Ulica Norwida to ulubione miejsce handlujących. Czy handel uliczny ma szansę stać się alternatywą dla dyskontów? Ryszard Macanko, komendant straży miejskiej, kreśli czarną wizję.
W ubiegłym tygodniu stoiska z truskawkami pojawiły się przy głównych ulicach miasta. Cena 27 złotych za kilogram nie odstraszyła kupujących. Widok czerwonych owoców skusił wielu, by spróbować polskiej truskawki z gruntu. To znak, że sezon na nowalijki rozpoczął się na dobre.
Ile kosztuje wystawienie stoiska? – 150 złotych za dzień handlu na stoisku o powierzchni do 9 metrów kwadratowych. W zasadzie niemal każdego dnia pobieramy opłaty. Średnio są to cztery stoiska, łącznie z handlującymi przy cmentarzu. Teraz będzie ich pewnie więcej, bo zaczyna się sezon na truskawki, młode ziemniaki i świeże warzywa – mówi Ryszard Macanko.
Handlujący nie mają obowiązku zgłaszania zamiaru handlu straży miejskiej. Płacą wtedy, gdy zgłosi się do nich urzędowy inkasent opłaty targowej. Inkasent pracuje również w święta i dni wolne od pracy, ale może zdarzyć się sytuacja, że opłata nie zostanie pobrana. Jeśli ktoś wystawi stoisko później, może być niemal pewien, że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 82% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przeciez te truskawki sa z gieldy podobnie jak inne owoce i warzywa . Rzeczy sprzedaja w duzej wiejszosci handlarze z rynku - widac tez ich w sobote na ryneczku przy Paderewskiego !. Problem jest hak oszukuja iz sa sadownikami czy innymi producentami . A owi handlarze oszukuja . Owszem dyskonty tez ale ja wole byc oszukana w dyskoncie niz przez sprzedawce na rynku bo wtedy czuje sie dwa razy podlej .W rzeczy samej jest mi obojetny los sprzedajacych !.
Masz rację,od rolnika z okolicy to już nie ma nic.Ten rynek to w sumie niepotrzebny,bo tylko 2 razy w tygodniu robi w mieście zamęt.Powinni to zlikwidować.
Jeśli nie ma się pojęcia kto i czym handluje na lokalnym targowisku to proszę się nie wypowiadać. Jakim cudem każdy rolnik czy sadownik czy hodowca ma mieć wszystko w swoim gospodarstwie? To logiczne że ma plantacje jednej lub dwóch rzeczy a resztę dokupi aby zapełnić stoisko. Jak nie wierzysz to poproś o kontakt i adres po większą ilość i jedz zobacz pole folie i ciężką pracę jaką trzeba wykonać żeby zjeść coś z POLSKIEJ ZIEMI.
Nasze polskie truskawki,z naszych pól będa 15 czerwca dopiero. Te stare ,śmierdzace żryjcie sobie sami handlarze i nie oszukujcie nas,że to nasze ,polskie i od razu cały TIR i od razu wielkie stoisko w centrum miasta.Ha ha co za zachłanność oszustów.
Polskie truskawki są najsłodsze, świeże i najlepsze też na dżemy czy soki i kompoty.sloje nie otwierają się , dobrze się pasteryzuja a słoje zawekowane nie otwierają i cała zimę są dostępne, pod ręką bez wychodzenia z domu a dzieci ,zdrowe po polskich truskawka ???? nie chorują.
Dlaczego nikt sie nie martwil jak upadaly male prywatne sklepy itp . A wiec teraz w zyci mam reszte !.
To może niech ten strażnik nie obciąża dodatkowo podatkiem od zajmowania miejsca przez handlujacych. Autorytet
Nie wiedziałem że Komendant straży miejskiej to urzędowy jasnowidz.I co ciekawe zapuścił w Urzędzie miasta mocne korzenie gdyż ja tego pana nie widziałem na rynku dobry rok a wypowiada się jakby był na rynku co tydzień.Chyba że ma informacje od innych pracowników obecnych na targu których widzą sprzedawcy jak i kupujący mieszkańcy miasta.Pozdrawiam gościa który w dni targowe rozkłada rano zabezpieczenia aby na rynku było bezpiecznie dla nas kupujących i sprzedawców.
150 zł opłaty to bardzo dużo...a mieszkanców Złotowa coraz mniej...jak by to przeliczył..to za ,800+ kupi się około 30 kg truskawki= codziennie kilogram w miesiącu!!! Czy na to stać "rodzinę przeciętnego Kowalskiego"??? Nie cofajmy się do Propagandy Gierka o krowach bohaterkach i buha...Jest udowodnione,że mleko najlepiej nawadnia,ale owoce także są potrzebne.
Może tak przestać łupić z tą opłatą targową?Wystarczy przerzucić ją na markety?I wilk syty i owca cała?
Glupi pomysł.
Głupi jestes bo nie masz zielonego pojecia ile podatku płaca markety a piszesz jak psychicznie chory.Moze jesteś ?
Bzdura, jak sami sprzedający w części wieczorem kupują w marketach, zeby kolejnego dnia sprzedawac na straganie, to kto ma u nich kupowac, frajer czy kto. Jesli ma swoje produkty, to kolejka sie ustawia i ciężko obrobić Klientow.
Bzdura, jak sami sprzedający w części wieczorem kupują w marketach, zeby kolejnego dnia sprzedawac na straganie, to kto ma u nich kupowac, frajer czy kto. Jesli ma swoje produkty, to kolejka sie ustawia i ciężko obrobić Klientow.
Jeśli na rynku jest akcja Skarbówki to ukarani są Polacy a nie np. Bułgarzy za brak faktur itp,
Targowisko w Złotowie przy ul.szpitalnej trzeba zamknąć bo towar stary z Ukrainy tylko Ukraina niech otworzy supermarket tak jak Chińczycy.
Na Szpitalnej targowisko niech by zamknęli ale to na Sienkiewicza niech jest czynne bo tam jast ŻYCIE od 7-13 a ja kupuje truskawki z Grecji wcześniej z Hiszpani a teraz nasze z Mazowsza mam kasę to kupuję i marudy niech jedzą szczaw . Pozdrawiam Wszystkich z targowiska w Zlotowie.
Targowisko w Złotowie należy natychmiast zamknąć.Dla Złotowian tam nie ma nic dobego ani swiezego.Markety maja świeższy towar i z pewnego źródła.Pełno starego towaru z Ukrainy. UKRAIŃCY NIECH UTWORZA SOBIE MARKET JAK NIEMCY,PORTUGALCZYK,CHIŃCZYCY,HISZPANIE . ŻADNYCH WYJĄTKÓW. Ten plac pod budynek jest pilnie potrzebny miastu.
Ukraińcy jak świete krowy rozkładaja sie po miescie w niedozwolonych miejscach dla brudasów. Burmistrz widzi ? ten bałagan ? ten smród ?
Wskaż mi miejsce gdzie rozkładająsię osoby z Ukrainy? A jeszcze zapytam czy byłeś w wojsku ukryty bohaterze bo jak byś tam trafił to masz pełne gacie swojej odwagi.
Ilu tu dyletantów! Truskawki w większości są polskie tyle, że ze szklarni (to pewne!). Handlarze raczej nie mają dostępu do zagranicznych. Pomarańcze i banany w Polsce (NA RAZIE) nie rosną. Dzisiaj na rynku truskawki po 18 zł/kg. Kupiłem 2 kg. Nie są tak aromatyczne jak gruntowe ale i tak dobre. Pomidory polecam z Pleszewa (z tyłu hali - duże stanowisko na rogu z napisami na pudełka "zapylane przez trzmiele") - kupiłem dzisiaj 2,7 kg. I się tak nie sprężajcie! Rynek będzie istniał jeszcze długo!
Z rynku z chęcią bym skorzystała ale kto z pracujących może iść na rynek w godzinach 7-12? Większość pracuje. Lubię takie miejsca ale nie wezmę urlopu żeby zrobić zakupy. Na południu Europy takie miejsca są otwierane od 17 do 21-22. Można kupić lokalne produkty i jeszcze coś jeść. W godzinach pracy naszego rynku zakupy mogą robić tylko emeryci. Obecnie nie mam żadnych znajomych którzy mieliby czas aby iść na rynek. Godziny jego otwcia kompletnie nie pasują do potrzeb ludzi pracujących
Przeciez te truskawki sa z gieldy podobnie jak inne owoce i warzywa . Rzeczy sprzedaja w duzej wiejszosci handlarze z rynku - widac tez ich w sobote na ryneczku przy Paderewskiego !. Problem jest hak oszukuja iz sa sadownikami czy innymi producentami . A owi handlarze oszukuja . Owszem dyskonty tez ale ja wole byc oszukana w dyskoncie niz przez sprzedawce na rynku bo wtedy czuje sie dwa razy podlej .W rzeczy samej jest mi obojetny los sprzedajacych !.
Masz rację,od rolnika z okolicy to już nie ma nic.Ten rynek to w sumie niepotrzebny,bo tylko 2 razy w tygodniu robi w mieście zamęt.Powinni to zlikwidować.
Jeśli nie ma się pojęcia kto i czym handluje na lokalnym targowisku to proszę się nie wypowiadać. Jakim cudem każdy rolnik czy sadownik czy hodowca ma mieć wszystko w swoim gospodarstwie? To logiczne że ma plantacje jednej lub dwóch rzeczy a resztę dokupi aby zapełnić stoisko. Jak nie wierzysz to poproś o kontakt i adres po większą ilość i jedz zobacz pole folie i ciężką pracę jaką trzeba wykonać żeby zjeść coś z POLSKIEJ ZIEMI.