nie będzie, wszystko jest dla ludzi, ale jak się zabiera ryby na handel i dla sąsiadów i dla kota to jest jak jest. Co się działo na Gwdzie w Podgajach ? jak zacznie brać płoć to się o miejsca biją, w Krępsku było to samo i w Ptuszy na zalewie, jak okoń i płoć brały to tylko odbiorcy przyjeżdżali. Dziś o ładnego okonia w Ptuszy trudno, bo każdy świadomy wędkarz wie jak długo rośnie okoń, płoć również nie rośnie w jeden rok z ikry do okazu. ze strony okręgu zarybianie sumem to buła największa głupota i okręg powinien skupić się na zabezpieczaniu i tworzeniu tarlisk oraz wyznaczaniu w ich strefach dodatkowych kontroli i zakazu zabierania ryb. Tak więc wędkarska brać musi zacząć prządki od swojego podejścia do wędkowania, nie typu że " karta musi się zwrócić" tylko jeżeli już to weź tyle ile sobie zjesz, a resztę wypuść - niech sobie pływa i rośnie. Połamania
najbardziej o PZW wypowiadają się niezrzeszeni. Sami sobie jesteśmy winni. Tak. to co się dzieje na Gwdzie w Tęgoborze to rzeź. Jakby ludzie nie mieli co jeść. To co się dzieje na jeziorze Kacko w Pniewie to horror. Od strony lasu nie ma miejsca żeby normalnie połowić. samochodami wjeżdżają do wody. jedni trzymają miejsca dla innych i taka rotacja. Gdzie w Polsce jest jezioro gdzie można samochodem stawać sobie gdzie się podoba. Gdzie do qrwy nedzy są ekolodzy którzy tak dbają o środowisko. Gdzie są? Gdzie policja? Gdzie straż Rybacka. ? proste pytania
Nie dawno pisali o urzędniku zatrzymanym w grudniu tamtego roku. Teraz rozchodzą się wieści że ten urzędnik ponoć wraca spowrotem na swoje stanowisko. Nie wiem o co chodzi w tej gminie?. Co z osobą wyłonioną w konkursie? A tak po za tym to firma o której myślę to bardzo cienko funkcjonuje.
To prawda, ale jeżeli chodzi o pierwsze zdanie, dotyczące niezrzeszonych. Ja kiedyś byłem zrzeszony, ale nie jestem i nie bez powodu.
Wy tu gadu gadu, a stała ekipa że szczecińskiej 5 doi leszcze na tarle... Może warto w końcu ich zlapać.
Liczba członków Okręgu Nadnoteckiego: 2021 r. - 12 093, 2022 r. - 11 767, 2023 r. - 9 548, 2024 r. - 9551 (sukces wzrost o 3), 2025 r. - nie wiadomo bo jest maj 2026 a sprawozdania z działalności okręgu dalej nie ma
człowieku. tak jest w każdej organizacji. ludzie umierają. wyprowadzają się. rezygnują ze względu na zdrowie. młodzi się nie garną. Zostają Ci naprawdę którym zależy na Związku. To normalne. Nikt nikogo od zmusza byciem członkiem PZW skoro wam tak źle.
PZW podobnie jak Związek Łowiecki i Polski Związek Działkowców to peerelowski relikt, który dawno powinien zostać zlikwidowany, bądź gruntownie przebudowany.
"Ryb nie było" tzn. że teraz są? Boże, co za bełkot! PZW sam się wykończy, jeszcze parę lat!
Relikt przeszłości. Wielkie bagno, jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę i nic więcej.