– Jeśli ktoś do mnie dzwoni z prośbą, żebym podjechał pod drzwi poradni rehabilitacyjnej, bo nie jest w stanie dojść z parkingu, to jadę – mówi złotowski taksówkarz. W ubiegłym tygodniu na terenie szpitala doszło do słownej sprzeczki między kierowcą a dyrektorką placówki. Poszło o możliwość wjazdu po pacjentkę. Dyrekcja wyjaśnia, jakie zasady obowiązują na terenie szpitala – zwłaszcza teraz, gdy trwają prace budowlane
Od lat w złotowskim szpitalu panuje zasada, że na teren placówki nie mogą wjeżdżać inne pojazdy aniżeli te będące własnością szpitala i pracowników placówki.
Pacjenci oraz ich rodziny muszą korzystać z przyszpitalnego parkingu przy ulicy Bohaterów Westerplatte. Raz po raz temat odżywa, bo szpital położony jest na bardzo dużym obszarze, a niektórym z pacjentów zwyczajnie ciężko dojść o własnych siłach do wyjścia.
W ubiegłym tygodniu jeden ze złotowskich taksówkarzy otrzymał zgłoszenie kursu, by odebrać pacjentkę z poradni rehabilitacyjnej.
– Klientka miała zerwane więzadła – mówi taksówkarz.
– Kiedy wjeżdżałem na teren szpitala, mijałem dyrektorkę. Widziałem, że mnie obserwuje. Kiedy zatrzymałem się pod poradnią, pani dyrektor podeszła do mnie, każąc mi wyjechać. Powiedziałem, że wyjadę, jak odbiorę pacjentkę – opowiada nam kierowca, który dodaje, że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 78% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Karawan też nie powinien wjeżdżać po zmarłego ,bo to nie pracownik szpitala.
Karawan nie wjeżdża na teren szpitala.
A za dyrekcji Pani Herbuzinskiej-Turek tak pięknie się podjeżdżało pod Poradnie Chirurgii Urazowo-Ortopedyczną!!! Aż pod samą windę.I to kilka razy w ciągu kontroli pooperacyjnych...aż do całkowitego zakończenia leczenia...i tak to się czasy "przepisy" zmieniają jak się zmienia dyrekcja!!! Tylko,że ludzie nadal potrzebują kontroli...
Przecież mogą wjeżdzać, zresztą sam Pan taksówkarz wjechał. To o co ten dym?
O to, że dyrektorka chciała go stamtąd przegonić zanim odebrał pacjentkę
Tej pani dyrektor już się całkiem pojebało w głowie!!!!!czy to jej prywatny szpital?!niech się zajmie oddziałami które ledwo zipią !!!pani dyrektor!!!no bez jaj!!!!jagby chodziło o jej rodzinę to by można było końmi nawet wjechać!!! No bez jaj!!!!
No bez jaj, przecież cała rodziną już w szpitalu pracuje więc są pracownikami. Kumasz?
Prawda
Przyszpitalny parking na Westerplatte???
Jedyny szpital na którego teren nie można wjechać po pacjenta ???? skandal. Chyba ten problem stworzył ktoś kto nigdy ze złamaną nogą nie próbował dotrzeć na SOR.. Polecam Pani Dyrektor spróbować dojść pieszo ze złamaniem kończyny ! Nic tylko po karetkę dzwonić niech wyjazdów mają więcej ale przynajmniej pacjent nie musi się martwić jak tam dotrzeć.
Przyjazność, albo ma się wrodzoną, albo się jej nie ma.
Taksówkarz powinien dostać mandat nie rozpoznaje znaków drogowych , powinien stracić prawo jazdy. Zakaz to zakaz.
... tak sie cwaniakujesz, bo nie miałaś takiego przypadku, ja mialem połamana noge i wiem jak to jest ciężko. Sobie wystaw mandat za brak zrozumienia i logiki.
... tak sie cwaniakujesz, bo nie miałaś takiego przypadku, ja mialem połamana noge i wiem jak to jest ciężko. Sobie wystaw mandat za brak zrozumienia i logiki.
Nie rzucim Ziemi,skąd Nasz ród.Nie damy pogrzęść mowy.Polski My Naród,Polski Ród.Królewski szczep Piastowym....Nie damy by Nas gnębił WRÓG-tak Nam dopomóż Bóg!!!Tak Nam Dopomóż AL!
Kłamstwo . "Od lat w złotowskim szpitalu panuje zasada, że na teren placówki nie mogą wjeżdżać inne pojazdy aniżeli te będące własnością szpitala i pracowników placówki." Od lat na teren szpitala wjeżdzaja samochody policji z pijakami na badanie krwi. Wjeżdzają również samochody transportu sanitarnego z innych szpitali. Kłamstwo 2. "Pacjenci oraz ich rodziny muszą korzystać z przyszpitalnego parkingu przy ulicy Bohaterów Westerplatte." Ktoś tu nie wie gdzie jest ulica Bohaterów Westerplatte. Ziemniaki i inne warzywa czy środki związane z czystością albo leki dostawcy noszą z pod bramy? Jak by tak było to oznacza, że są chore zasady. Co innego jak ktoś przyjedzie w odwiedziny, a co innego jak się przywozi pacjenta lub go odbiera. Ponadto na parkingu wzdłuż szpitala od strony ulicy Szpitalnej parkują samochody lekarzy i to przez cały czas trwania ich dyżurów. A jest tam znak, że parkowanie do 30 minut. Teraz będę zgłaszał takie samochody na policję. Czas zrobić porządek skoro lekarze mogą wjeżdzać na teren szpitala, a nie blokować miejsca dla pacjentów. Parking wewnątrz szpitala dla odwidzających to nie parking tylko żużlowe BAGNO zwłaszcza jak popada deszcz czy jak jest obecnie przy roztopach. Człowiek wysiada z samochodu i uj..ne ma buty. Jak wprowadzali te zasady Janiak powiedział, że za pieniądze z wjazdówek parking będzie zrobiony w ciągu trzech lat. Nie pytajcie ile już czasu mineło i ile maja pieniędzy z tych wjazdówek.
Zakaz wjazdu jest. 500 dla każdego i ok.
Sam tam nie wjechał. Na wjeździe jest szlaban. Czyli zgoda była.
Pacjenci oraz ich rodziny muszą korzystać z przyszpitalnego parkingu przy ulicy Bohaterów Westerplatte ?? gdzie szpital jest ?? jaka ulica kto to pisze i czy ktos sprawdza tekst przed publikacja ?????????
Ta dyrektorka, podobnie jak lekarze są jacyś oderwani od rzeczywistości. To zwykła hołota. Lekarz, dyrektorka ma miejsce parkingowe pod drzwiami, a ludzie schorowani, nie mogący się poruszać mają zapieprzać z sąsiednich parkingów na leczenie. Nic innego mi do głowy w takim momencie nie przychodzi do głowy jak to, że to pieprzone bydło nie powinno pracować w szpitalu i mieć styczność z ludźmi. To pacjent jest Bogiem w szpitalu, a lekarz, a szczególnie dyrektor pracuje za pieniądze tych pacjentów i jest na ich pieprzonej łasce. Nie trzeba być super inteligentnym by to zrozumieć, trzeba mieć trochę empatii. A lekarze i dyrektor, nie mają widocznie ani jednego ani drugiego, skoro, nie wiedzą kto ma przywileje w lecznicy.
Karawan też nie powinien wjeżdżać po zmarłego ,bo to nie pracownik szpitala.
Karawan nie wjeżdża na teren szpitala.
A za dyrekcji Pani Herbuzinskiej-Turek tak pięknie się podjeżdżało pod Poradnie Chirurgii Urazowo-Ortopedyczną!!! Aż pod samą windę.I to kilka razy w ciągu kontroli pooperacyjnych...aż do całkowitego zakończenia leczenia...i tak to się czasy "przepisy" zmieniają jak się zmienia dyrekcja!!! Tylko,że ludzie nadal potrzebują kontroli...