Syrena w Wielkim Buczku wyje od wielkiego dzwonu. Średnio raz na dwa miesiące. Wówczas Łukasz Łopian, Robert Wenda, Jan Spors, Tomasz Glugla, Waldemar Mucha i Witold Kwaśniak (najczęstsza obsada wozu) wskakują do mercedesa i ruszają do akcji. W 2017 roku zrobili to sześć razy. Pomagali też w usuwaniu skutków nawałnicy w gminie Sośno (byli tam wspólnie z druhami z OSP Głomsk). Co ciekawe, strażacy biorący udział w akcjach nie pobierają należnego im ekwiwalentu. Pieniądze te przekazują na rzecz jednostki. To pokazuje, jak w ostatnich latach zmieniła się OSP Wielki Buczek. Goście, którzy 17 lutego wzięli udział w walnym zebraniu ocenili to tak.
Jan Gołła, przewodniczący komisji rewizyjnej jednostki:
Super się nam wszystkim układa. Wszystko idzie w dobrym kierunku.
Zygmunt Gierszewski, prezes gminny OSP (pierwszy raz na zebraniu straży w W. Buczku był w 1978 roku): – U was najmocniej wygląda integracja straży i społeczeństwa.
Krzysztof Olczak, komendant gminny OSP:
Ogromny szacunek, że chcecie działać dla wsi, gminy i powiatu.
Ryszard Glugla, sołtys Wielkiego Buczka:
Nie zawsze tak dobrze było w straży, jak jest teraz.
Zgoda buduje, dlatego prezes jednostki Robert Wenda pochwalił się dokonaniami z 2017 roku. To akcje i szkolenia oraz udział w zawodach. W tych rozegranych w Batorowie OSP Wielki Buczek zgarnął całą pulę – pierwsze miejsca w czterech kategoriach.
Jakby była kategoria przedszkolaków, to też Buczek by powalczył
– żartował sołtys Glugla.

Działacze z W. Buczka stawiają na młodzież, w której widzą przyszłość jednostki
Miniony rok był także czasem zakupów. Prezes wymienił tu przyczepkę transportową (w tym roku ma być ona wyposażona w węże 110), latarki do hełmów i naczynia do remizy. Poza tym druhowie wyremontowali jeden z boksów remizy i włączali się do organizacji świąt i uroczystości (dożynki, Boże Ciało, Dzień Strażaka). Te ostatnie pokazują jak strażacy są zżyci ze społeczeństwem.
Najnowszym nabytkiem OSP są szelki wysokościowe i amortyzator upadku. Bo mimo że jej członkowie rzadko wyjeżdżają do akcji, to muszą być podczas nich bezpieczni. W tym roku zarząd jednostki planuje prace remontowe: boksu garażowego i toalet (zostaną przeniesione bliżej wejścia do remizy) oraz wyłożenie polbruku pod wiatą grillową.
Więcej nie będę obiecywać, bo może nie da rady i wyjdę na niesłownego
– żartował prezes Wenda. Na tegoroczne zadania straż wydać ma, jak podał skarbnik Waldemar Mucha, ponad 11 tys. złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze