Stanisław Wełniak i rada miejska za swoich rządów podjęli już wiele decyzji. Jak każdemu z nas zdarzało się im stawiać na te lepsze i te gorsze, jednak maksymalna dozwolona podwyżka podatku uderzająca w przedsiębiorców długo nie zostanie im zapomniana. - Na co brakuje? Na promenadę? Jak zostaną wydane te pieniądze? A może one są wydatkowane źle i potrzeba 5% podwyżki a nie 15%? - pytali zdenerwowani mieszkańcy miasta
Osoby zgromadzone na sali nie kryły swojej złości. – Szlag mnie trafia, rok w rok trzeba płacić więcej – mówiła jedna z pań. – Nikt nas o zdanie nie pyta, o zmianach dowiadujemy się z gazet, później tylko do domu przysyłają decyzję i załatwione. Podatki podnieśli, ale wpływy do kasy i tak nie będą większe bo kilka zakładów padnie i tyle, wyjdzie na zero – denerwował się inny z uczestników spotkania. – Jeśli już mówimy na ten temat, to pytam co Urząd Miasta robi w kontekście zbliżającej się recesji? Podatki podnosi się wtedy, kiedy panuje hossa, a nie bessa – przypominał następny. Dyskusja rozgorzała na dobre, kiedy padło stwierdzenie, że dziesiątka radnych z zaplecza burmistrza jest w stanie przepchnąć każdą uchwałę, a reszta, czyli mniejszość niestety nie ma wielkiej mocy sprawczej. – Pan się sprzeciwia, ale to dla burmistrza nie ma żadnego znaczenia – mówiono do Krzysztofa Koronkiewicza – myśmy wybrali dobrze, ale inni? Z sali padła więc propozycja by po każdej sesji rady miejskiej zamieszczać w Internecie informację na temat tego, ilu radnych głosowało za daną sprawą a ilu przeciw. [[reklama]]
Fala dyskusji przetoczyła się również kiedy głos zabrał jeden z członków złotowskiego Cechu Rzemiosł Różnych. – To jest tak, że burmistrz sobie siądzie i myśli: podniesiemy podatek o 15%. A jak to zrobić? Zaproponujmy 20% podwyżki, z 5 % zejdziemy i się zgodzą – domniemywał. Na sali dał się również słyszeć głos, że jeszcze przed uchwaleniem nowych stawek przedsiębiorców dobijały remonty prowadzone w obrębie ulic, przy których znajdują się ich zakłady. – Właścicielem firmy jestem od 15 lat – mówiła jedna z pań. – Odkąd zaczął się remont ul. Królowej Jadwigi obroty spadły o 50%. Nawet jeśli ktoś chciał do zakładu przyjść, to nie miał jak, bo droga była zamknięta. Utrudnienia trwały długo, klientów ubyło, a podatek poszedł w górę. Płacę regularnie, odprowadzam ZUS-y, w zeszłym roku zatrudniłam dwie osoby. Daję coś miastu, teraz pytam: co miasto da mi? Co burmistrz dla mnie zrobi?
W rezultacie radny Koronkiewicz został poproszony o wstawiennictwo u S. Wełniaka w sprawie przyznania 50% ulgi podatkowej argumentowanej drastycznym spadkiem korzyści finansowych w okresie, w którym trwały roboty drogowe. – Wiemy, że remonty są potrzebne, ale trzeba je właściwie organizować – mówiono – tzn. w taki sposób, aby chociaż jeden z pasów ruchu był przejezdny.
Czego potrzeba?
Środowe spotkanie K. Koronkiewicza z mieszkańcami ulic, których interes reprezentuje zdominowały tematy remontowo-budowlane. Pierwszym punktem było omówienie zakończonych już remontów ulic Królowej Jadwigi, Chojnickiej i Domańskiego. Każdy kto miał jakieś uwagi, skargi, mógł je radnemu zgłosić. Chętnych nie brakowało. Na pierwszy ogień poszła kwestia niewykonania wjazdu na ulicę Rzemieślniczą, która – jak mówiono – ma koniec a nie ma początku. – Projektanta mamy pożal się Boże – podsumowano. Obecni pytali również czy możliwe jest aby przejście dla pieszych (ul. Królowej Jadwigi) usytuowane było na progu zwalniającym. Jeden z panów zgłaszał też, że około trzech miesięcy temu informował starostwo, że na ulicy Łowieckiej znajduje się jedna duża wyrwa w asfalcie i kilka mniejszych, które są zagrożeniem nie tylko dla samochodów, ale i dla pieszych. Jak dotąd reakcji się nie doczekał, załatwienie sprawy powierzył więc radnemu Koronkiewiczowi. Radnemu zasygnalizowano również potrzebę wykonania chodnika przy ulicy Łowieckiej, co niestety wiązać się będzie ze skorygowaniem granic jezdni.
Poza tematami związanymi z drogami zgłoszono także konieczność uporządkowania terenu wokół cmentarza komunalnego. Pytano też, czy również w tym roku osiedle Chojnicka będzie odśnieżane, radny potwierdził. Kwestia odpowiedzialności mieszkańców za odśnieżanie chodników i ścieżek rowerowych znajdujących się przy posesjach ma natomiast zostać wyjaśniona w najbliższym czasie. Mieszkańcy osiedla Chojnicka prosili również by zwrócić uwagę burmistrzowi na to, by ozdoby świąteczne zawiesić także w tej części miasta, w której oni mieszkają. Padła propozycja by zmniejszyć ilość świetlnych dekoracji w centrum i rozdysponować je na większy obszar.
Korzystając z okazji K. Koronkiewicz poinformował, że pomysł dotyczący budowy dużego placu zabaw (który przedstawił na pierwszym spotkaniu) ma szansę realizacji. Odpowiedni wniosek został już przedłożony burmistrzowi. – Dzieci jest coraz więcej i one naprawdę nie mają się gdzie bawić – mówił radny. – Mam nadzieję, że burmistrz spojrzy na nasz projekt przychylnym okiem.
Wszystkie sprawy, które w trakcie zebrania zostały poruszone mają być przedstawione burmistrzowi, wyjaśnione, po czym radny przekaże decyzję w ich sprawie zainteresowanym.
Na drugie, zorganizowane przez K. Koronkiewicza spotkanie przyszły 32 osoby, a więc prawie trzykrotnie więcej aniżeli wiosną. – Jestem bardzo zadowolony z frekwencji – podsumował radny – cieszę się, że ludzie zaczynają dostrzegać zmiany, które zachodzą na naszym osiedlu, i liczę, że następnym razem przyjdzie ich jeszcze więcej.
Wszystkim, którzy chcieliby skontaktować się z radnym podajemy nr tel. 500-080-601.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze