Po raz pierwszy Tarnówka obchodziła rocznicę wyzwolenia w tak szerokiej formule. W czwartkowy wieczór w Gminnej Bibliotece Publicznej i Ośrodku Kultury odbył się wieczór historyczny poświęcony temu, co na Złotowszczyźnie i w jej okolicach, ze szczególnym uwzględnieniem właśnie gminy Tarnówka, działo się na przełomie stycznia i lutego 1945 roku. Prelekcję wygłosił lokalny pasjonat historii Tadeusz Grzesiak z Górznej, którego wspierali Janusz Justyna ze Złotowa i Tomasz Zbylut z Tarnówki – również pasjonaci historii. Spotkanie, w którym uczestniczyło ponad trzydzieści osób, było tym ciekawsze, że zorganizowano również wystawę eksponatów z okresu II wojny światowej.
To rzeczy, nawiązujące do działań zbrojnych, które na tym terenie także miały miejsce. Przedmioty te zostały znalezione w tych stronach
Reklama
– mówi T. Zbylut.
Największym zainteresowaniem cieszyły się fragmenty wspomnianego wozu.
To części powozu taborowego, który został wyciągnięty z Gwdy, a który zatonął 1 lutego 1945 roku. Powóz należał do polskiego wojska, które przeprawiało się po zamarzniętej rzece. Wcześniej wojska nieprzyjaciela wysadziły most, stąd nie było możliwości innej przeprawy
– Zbylut powołuje się na fakty zaczerpnięte z informatorów drukowanych w latach 60–tych ubiegłego wieku.
Poza tym jeszcze kilka lat temu w Tarnówce mieszkali ludzie, którzy pamiętali, co wtedy się działo. Dzięki temu udało się bezpośrednio wskazać miejsce, w którym na dnie rzeki mogą leżeć namacalne dowody tamtych przepraw
Reklama
– mówi T. Zbylut. Fragmenty wozu udało mu się wyciągnąć w 2007 roku, ale dopiero po latach, właśnie w czwartkowy wieczór, mieszkańcy mogli obejrzeć je na własne oczy. Wóz jest mocno zdefragmentowany, a części zniszczone.
Lód się załamał i kilka tych wozów wpadło do wody
– mówi mieszkaniec Tarnówki.
Zbylut wyciągnął fragmenty wozu z rzeki dzięki pomocy nurków ze Szczecinka. Wspomina, że na dnie Gwdy, której głębokość w tym miejscu wynosiła ponad cztery metry, były nie tylko pozostałości powozu, ale też sporo broni, amunicji, a nawet ludzkie i zwierzęce szczątki.
Były to kości prawdopodobnie jednego człowieka i na pewno dwóch koni
– precyzuje, dodając, że szczątki zostały oczywiście na dnie rzeki. Właśnie najstarsi mieszkańcy Tarnówki i okolicznych wiosek wskazali jemu przed dekadą miejsce znaleziska.
Wyzwolenie Tarnówki to słowa trochę na wyrost, powiedziałbym raczej, że to symboliczna data zwycięstwa nad okupantem. Data 2 lutego jest symboliczną rocznicą przejścia frontu wojennego przez gminę Tarnówka
– nawiązuje do lokalnych wydarzeń z początków lutego 1945 roku.
W Tarnówce do dzisiaj funkcjonuje wiele nazw ulic nawiązujących do tamtych dni: 2–go lutego, Niepodległości, Zwycięstwa, 11–go Pułku Piechoty
– wylicza.
Podczas prelekcji Grzesiak, Justyna i Zbylut podkreślali, że wojna niemal w ogóle nie dotknęła bezpośrednio Tarnówki i jej okolic, dopiero to, co działo się właśnie na przełomie stycznia i lutego, a także w pierwszej połowie lutego 1945 roku również tutaj przyniosło sporo śmierci.
Szacuje się, że wskutek działań wypierających oddziały nazistowskie spod Piły, na terenie powiatu pochowano kilka tysięcy osób
Reklama
– mówi T. Zbylut.
Ich krewni, nawet po latach, przyjeżdżali i szukali grobów, co podczas czwartkowego spotkania potwierdzał m.in. jeden z najstarszych mieszkańców gminy, były więzień obozów koncentracyjnych, Stanisław Wrzeszcz (część historii mieszkańca Tarnówki spisaliśmy niedawno na łamach portalu).
Czwartkowe obchody wyzwolenia Tarnówki zakończyły się złożeniem zniczy i wiązanek kwiatów przy miejscowym obelisku wojennym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czytam tekst skupiając się na wypowiedziach Tomka lansującego się na znawcę lokalnej historii i zastanawiam się nad jakąkolwiek ich wartością. Merytoryczną stroną zajęli się już koledzy wcześniej wiec już nie będę się więcej pastwił a zajmę się jedynie aspektem historycznym. Jak to jest wg Zbyluta, bo juz sam nie jestem pewien, Tarnówka została zajęta czy wyzwolona? Skoro została zajęta na wskutek przejścia frontu a nie walk to skąd w lasach "za cmentarzem" do dzisiaj leży niezliczona ilość łusek, a zaraz po wojnie można było bez trudu znaleźć różnoraką broń oraz inny sprzęt wojskowy? Jesli Tarnówka została zajęta bez walki to skąd się wzięły na przykościelnym placu groby poległych żołnierzy WP (później ekshumowanych i przeniesionych na cmentarz wojenny w Złotowie)? I w końcu, skoro Tarnówka wzięta została bez walki to dlaczego o fantach wyłowionych z Gwdy mówi: "To rzeczy, nawiązujące do działań zbrojnych, które na tym terenie także miały miejsce"? A co do samej przeprawy z dnia 1 lutego 1945 to znalazła się ona na dnie nie na skutek załamania lodu tylko kierowanego ostrzału artyleryjskiego. "Panie" Zbylut, żeby wypowiadać się na jakikolwiek temat trzeba się najpierw posiąść odpowiednią wiedzę bo w innym razie można wyjść na idiotę, ale dla Pana to nie pierwszyzna......
"Widzę, że nie chce się czytać i myśleć. Lepiej iść w zaparte." Mnie tym obraziłeś. Co do "Liścia" to skąd wziął byś tyle wojska? Jeżeli nie masz nic merytorycznego do powiedzenia to po co się odzywasz, co twoja wypowiedź wniosła do dyskusji o nazizmie? Na tym na prawdę kończę dyskusja staje się bez przedmiotowa, POZDRAWIAM!!!
kwiatku, kwiatuszku - mnie klasyfikowałeś bez żadnej przyczyny. Przeczytaj jeśli łaska insynuacje o żołnierzach wyklętych. Nie sądzisz, że można kogoś tym obrazić, skąd wiesz jakie mam poglądy na temat tych ludzi. Być może za takie porównanie w realu zaliczył byś " z liścia". Po drugie podawanie źródła przy wypowiadaniu się na temat faktów bądź zdarzeń, których nie byłeś świadkiem lub uczestnikiem, albo nie są one wynikiem własnych badań naukowych jest jak najbardziej na miejscu, a nawet wypada to robić. Jest to wyraz szacunku dla pracy naukowej, którą ktoś wykonał. Jesteś autorem pracy naukowej, na którą można się powołać? Według mnie nie. Na podstawie tego co piszesz powiedziałbym tak - młody człowiek ze sporymi brakami w wykształceniu ale za to z przerośniętym ego.
-co do kultury to zrobiłem dokładnie co mój poprzednik -co do nazizmu, czy członkowie NSDAP i Waffen-SS nie byli nazistami? -co do historyków bazujących na formułkach encyklopedycznych, w jednym masz racje dobrze przedstawiłeś genezę nazizmu To że, jest on traktowany jako NIEMIECKI nie oznacza że wyznawali go tylko Niemcy. -nie mam już siły przedstawiać prawd historycznych i mam nadzieję że choć trochę dałem do myślenia zainteresowanym, POZDRAWIAM!!
kwiatku, aleś poszedł po bandzie. Z jednym się zgadzam, trzeba czytać, czytać, czytać. Encyklopedia PWN -" nazizm, narodowy socjalizm, hitleryzm, ruch polityczny (od 1919), ideologia, od przejęcia władzy przez A. Hitlera (1933) system państwowy w Niemczech (tzw. III Rzesza). O istotę nazizmu toczą się spory: jest on traktowany jako NIEMIECKI radykalny wariant faszyzmu". Rozumiem, że autorzy Encyklopedii PWN to pewnie zwolennicy telewizji "Republika". Jeszcze jedno - przykrycie braku merytorycznych argumentów i niestety braku wiedzy szufladkowaniem adwersarza do takiego czy innego wydawnictwa świadczy delikatnie mówiąc o braku kultury. Zwłaszcza, że uwagi są "ni przypiął ni przyłatał". Znałem kiedyś znanego redaktora, któremu jak brakowało argumentów mówił - a pan śpi z żoną kolegi X lub Y.
Może ja odpowiem. Byłbym wdzięczny gdyby Pana światopogląd rodem z tygodnika "W Sieci" nie fałszował historii. Dla Pana wiadomości nazistami buli: Niemcy, Włosi, Francuzi, Węgrzy, Litwini, Turcy. Pewnie wszystkich nie wymieniłem, ale myślę ,że dla Pana i tak wystarczy. Dla Pana informacji w lasach w okolicach Tarnówki działała też Łotewska SS. Uciekinierzy z Gdańska. Pozdrawiam, i na przyszłość zanim zabierze Pan głos to proszę czytać, czytać i jeszcze raz czytać.
Panie Zbylut, po raz trzeci nie chce mi się już Pana pytać - kim byli naziści. Wiem, rozumiem, itd., itp., radny, działacz społeczny, historyk(?!), przynajmniej pasjonat lokalny. Ale może "wyzwolenie" będzie tak łaskawe(łaskaw?) – do qrwy nędzy – (…)Mówiąc o oddziałach nazistowskich mielibyśmy na myśli tylko i wyłącznie WaffenSS w początkach swojego bytu powołana przez NSDAP dla eliminacji "wroga" wewnętrznego, stąd książka "SS czarna gwardia Hitlera"(…) – ta gwardia Hitlera to niby z planety MELMAK, a Hitler to ALF?! No to może Pan Piotr Steffen odpowie, dlaczego w tym „michałku” nie ma ani jednego słowa o NIEMCACH? Jakiś problem z autochtonami, czy może poprawność polityczna made in GW? A może Tomorrow belongs to me…
A Pan to 100% prawdziwy Polak z pod znaku żołnierzy wyklętych. To jest dopiero kwiatek- "Nazizm, faszyzm, komunizm, liberalizm i inne to ideologia określająca ustrój danego państwa, kraju. " - a jaki był ustrój w III rzeszy? Proszę nie odpowiadać po tym pseudo referacie nie spodziewam się niczego merytorycznego. Tekstu o "wyzwoleniu" nawet nie warto komentować ponieważ jest po prostu nie prawdziwy!! NIE ZATRUWAJCIE LUDZIOM MÓZGÓW!!!!
Widzę, że nie chce się czytać i myśleć. Lepiej iść w zaparte. Wyzwolenie, to termin, którego używanie tylko i wyłącznie dla określenia stanu zbrojnego przejęcia władania nad określonym terenem pomijając sytuację mieszkańców tych terenów jest błędne. Wyzwalać czyli uwalniać, czynić swobodnym, czynić wolnym można głównie człowieka, a nie teren, stąd mówi się o wyzwoleniu obozów, nawet jeżeli obóz takowy był na terytorium Rzeszy. Gdyby w przedwojennej Tarnówce i okolicach mieszkała ludność siłą, bądź w inny sposób przymuszana do posłuszeństwa władzom niemieckim, a która mentalnie, kulturowo identyfikowała się jako Polacy moglibyśmy dyskutować. Tymczasem w generalnej większości ludność miejscowa pierzchła przed "wyzwolicielem", następna fala wyjechała po zakończeniu działań wojennych - część dobrowolnie, a część została przymusowo wysiedlona. Pozostali nieliczni. Obecne pokolenie to potomkowie po części Łemków z akcji "Wisła", po części repatriantów z obecnej Litwy i Białorusi, i z okolic Lwowa, i Stanisławowa. Mamy też potomków tych, którzy skuszeni możliwością uzyskania ziemi przyjechali z tzw. centralnej Polski. Stąd słusznie mówiono o terenach przydzielonych nam w wyniku traktatów międzynarodowych jako o ziemiach odzyskanych, bądź przywróconych do macierzy, a nie wyzwolonych. Nie mówię tu o terenach Zakrzewa, Kleszczyny, Wysokiej, miejscowościach zamieszkałych w większości przez rdzennych Mazurów, bo to inna bardziej skomplikowana bajka. Swoją drogą, jeżeli na Krymie przeprowadzono referendum, ponad 95% mieszkańców głosowała za przyłączeniem Krymu do Rosji, identyfikują się jako naród rosyjski, Krym w struktury Ukraińskiej Republiki ZSRR przyłączony został w 1954 roku, a wcześniej historycznie nigdy do niej nie należał, to obecnie możemy mówić o okupacji czy wyzwoleniu? Następny kwiatek to ten wskazany przez "JacekPlacek", a odnoszący się do terminu oddziały nazistowskie. Nazizm, faszyzm, komunizm, liberalizm i inne to ideologia określająca ustrój danego państwa, kraju. Jest ona głoszona przez grupy ludzi najczęściej określające się jako partie polityczne. Organizacje zbrojne powołane stricte do walki z konkurentem politycznym, ochrony własnych członków partii lub zapewnienia sobie dominacji ideologicznej w danym państwie są oddziałami politycznymi. Mówiąc o oddziałach nazistowskich mielibyśmy na myśli tylko i wyłącznie WaffenSS w początkach swojego bytu powołana przez NSDAP dla eliminacji "wroga" wewnętrznego, stąd książka "SS czarna gwardia Hitlera", co w przypadku dyskutowanego artykułu jest taką samą prawdą jak to, że pieczęć kupiona na allegro, jest dowodem obecności książąt polskich w rejonie działania naszej gminy stąd herb Tarnówki. Przypomnę tylko, że herb Tarnówki funkcjonuje od 1990 lub 1991 roku. Znane współczesne oddziały partyjne to między innymi batalion "Azow", "Donieck" powołane i podległe partii nacjonalistów ukraińskich "Prawy Sektor". No cóż, żyjemy w czasach, że historię usiłuje się tworzyć od nowa.
Panie Zbylut, pytam po raz drugi - kim byli naziści. II WŚ wywołali NAZIŚCI z plenety xyz?
-o ile mi wiadomo Tarnówka była pod zaborami około 136 lat, więc wyzwolenie. Książkę Stukowskiego przeczytałem dwukrotnie i nie zauważyłem aby skupiał się on na Tarnówce, ponieważ zwyczajnie go tam nie było podczas wyzwalania.
"Czwartkowe obchody WYZWOLENIA Tarnówki ..." - zapraszam tych wszystkich, którzy mówią i piszą o WYZWOLENIU jakiejkolwiek miejscowości położonej na zachód od Ujścia do zapoznania się z definicją "wyzwolenie" zawartą w słowniku języka polskiego. Miejscowości, które nie znajdowały się pod okupacją nie można wyzwalać, a jedynie zdobywać. Poza tym wszystkim Panom polecam książkę "Do końca w Pile", której autorem jest niemiecki lekarz wojskowy z czasów od przygotowań do obrony miasta przed nadciągającą Armią Czerwoną, oblężenia Piły i jej zdobycia, w tym kierunki ucieczki oddziałów niemieckich. Z tego co jest mi wiadome o Tarnówkę nie toczyły się żadne znaczące boje, a wiem to od człowieka, który był na przymusowych robotach w Tarnówce od 1941 roku i po wojnie w niej pozostał do końca swojego życia.
powinien mieć zarzut o nielegalne wydobycie , czy miał zgodę konserwatora , złamał prawo ,
znowu wyzwolenie spod władzy rozumu...
(...) Szacuje się, że wskutek działań wypierających oddziały nazistowskie spod Piły (...) Panie Zbylut, a kim byli naziści?
wszystko znalezione nalezy do państwa...ciekawe czy ktoś sie tym zainteresował...bo ci co biegaja z wykrywaczami i szukają guzików i innej drobnicy to mają problemy...a tu?
Czytam tekst skupiając się na wypowiedziach Tomka lansującego się na znawcę lokalnej historii i zastanawiam się nad jakąkolwiek ich wartością. Merytoryczną stroną zajęli się już koledzy wcześniej wiec już nie będę się więcej pastwił a zajmę się jedynie aspektem historycznym. Jak to jest wg Zbyluta, bo juz sam nie jestem pewien, Tarnówka została zajęta czy wyzwolona? Skoro została zajęta na wskutek przejścia frontu a nie walk to skąd w lasach "za cmentarzem" do dzisiaj leży niezliczona ilość łusek, a zaraz po wojnie można było bez trudu znaleźć różnoraką broń oraz inny sprzęt wojskowy? Jesli Tarnówka została zajęta bez walki to skąd się wzięły na przykościelnym placu groby poległych żołnierzy WP (później ekshumowanych i przeniesionych na cmentarz wojenny w Złotowie)? I w końcu, skoro Tarnówka wzięta została bez walki to dlaczego o fantach wyłowionych z Gwdy mówi: "To rzeczy, nawiązujące do działań zbrojnych, które na tym terenie także miały miejsce"? A co do samej przeprawy z dnia 1 lutego 1945 to znalazła się ona na dnie nie na skutek załamania lodu tylko kierowanego ostrzału artyleryjskiego. "Panie" Zbylut, żeby wypowiadać się na jakikolwiek temat trzeba się najpierw posiąść odpowiednią wiedzę bo w innym razie można wyjść na idiotę, ale dla Pana to nie pierwszyzna......
"Widzę, że nie chce się czytać i myśleć. Lepiej iść w zaparte." Mnie tym obraziłeś. Co do "Liścia" to skąd wziął byś tyle wojska? Jeżeli nie masz nic merytorycznego do powiedzenia to po co się odzywasz, co twoja wypowiedź wniosła do dyskusji o nazizmie? Na tym na prawdę kończę dyskusja staje się bez przedmiotowa, POZDRAWIAM!!!
kwiatku, kwiatuszku - mnie klasyfikowałeś bez żadnej przyczyny. Przeczytaj jeśli łaska insynuacje o żołnierzach wyklętych. Nie sądzisz, że można kogoś tym obrazić, skąd wiesz jakie mam poglądy na temat tych ludzi. Być może za takie porównanie w realu zaliczył byś " z liścia". Po drugie podawanie źródła przy wypowiadaniu się na temat faktów bądź zdarzeń, których nie byłeś świadkiem lub uczestnikiem, albo nie są one wynikiem własnych badań naukowych jest jak najbardziej na miejscu, a nawet wypada to robić. Jest to wyraz szacunku dla pracy naukowej, którą ktoś wykonał. Jesteś autorem pracy naukowej, na którą można się powołać? Według mnie nie. Na podstawie tego co piszesz powiedziałbym tak - młody człowiek ze sporymi brakami w wykształceniu ale za to z przerośniętym ego.