Szaro, buro i ponuro było w Łobżenicy od samego rana. Przed 13 zaczął prószyć drobny śnieżek, a później... było tylko gorzej. Rzęsisty, zimny deszcz padał na puste ulice... ale puste tylko do godziny 14
O tej właśnie porze z trzech miejsc wyruszyły (jedenasty już raz) królewskie orszaki. W Święto Objawienia Pańskiego trzy Orszaki wędrowały nie zważając na brzydką pogodę do stajenki usytuowanej w parku miejskim, aby królowie mogli odtworzyć scenę sprzed ponad dwóch tysięcy lat i tak jak wtedy, tak i dziś, pokłonić się maleńkiemu Jezusowi. Wędrowali zatem - od cmentarza Orszak żółty z królem Piotrem Grochowskim, czerwony od banku z królem Piotrem Pieniążkiem oraz od stacji paliw - niebieski - na którego czele jechał król Adrian Piecuch. Orszaki spotkały się przy wejściu do parku i wspólnie doszły do stajenki. Tam, królowie złożyli dary dzieciątku: złoto, kadzidło i mirrę, zespół Pod Opieką Pana śpiewał kolędy,a uczestnicy, mimo deszczu słuchali i śpiewali razem z dziewczętami. Były podziękowania dla wszystkich od burmistrza Łobżenicy Piotra Łososia, księdza rektora Piotra Lipskiego oraz księdza proboszcza Piotra Pieniążka. Na zakończenie - ku pokrzepieniu i na rozgrzewkę - gorący barszcz i strzelające wesoło iskrami ognisko.
Organizatorzy serdecznie dziękują wszystkim, którzy włączyli się w tegoroczne świętowanie: mieszkańcom Łobżenicy,Towarzystwu Wojciechowemu, Towarzystwu Miłośników Łobżenicy, mieszkańcom Luchowa, Rataj, Kościerzyna Małego, Wiktorówka, Walentynowa, Piesna, druhom strażakom z gminnych jednostek, odtwórcom ról królów, dziewczętom z zespołu Pod Opieką Pana i księdzu Bartkowi, księżom z Górki Klasztornej, dzieciom, które wcieliły się w role Maryi i Józefa, pani Halinie za pyszny barszcz, Marcinowi i Krzyśkowi, Szymonowi i Dawidowi za pomoc od strony technicznej...i wszystkim innym, którzy w jakikolwiek sposób sprawili, że tegoroczne Orszaki były mimo warunków atmosferycznych tak udane.
Na podst. Gminne Centrum Kultury w Łobżenicy; tekst/foto - Małgorzata Szcześniak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze