Niezwykły wieczór, jaki zorganizowało Nadleśnictwo Okonek dla miłośników przyrody. Mimo kapryśnej pogody uczestnicy spotkania mogli na własne uszy usłyszeć potężny ryk jelenia w szczycie rykowiska i poznać sekrety życia tych majestatycznych zwierząt.
W wtorkowy wieczór las w okolicach Okonka zamienił się w żywe widowisko. Gdy zapadł zmierzch, ciszę przerwały głębokie pomruki byków. Dźwięk niósł się daleko, budząc zachwyt i respekt. Uczestnicy przyznawali, że na żywo rykowisko robi wrażenie, którego żadne nagranie nie jest w stanie oddać.
Gościem specjalnym wydarzenia, w którym wzięła udział całkiem liczna grupa zainteresowanych, był Marek Witczak, mistrz wabienia jeleni. Opowiedział o tej wymagającej sztuce i zaprezentował swoje umiejętności, pokazując, jak myśliwi i przyrodnicy naśladują odgłosy byków, by je obserwować. Jego wystąpienie zebrało zasłużone brawa i pokazało, jak wiele pasji kryje się w tej tradycji.
Organizatorzy podkreślili, że to nie ostatnia taka okazja w tym sezonie, by wybrać się wspólnie do lasu. – Natura ma jeszcze wiele historii do opowiedzenia – zapewniali.
Na podstawie informacji Angeliki Kasprowicz
Zdjęcia Nadleśnictwo Okonek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wyszłam z psem na spacer po godz. 21we wsi Józefowo. Od strony Brzuchowej Góry także słyszałam porykiwania jelenia. Piękny głos!!! Nie było to po raz pierwszy. W ubiegłym roku też słyszałam takie odgłosy w podobnych okolicznościach. Jak to dobrze, że mam psa, z którym trzeba wychodzić wieczorem!
No jeleni to u nas dostatek. A niektóre jakie poroża mają.
Wyszłam z psem na spacer po godz. 21we wsi Józefowo. Od strony Brzuchowej Góry także słyszałam porykiwania jelenia. Piękny głos!!! Nie było to po raz pierwszy. W ubiegłym roku też słyszałam takie odgłosy w podobnych okolicznościach. Jak to dobrze, że mam psa, z którym trzeba wychodzić wieczorem!
No jeleni to u nas dostatek. A niektóre jakie poroża mają.