Reklama

Spółdzielcy zadecydują

12/10/2014 00:00
Zapowiadana budowa nowego bloku nie jest realizowana, bo doszło do finansowej rozbieżności między chętnym do inwestycji deweloperem a przedstawicielami spółdzielni Zacisze

Kilka miesięcy temu pisaliśmy o tym, że jeden ze złotowskich deweloperów jest zainteresowany budową domu wielorodzinnego w Lipce. Deweloper miał rozeznać się w kwestii zainteresowania wśród miejscowych, a tym samym opłacalności inwestycji, a przede wszystkim wypracować porozumienie ze spółdzielnią mieszkaniową Zacisze, na której działce miałby powstać nowy blok. Wstępnie szacowano, że jeśli będzie zainteresowanie odpowiedniej liczby potencjalnych mieszkańców, do czerwca/lipca miała zapaść decyzja o rozpoczęciu inwestycji - budowy kilkunastu mieszkań. Mamy końcówkę września i o żadnych konkretnych decyzjach nie słychać. Co zatem z inwestycją?

[[reklama]]

Finansowa rozbieżność


Adam Kaźmierowski, prezes zarządu firmy Europartner, która jest zainteresowana postawieniem nowego lipkowskiego bloku, na razie nie chce komentować tego, co dzieje się wokół inwestycyjnych planów względem osiedla. Bardziej rozmowna jest druga strona – prezes spółdzielni Zacisze. Elżbieta Rachwał przyznaje, że między stronami doszło do negocjacyjnego pata. Rozbieżności dotyczą ceny, za którą deweloper chciałby kupić działkę, na której zamierza wybudować wielorodzinny budynek. Jak mówi Elżbieta Rachwał, oferta drugiej strony jest znacznie niższa od wartości gruntu, jaką na zlecenie spółdzielni wyliczył rzeczoznawca. – Dla drugiej strony ponad 300 tys. zł za 1500 metrów kwadratowych to zbyt wysoka cena – przyznaje Elżbieta Rachwał.

Kolejny zainteresowany

Jak mówi prezes Zacisza, niedawno odbyło się w tej sprawie spotkanie u wójta. Obok Przemysława Kurdzieki i Adama Kaźmierowskiego uczestniczyły w nim trzy przedstawicielki spółdzielni, w tym prezes. Elżbieta Rachwał relacjonuje, iż panie powiedziały deweloperowi wprost, że same nie mogą podjąć decyzji o sprzedaży gruntu za niższą kwotę niż wyliczona przez rzeczoznawcę wartość. Same nie są zresztą zwolenniczkami sprzedaży po wyraźnie niższej wartości. Jak mówią, negocjacje wchodzą w rachubę, ale kwota sprzedaży – prezes nie chce ujawniać, jaką sumę gotów jest zapłacić deweloper – nie może tak znacząco odbiegać od faktycznej wartości gruntu. Dlatego w najbliższych dniach ma się odbyć nadzwyczajne walne z udziałem członków spółdzielni, na którym uczestnicy zebrania mają podjąć w tej sprawie decyzję.

Czy takie rozbieżności oznaczają fiasko w rozmowach? O tym przekonamy się zapewne po zebraniu członków spółdzielni. Natomiast jej prezes przyznaje jednocześnie, że w ostatnim czasie zainteresowanie budową domu wielorodzinnego w tym miejscu wyraził kolejny potencjalny inwestor.

Piotr Steffen
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama