Reklama

Szczątki ciał zostały w rzece

21/02/2017 07:00
Cichymi świadkami opowiadanych historii były fragmenty wozu, które z inicjatywy Tomasza Zbyluta wyłowiono kilka lat temu z Gwdy

Po raz pierwszy Tarnówka obchodziła rocznicę wyzwolenia w tak szerokiej formule. W czwartkowy wieczór w Gminnej Bibliotece Publicznej i Ośrodku Kultury odbył się wieczór historyczny poświęcony temu, co na Złotowszczyźnie i w jej okolicach, ze szczególnym uwzględnieniem właśnie gminy Tarnówka, działo się na przełomie stycznia i lutego 1945 roku. Prelekcję wygłosił lokalny pasjonat historii Tadeusz Grzesiak z Górznej, którego wspierali Janusz Justyna ze Złotowa i Tomasz Zbylut z Tarnówki – również pasjonaci historii. Spotkanie, w którym uczestniczyło ponad trzydzieści osób, było tym ciekawsze, że zorganizowano również wystawę eksponatów z okresu II wojny światowej.

To rzeczy, nawiązujące do działań zbrojnych, które na tym terenie także miały miejsce. Przedmioty te zostały znalezione w tych stronach

Reklama

– mówi T. Zbylut.

Śmiertelna przeprawa

Największym zainteresowaniem cieszyły się fragmenty wspomnianego wozu.

To części powozu taborowego, który został wyciągnięty z Gwdy, a który zatonął 1 lutego 1945 roku. Powóz należał do polskiego wojska, które przeprawiało się po zamarzniętej rzece. Wcześniej wojska nieprzyjaciela wysadziły most, stąd nie było możliwości innej przeprawy

– Zbylut powołuje się na fakty zaczerpnięte z informatorów drukowanych w latach 60–tych ubiegłego wieku.

Poza tym jeszcze kilka lat temu w Tarnówce mieszkali ludzie, którzy pamiętali, co wtedy się działo. Dzięki temu udało się bezpośrednio wskazać miejsce, w którym na dnie rzeki mogą leżeć namacalne dowody tamtych przepraw

Reklama

– mówi T. Zbylut. Fragmenty wozu udało mu się wyciągnąć w 2007 roku, ale dopiero po latach, właśnie w czwartkowy wieczór, mieszkańcy mogli obejrzeć je na własne oczy. Wóz jest mocno zdefragmentowany, a części zniszczone.

Lód się załamał i kilka tych wozów wpadło do wody

– mówi mieszkaniec Tarnówki.

Stąd te ulice

Zbylut wyciągnął fragmenty wozu z rzeki dzięki pomocy nurków ze Szczecinka. Wspomina, że na dnie Gwdy, której głębokość w tym miejscu wynosiła ponad cztery metry, były nie tylko pozostałości powozu, ale też sporo broni, amunicji, a nawet ludzkie i zwierzęce szczątki.

Reklama

Były to kości prawdopodobnie jednego człowieka i na pewno dwóch koni

– precyzuje, dodając, że szczątki zostały oczywiście na dnie rzeki. Właśnie najstarsi mieszkańcy Tarnówki i okolicznych wiosek wskazali jemu przed dekadą miejsce znaleziska.

Wyzwolenie Tarnówki to słowa trochę na wyrost, powiedziałbym raczej, że to symboliczna data zwycięstwa nad okupantem. Data 2 lutego jest symboliczną rocznicą przejścia frontu wojennego przez gminę Tarnówka

– nawiązuje do lokalnych wydarzeń z początków lutego 1945 roku.

Reklama

W Tarnówce do dzisiaj funkcjonuje wiele nazw ulic nawiązujących do tamtych dni: 2–go lutego, Niepodległości, Zwycięstwa, 11–go Pułku Piechoty

– wylicza.

Przyjeżdżali, szukali

Podczas prelekcji Grzesiak, Justyna i Zbylut podkreślali, że wojna niemal w ogóle nie dotknęła bezpośrednio Tarnówki i jej okolic, dopiero to, co działo się właśnie na przełomie stycznia i lutego, a także w pierwszej połowie lutego 1945 roku również tutaj przyniosło sporo śmierci.

Szacuje się, że wskutek działań wypierających oddziały nazistowskie spod Piły, na terenie powiatu pochowano kilka tysięcy osób

Reklama

– mówi T. Zbylut.

Ich krewni, nawet po latach, przyjeżdżali i szukali grobów, co podczas czwartkowego spotkania potwierdzał m.in. jeden z najstarszych mieszkańców gminy, były więzień obozów koncentracyjnych, Stanisław Wrzeszcz (część historii mieszkańca Tarnówki spisaliśmy niedawno na łamach portalu).

Czwartkowe obchody wyzwolenia Tarnówki zakończyły się złożeniem zniczy i wiązanek kwiatów przy miejscowym obelisku wojennym.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tarnowianin - niezalogowany 2017-03-12 01:45:49

    Czytam tekst skupiając się na wypowiedziach Tomka lansującego się na znawcę lokalnej historii i zastanawiam się nad jakąkolwiek ich wartością. Merytoryczną stroną zajęli się już koledzy wcześniej wiec już nie będę się więcej pastwił a zajmę się jedynie aspektem historycznym. Jak to jest wg Zbyluta, bo juz sam nie jestem pewien, Tarnówka została zajęta czy wyzwolona? Skoro została zajęta na wskutek przejścia frontu a nie walk to skąd w lasach "za cmentarzem" do dzisiaj leży niezliczona ilość łusek, a zaraz po wojnie można było bez trudu znaleźć różnoraką broń oraz inny sprzęt wojskowy? Jesli Tarnówka została zajęta bez walki to skąd się wzięły na przykościelnym placu groby poległych żołnierzy WP (później ekshumowanych i przeniesionych na cmentarz wojenny w Złotowie)? I w końcu, skoro Tarnówka wzięta została bez walki to dlaczego o fantach wyłowionych z Gwdy mówi: "To rzeczy, nawiązujące do działań zbrojnych, które na tym terenie także miały miejsce"? A co do samej przeprawy z dnia 1 lutego 1945 to znalazła się ona na dnie nie na skutek załamania lodu tylko kierowanego ostrzału artyleryjskiego. "Panie" Zbylut, żeby wypowiadać się na jakikolwiek temat trzeba się najpierw posiąść odpowiednią wiedzę bo w innym razie można wyjść na idiotę, ale dla Pana to nie pierwszyzna......

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kwiatek - niezalogowany 2017-02-26 14:38:58

    "Widzę, że nie chce się czytać i myśleć. Lepiej iść w zaparte." Mnie tym obraziłeś. Co do "Liścia" to skąd wziął byś tyle wojska? Jeżeli nie masz nic merytorycznego do powiedzenia to po co się odzywasz, co twoja wypowiedź wniosła do dyskusji o nazizmie? Na tym na prawdę kończę dyskusja staje się bez przedmiotowa, POZDRAWIAM!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ad vocem - niezalogowany 2017-02-26 14:06:23

    kwiatku, kwiatuszku - mnie klasyfikowałeś bez żadnej przyczyny. Przeczytaj jeśli łaska insynuacje o żołnierzach wyklętych. Nie sądzisz, że można kogoś tym obrazić, skąd wiesz jakie mam poglądy na temat tych ludzi. Być może za takie porównanie w realu zaliczył byś " z liścia". Po drugie podawanie źródła przy wypowiadaniu się na temat faktów bądź zdarzeń, których nie byłeś świadkiem lub uczestnikiem, albo nie są one wynikiem własnych badań naukowych jest jak najbardziej na miejscu, a nawet wypada to robić. Jest to wyraz szacunku dla pracy naukowej, którą ktoś wykonał. Jesteś autorem pracy naukowej, na którą można się powołać? Według mnie nie. Na podstawie tego co piszesz powiedziałbym tak - młody człowiek ze sporymi brakami w wykształceniu ale za to z przerośniętym ego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama