Kolejna odsłona Pucharu Polski odbyła się w dniach 17–18 marca w Skierniewicach. Sebastian Sobiech wybierał się tam z medalowymi nadziejami i przeczucie go nie zawiodło. Zajął III miejsce w seniorskiej kategorii 120+ kg, z wynikiem 735 kg.
W przygotowaniach robiłem 780 kg, niestety tym razem skurcz łydek nie pozwolił mi walczyć z najlepszymi
– wyjaśnia Sebastian, który w przysiadzie w drugim podejściu zaliczył 275 kg, trzecie odpuścił, wolał zatrzymać siły na martwe ciągi.
W wyciskaniu na ławce leżąc, w pierwszym podejściu zaliczyłem 170 kg, w drugim, przy 180 kg poczułem już ból i spaliłem
Reklama
– przyznaje ciężarowiec, który 180 kg „szarpnął” w trzecim podejściu.
W martwym ciągu przy pierwszej próbie na 270 kg łydki puściły w górnej fazie i sztanga poszła mi do przodu
– opisuje swoje przygody Sebastian. Spalone podejście i poprawka 270 kg, łzy w oczach, ale poszło.
W trzecim podejściu zaliczyłem jeszcze 280 kg, ale jak ja to zrobiłem, to nie wiem
– przyznaje szczęśliwy brązowy medalista Pucharu Polski.
Walczyłem, choć bolało jak cholera. Na przyszłość obiecałem sobie już jednak więcej nie ryzykować. Zdrowie jest najważniejsze. „Zerwane” łydki to praktycznie koniec sportowej kariery, a ja jeszcze ostatniego słowa nie powiedziałem
Reklama
– odgraża się ambitny łobżeniczanin, który swoje problemy tłumaczy ewidentnymi brakami magnezu.
Może byłem przemęczony, nie wiem, może za dużo tych startów było, w październiku, w grudniu i teraz... Optymalną formę na tym poziomie można zrobić dwa razy w roku
– wyjaśnia Sebastian.
Medal to zawsze medal. Szkoda trochę, że tylko brązowy, ale cóż... raz się wygrywa, raz się przegrywa. Na szczęście, jak już przegrywam, to chociaż zawsze z medalem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Raczej jak przyznać się kolegom do zerżniecia potwora.
Racja. Nikt się do tego nie przyznaje bo to tak jak przyznać się żonie do zdrady.
Gratulacje. Co te sterydy potrafią zdziałać.
Ja też gratuję ale mam pytanko - przy wadze + 120 kg tylko 180 kg z klaty to chyba mało ?
Gratulacje :)
Super, gratulacje!
Raczej jak przyznać się kolegom do zerżniecia potwora.
Racja. Nikt się do tego nie przyznaje bo to tak jak przyznać się żonie do zdrady.
Gratulacje. Co te sterydy potrafią zdziałać.