Reklama

Straż zjednoczona. Sprawdź czym pochwalić się może OSP Wielki Buczek

03/03/2018 13:00
- Nie możecie pochwalić się ilością wyjazdów i bardzo dobrze – miejscowym strażakom mówił Zygmunt Gierszewski

Syrena w Wielkim Buczku wyje od wielkiego dzwonu. Średnio raz na dwa miesiące. Wówczas Łukasz Łopian, Robert Wenda, Jan Spors, Tomasz Glugla, Waldemar Mucha i Witold Kwaśniak (najczęstsza obsada wozu) wskakują do mercedesa i ruszają do akcji. W 2017 roku zrobili to sześć razy. Pomagali też w usuwaniu skutków nawałnicy w gminie Sośno (byli tam wspólnie z druhami z OSP Głomsk). Co ciekawe, strażacy biorący udział w akcjach nie pobierają należnego im ekwiwalentu. Pieniądze te przekazują na rzecz jednostki. To pokazuje, jak w ostatnich latach zmieniła się OSP Wielki Buczek. Goście, którzy 17 lutego wzięli udział w walnym zebraniu ocenili to tak.

Jan Gołła, przewodniczący komisji rewizyjnej jednostki:

Reklama

Super się nam wszystkim układa. Wszystko idzie w dobrym kierunku.
Zygmunt Gierszewski, prezes gminny OSP (pierwszy raz na zebraniu straży w W. Buczku był w 1978 roku): – U was najmocniej wygląda integracja straży i społeczeństwa.

Krzysztof Olczak, komendant gminny OSP:

Ogromny szacunek, że chcecie działać dla wsi, gminy i powiatu.

Ryszard Glugla, sołtys Wielkiego Buczka:

Nie zawsze tak dobrze było w straży, jak jest teraz.

Zgoda buduje, dlatego prezes jednostki Robert Wenda pochwalił się dokonaniami z 2017 roku. To akcje i szkolenia oraz udział w zawodach. W tych rozegranych w Batorowie OSP Wielki Buczek zgarnął całą pulę – pierwsze miejsca w czterech kategoriach.

Reklama

Jakby była kategoria przedszkolaków, to też Buczek by powalczył

– żartował sołtys Glugla.

Działacze z W. Buczka stawiają na młodzież, w której widzą przyszłość jednostki

Miniony rok był także czasem zakupów. Prezes wymienił tu przyczepkę transportową (w tym roku ma być ona wyposażona w węże 110), latarki do hełmów i naczynia do remizy. Poza tym druhowie wyremontowali jeden z boksów remizy i włączali się do organizacji świąt i uroczystości (dożynki, Boże Ciało, Dzień Strażaka). Te ostatnie pokazują jak strażacy są zżyci ze społeczeństwem.

Reklama

Najnowszym nabytkiem OSP są szelki wysokościowe i amortyzator upadku. Bo mimo że jej członkowie rzadko wyjeżdżają do akcji, to muszą być podczas nich bezpieczni. W tym roku zarząd jednostki planuje prace remontowe: boksu garażowego i toalet (zostaną przeniesione bliżej wejścia do remizy) oraz wyłożenie polbruku pod wiatą grillową.

Więcej nie będę obiecywać, bo może nie da rady i wyjdę na niesłownego

– żartował prezes Wenda. Na tegoroczne zadania straż wydać ma, jak podał skarbnik Waldemar Mucha, ponad 11 tys. złotych.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama