Lekarz zasiada na ławie oskarżonych. Prokuratura nie ma wątpliwości – powodem dramatu na porodówce zbyt późna decyzja Mieczysława K. Ten odpiera zarzuty
Lekarz zasiadł przed kilkoma dniami na ławie oskarżonych w sprawie śmierci dziecka, które po cesarskim cięciu żyło tylko około dwóch godzin. Tragedia wydarzyła się w oddziale położniczo–ginekologicznym Szpitala Powiatowego w Złotowie niemal dokładnie cztery lata temu, pod koniec marca 2022 roku. W pierwszym etapie sprawę prowadziła Prokuratura Rejonowa w Złotowie, ale szybko przejęła ją Prokuratura Regionalna w Poznaniu. Pod koniec grudnia ubiegłego roku sporządzono akt oskarżenia przeciwko lekarzowi, który skierowano do Sądu Rejonowego w Złotowie. Zarzut opiera się na materiale dowodowym zgromadzonym w śledztwie – w tym na opiniach biegłych, ale nie wyłącznie na nich. Zdaniem prokuratury, zebrane dowody dały podstawy do przyjęcia, że oskarżony zaniechał podjęcia określonych czynności wymaganych w procesie diagnostyki pacjentki, a co za tym idzie – nie podjął wymaganej interwencji położniczej.
Zdaniem śledczych, w konsekwencji lekarz naraził kobietę i jej nienarodzone dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Niemal dokładnie cztery lata po śmierci dziecka, w ubiegłym tygodniu, w Sądzie Rejonowym w Złotowie, ruszył proces w tej sprawie. Oskarżony i jego adwokatka wnioskowali o wyłącznie jawności procesu. Wyłączenie jawności procesu sądowego oznacza, że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Neo Sędzia orzeka!!!
Wielu z lekarzy zlotowskiego szpitala powinno mieć calkowity zakaz zbliżania sie do ludzi. Kto zatrudnił ordynator w oddziale wewnętrznym?
Jakich lekarzy masz na myśli?
29 lat temu odbierał mi poród masakra rzeźnik obrażal krzyczał mówił że nie zszyje do końca i prawie tak zostawił nie doszł specjalnie żeby ost szwa pękła i tak było.niexzsoom e tego koszmaru do dziś przyszedł na poród z łaski jak ostatnia świń.. w koszulki bez ramiączek zszywal jakby musiał jakąś karę odrobić kawał skur......
Przed takie historie kobiety nie chciały rodzić w Złotowie, wybierały inne szpitale i oddział stał się nierentowny, a potem zlikwidowany.
Moze tutaj nalezy dopatrywac sie innych wyborów Pań rodzacych, co tez przyczyniło sie do małej popularności tego oddziału. W takich sporym powiecie uwazam przy dobrej opiece mozna uratować i przyciągnąć wymagana ilosc chętnych i zadowolonych.
Do Pawelo,taka niestety prawda .
Takie sa efekty rzadów jarusia w przeszlosci
Neo Sędzia orzeka!!!
Wielu z lekarzy zlotowskiego szpitala powinno mieć calkowity zakaz zbliżania sie do ludzi. Kto zatrudnił ordynator w oddziale wewnętrznym?
Jakich lekarzy masz na myśli?