Złotów i gmina Złotów miały silną reprezentację - na korcie stanęli Jacek Trybuchowicz, Longin Tomasz, Krzysztof Żelichowski, Maciej Hermann i Jarosław Białkowski. Były i porażki, i sukcesy
Pomiędzy 14 a 16 czerwca na kortach w Koninie rozegrano mecze IX Mistrzostw Polski Samorządowców w tenisie ziemnym. Do rywalizacji stanęło 58 osób, które zmierzyły się ze sobą w kategoriach: open kobiet, do 45 lat mężczyzn, 45-54 lata mężczyzn, + 54 lata, open VIP, open pocieszenia oraz open debel. Nasi spróbowali swoich sił w kilku z nich i wypadli całkiem nieźle. Nie do końca poszczęściło się debiutantom z Urzędu Gminy Złotów, J. Trybuchowiczowi i L. Tomaszowi, którzy w singlu trafili na silnych przeciwników i pierwsze mecze przegrali, podobnie J. Białkowski, radny złotowskiej rady miejskiej (wszyscy panowie startowali w kategorii 45-54 lata). Złotowianie na korcie stanęli zatem w turnieju pocieszenia – co ciekawe, po przeciwnych stronach siatki przyszło zagrać urzędnikom z gminy Złotów – lepszy okazał się L. Tomasz, kolejnego pojedynku nie udało mu się jednak wygrać. Pokonując kolejnych zawodników, śmiało do przodu poszedł za to J. Białkowski – zwyciężył w tej kategorii. W kategorii do 45 lat rywalizowali M. Hermann i K. Żelichowski – obaj, pokonując poznaniaków, pierwsze pojedynki wygrali, drugie starcie niestety wyeliminowało ich z dalszej gry, ale nie z uczestnictwa w mistrzostwach. Cała piątka stanęła na kortach z rakietami w deblu. Duet Trybuchowicz-Tomasz odpadł po pierwszym meczu, M. Hermann, który stworzył team ze Zbigniewem Madońskim z Poznania pewnie szedł do finału, w 3 meczu zatrzymali ich jednak zawodnicy z Teresina. Najlepiej poradził sobie duet Białkowski-Żelichowski – panowie odpadli tuż przed finałem. [[reklama]] Zawodnicy poziom rozgrywek ocenili wysoko. - Bardzo wysoko – przyznaje M. Hermann. - Uważamy, że w Złotowie gra się na dobrym poziomie, ale ten, jak prezentowali uczestnicy mistrzostw, był naprawdę wysoki – oceniają J. Trybuchowicz oraz L. Tomasz. - Była to dla nas nauka i na pewno motywacja do pracy na korcie – dodają. Żyleta
Złotowianie szczególnie mocno zapisali się w pamięci uczestników i organizatorów m.in. dzięki aktywnemu dopingowi. - Mieliśmy na to czas – śmieją się panowie Jacek i Longin. Hasło „Złotów po złoto” sprawdziło się tylko w części, ale na pewno „kupiło” sobie sympatię organizatorów, zawodników, a nawet mediów. Na realizację drugiego, „Złotów stolicą Wielkopolski” jest jeszcze czas, konkretnie – dwanaście miesięcy. Zatem, Panowie – na korty! Kolejne mistrzostwa za rok.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze