OSM w Łobżenicy obchodzi w tym roku 130 lat istnienia. Działa niemal bez kredytów. Generuje roczny przychód blisko 100 mln zł, a zysk 1 mln zł. Dobrze płaci pracownikom i dostawcom. Ich produkty są w całej Polsce, w sieciach Netto i Dino. - Były też telefony z Lidla i Biedronki – mówi prezes Andrzej Gliszewski
Zacznijmy od podstawowych danych. Ile osób zatrudniacie, a ile zatrudnialiście? Jakie ilości mleka się tutaj przerabia, a jakie się przerabiało jeszcze dekadę temu?
Liczba pracowników nie zmienia się za bardzo od wielu lat. Obecnie utrzymujemy zatrudnienie na poziomie 123 osób. Jeżeli chodzi o mleko, to w 2021 roku przerobiliśmy ponad 44 mln litrów mleka. Miesięczna dynamika przerobu to 103,5%, rok do roku, a więc wynik za 2022 r. powinien być jeszcze lepszy. Właściwie co roku pobijamy nasz wcześniejszy rekord. Pięć lat wcześniej, czyli w 2016 roku, było to 32,075 mln litrów, a w 2012 r. 23 mln litrów. By zobrazować, w jakim tempie zwiększała się ilość przerobu, dodam tylko, że w 1995 roku trafiało do nas około 10,8 mln litrów.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawa dla polskiej firmy dobrze zarzadzanej. Nie nawidze mullermilchi.My mamy lepsze serki jogurty i deserki.Kto wogole pozwala na zalew niemieckiego nabialu. Jestem za Agrounia.
Jak w życie weszły surowe unijne kontrole produktów spożywczych to Polskie produkty były jednymi z najgorszych w UE. Polskie firmy zaczęły stosować się do wymagań sanitarnych i tak , powoli, zaczęliśmy dorównywać w jakości. Dzisiaj znowu zaczeliśmy produkować śmieciowe jedzenie. Nikt już nie chce polskich kurczaków, świń ani dziczyzny.
Niestety ale np jogurty z łobżenicy to niestety ale nie są dobrej jakości po co w nich skrobia modyfikowana ,barwniki i inne szkodliwe rzeczy bardzo proszę o odpowiedz Pana Prezesa
Ojcze Tadeuszu z Torunia, trochę fatygi, sam przyjedź do Łobżenicy i zapytaj Pana Prezesa (tak, z dużej litery). Na pewno odpowie...
Jak studiowałem przed 30-u laty w Polsce, i odbywałem praktyki w kombinacie rolnym, to widziałem jak w zlewniach ludzie chodzili po chlewach a potem w tych samych gumowcach myli zlewnie na mleko, które później trafiało do mleczarni. Taka to była higiena po Polsku. Nawet co niektórym zostało do dzisiaj , zostawiać buty na klatce schodowej. W żadnym kraju nie ma tyle przekrętów na produktach spożywczych jak w Polsce. Często z innych krajów produkty spożywcze otrzymują Polskie etykiety. Jeden wielki syf. Dobre bo Polskie.
Szkoda ze juz na markety idą te produkty, straci to pewnie na jakości. Jak nie było tych produktów w marketach to chociaż klientów było w sklepikach pełno po te produkty. Nie wiem czy to dobry pomysł zaopatrywać markety takimi dobrymi produktami
I tak Dino wykańcza z takimi spółkami małe sklepiki osiedlowe itd....Szkoda
A śmietana ukwaszona z Łobżenicy jest super!
Brawa dla polskiej firmy dobrze zarzadzanej. Nie nawidze mullermilchi.My mamy lepsze serki jogurty i deserki.Kto wogole pozwala na zalew niemieckiego nabialu. Jestem za Agrounia.
Jak w życie weszły surowe unijne kontrole produktów spożywczych to Polskie produkty były jednymi z najgorszych w UE. Polskie firmy zaczęły stosować się do wymagań sanitarnych i tak , powoli, zaczęliśmy dorównywać w jakości. Dzisiaj znowu zaczeliśmy produkować śmieciowe jedzenie. Nikt już nie chce polskich kurczaków, świń ani dziczyzny.
Niestety ale np jogurty z łobżenicy to niestety ale nie są dobrej jakości po co w nich skrobia modyfikowana ,barwniki i inne szkodliwe rzeczy bardzo proszę o odpowiedz Pana Prezesa