Po śmierci noworodka w złotowskim szpitalu prokuratura stawia zarzuty kolejnym osobom. Dziecko zmarło po dwóch godzinach życia. Podejrzenia nie dotyczą już tylko jednego lekarza – zarzuty usłyszały kolejne osoby z personelu medycznego
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
He he he. Rozumiem że za tydzień będzie sążnisty tekst pod tytułem "Dlaczego kobiety nie chcą rodzić w Złotowie?". Proponuję jeszcze więcej materiałów o sprawie sprzed lat. Wiadomo że nic tak nie zachęca kobiety jak życzliwa i dobra reklama :)))))))
Sprawa , która sie wydarzyła 3 lata temu .
Dokładnie , szpital próbuje wrócić na ,,tory” to nagle artykuł z antyreklama, ja rozumiem, że śmierć dziecka to straszne wydarzenie i rodzina o tym nigdy nie zapomni, ale takie rozdrapywanie ran, nie jest raczej potrzebne
Wracacie do sprawy z kilku lat , pewnie tylko po to aby zarobić na materiale . Warunki w szpitalu złotowskim były bardzo dobre ja rodziłam 2 dzieci w Złotowie i złego słowa nie powiem oboje dzieci miało zapewnioną opiekę zdrowotną zaraz po porodzie na i dzieci byliśmy zaopiekowani. Miałam cudowna położna P. Angelikę położna anioł przez zamknięcie oddziału musiała szukać pracy gdzieś indziej . Za to w Pile rodziłam w tym roku o ile położna miałam cudowna tak pani ginekolog okropna tyle bólu który otrzymałam od niej ....warunki sanitarne jak przed wojna brakowało tylko zasłonek oddzielające kobiety rodzące .
To sprawa , która sie wydarzyła 3 lata temu. Nie minęło wcale tyle czasu.
Ale po co o tym pisać kolejny raz rozdrapywać rany rodziców, sama straciłam dziecko i wiem jak to boli ale czasu nie cofniemy a bol rodzica jest znow rozdrapywany i tak każdy kto stracił dziecko ma ciężko wiec po co znow rozdrapywać. Takie straty dużej sie na całym świecie nie tylko w Zlotowie a wieszają ciągle szmaty na tym oddziale , stało sie lekarz tez człowiek nie maszyna chociaż gdyby maszyny pracował i by popełniły błąd to tez byla by wina lekarza który by ja prowadził. To zawód niewdzięczny ale i życie jest ciężkie , na każdym kroku trzeba sie pilnować a i tak idąc można sie przewozić nie myli sie tylko ten co nic nie robi ..
Wracają do sprawy ponieważ sprawa się nadal toczy są przesłuchiwane pacjentki które w tym dniu były na oddziale
To bardzo dobrze że miała Pani dobrą opiekę. Bo takich opinii (myślę nie wyssanych z palca bo nie lubię tej czy tamtej placówki) jest naprawdę niewiele. Myślę że to kwestia zarobków jakie mają lekarze i personel. To dotyczy wszystkich szpitali. Pamiętam lata 90 gdzie pielęgniarki bały się o posadę każdego dnia i też zarabiały mało lub przeciętnie. Wtedy im zalezało i się starały wykonywać to co należy. Teraz wykorzystując fakt że nie ma młodych którzy mogliby ich zastąpić pracują ale bez szczególnego zaangażowania. Pensja jest jest git. Oczywiście nie chcę "wrzucać" wszystkich do jednego worka ale osób z pasją do tej pracy nie ma wcale albo są to jednostki które "nie bedą się wychylać". Przykre że taki szpital jeszcze jakiś czas temu był wzorem - przyjeżdżali tu z różnych stron Polski, pozostały tylko wspomnienia.
Bo tak sie sklada ze ten artykuł właśnie dotyczy mojej córeczki. Dlatego piszę ze to nie minęło tyle czasu , sprawa dalej w toku. Niech piszą niech przypominają o tych ludziach bez serca. Leczą, chociaż powinni ponieść konsekwencje za to co mi wyrządzili i nie tylko mi, wiele rodzin cierpi.
Moja córka przez tego pana jest niepełnosprawna…i dobrze,niech piszą..nawet jak by to była sprawa przed 20lat…ten pan się nie zmieni i powinno być o nim głośno
Obyś kochana zaznała spokoju ducha i sprawiedliwość z całego serca tego Ci życzę.
A no i rozumiem jakby cos zrobili a oni nic właśnie nie zrobili przez kilkanaście godzin wiec po co sie wypowiadać jak sie nie zna sprawy i co dokładnie sie wtedy wydarzyło?
Uważam że powinno się o tym mówić bo jeśli jest winny to powinien jakieś konsekwencje ponieść i chodzi tu o dobro innych pacjentów. Dr z tego szpitala przyczynił się do śmierci mojego dziecka i do dnia dzisiejszego żałuję że nigdzie tego nie zgłosiłam bo wniosków nie wyciągnął i kolejnej kobiecie wmawiał to co mi. Nie jest to rozdrapywanie ran dla rodziny bo wewnętrzny spokój przyjdzie razem z odpowiedziami.
Zuzanka, bede walczyła za nas wszystkie zeby sprawiedliwość tych ludzi , a szczególnie tego jednego dosięgnęła. Ja nie byłam za zamknięciem oddziału mimo tragedii i nie obwiniam całego personelu, który tam pracował. Obwiniam osoby, ktore mogły mi pomóc tej nocy, a tego nie zrobiły, jeśli by pomogły to moje dziecko by żyło, a tego artykułu by nie było. Wystarczyło juz dawno temu zająć sie ordynatorem tego oddziału, a moze wszystko by bylo inaczej i większość rodzin by nie cierpiała
Ja- niezalogowany - i bardzo dobrze ze jest ten artykuł. I niech bedzie jako antyreklama dopóki tam pracuje ten człowiek.
Ja - niezalogowany - sprawa cie nie dotyczy dlatego tak mówisz, myślę, ze jakbyś był w takiej sytuacji inaczej byś podchodził do tematu.
Sama straciłam dziecko i wiem co to znaczy tyle ze w szpitalu w Pile zostałam potraktowana gorzej niż suka u weterynarza usłyszałam ze mam chodzić do toalety bo dostałam leki ,,oczyszczające,,mimo ze prosiłam o zabieg bo wiedzialam ze dziecko zmarło a ze byl to 10 tydzień to usłyszałam ze najwyżej w kanał pójdzie mam chodzić do toalety i sie oczyszczac. Malo tego szpital w Pile zle usnął mi torbielą przez którego najprawdopodobniej dziecko zmarło. A co do doktora Konieczniego po pewnie do niego sa zale to dzięki niemu i operacji którą wykonał bardzo dobrze tule w ramionach synka . Dwoje dzieci rodziłam w zlotowie u pierwszego byl kontrolował cały czas u drugiego syna nie zdążył porod byl ekspresowy . Każdy przypadek jest inny i ja nie mówię aby nie walczyć o prawdę ale teraz gdy odzial jest zamknięty a jest bardzo potrzebny robić taka antyreklamę, wystarczy zatrudnić dobrych lekarzy i dobre położne odzial jest piękny jest dobrze wyposażony czas tulko na odpowiednia grupę ludzi.
Mała mi - To jest aktualizacja sprawy, która sie toczy od 3 lat. Za każdym razem informują jak cos sie dowiedzą odnośnie sprawy. Każdy został gdzieś w jakimś stopniu potraktowany. A w tym szpitalu niestety za duzo ludzi wycierpiało przez tego człowieka i takie rzeczy trzeba nagłaśniać. I ja jako matka tego dziecka zamierzam to robić również, mowic o tym głośno dopóki nie spotka go kara.
Myślę że zamknęli oddział po to ,aby usunąć pewnych ludzi z tego oddziału,ale czy to było dobre wyjście .?????
He he he. Rozumiem że za tydzień będzie sążnisty tekst pod tytułem "Dlaczego kobiety nie chcą rodzić w Złotowie?". Proponuję jeszcze więcej materiałów o sprawie sprzed lat. Wiadomo że nic tak nie zachęca kobiety jak życzliwa i dobra reklama :)))))))
Sprawa , która sie wydarzyła 3 lata temu .
Dokładnie , szpital próbuje wrócić na ,,tory” to nagle artykuł z antyreklama, ja rozumiem, że śmierć dziecka to straszne wydarzenie i rodzina o tym nigdy nie zapomni, ale takie rozdrapywanie ran, nie jest raczej potrzebne