Płonące baloty słomy w centrum wsi służyły jako dekoracja związana z dożynkami odbywającymi się w tym czasie w Lotyniu. Działania strażaków polegały na ugaszeniu płonącej słomy, a następnie przerzuceniu paleniska oraz dokładnym dogaszeniu zgliszczy. Akcja trwała ponad pół godziny. Ewidentną przynyną pożaru było celowe podpalenie.

Działania strażaków trwały pół godziny (fot. OSP Lotyń)

Tak prezentowała się słomiana kukła przed incydentem (fot. OSP Lotyń)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
bardzo ładne to było,przejeżdzając zastanawiałam się,dlaczego tak szybko rozebrali tą świetną dekorację....mogło to stać jeszcze ,bardzo zabawny omysl i ładne wykonanie....ludziom wszystko przeszkadza
Tego nikt przyjezdny nie zrobił. Miejscowy kowboj za dużo napiła się na dożynkach zupy chmielowej, a że był nie dopity to zaczęło mu się zdawać, że gra w westernie.
bardzo ładne to było,przejeżdzając zastanawiałam się,dlaczego tak szybko rozebrali tą świetną dekorację....mogło to stać jeszcze ,bardzo zabawny omysl i ładne wykonanie....ludziom wszystko przeszkadza
Tego nikt przyjezdny nie zrobił. Miejscowy kowboj za dużo napiła się na dożynkach zupy chmielowej, a że był nie dopity to zaczęło mu się zdawać, że gra w westernie.