Zatrudnienie w Powiatowym Urzędzie Pracy spada, liczba bezrobotnych spada. Justyna Falkowska-Wrzeszcz, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Złotowie mówi, że to nie jest jej ostatnie słowo
Przeglądając serwisy informacyjne natykamy się na informacje o tym, że gospodarka rozgrzana jest do czerwoności, a bezrobocie jest na minimalnym poziomie. W powiecie złotowskim jest identycznie?
Myślę, że tak. Liczba bezrobotnych osób utrzymuje się mniej więcej od roku na tym samym poziomie. To w sumie około 1500 osób. Wśród osób zarejestrowanych wyróżniamy dwie grupy osób: pierwsza to osoby zarejestrowane zaraz po szkole, druga grupa to osoby długotrwale bezrobotne. I tu mamy problem. Rocznie aktywizujemy około 750 osób, czyli praktycznie co drugą osobę. W tej chwili mamy w powiecie bezrobocie na poziomie 4,7 procenta. W ubiegłym roku zaczynaliśmy od 6 procent.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdyby wrócili wszyscy Ci co pracują za granicą lub wyjechali za pracą do większych miast to dopiero byłby armagedon. W końcu Złotów nie na darmo nazywany jest miastem emerytów i rencistów.
gdyby, gdyby, gdyby
A co z bezrobociem nierejestrowanym?
Generalnie w Złotowie i okolicy miejsc do pracy jest pełno.Wiem bo szukałem ostatnio.Lecz gdy szukasz pracy i zarobku to już inna sprawa.
Gdyby wrócili wszyscy Ci co pracują za granicą lub wyjechali za pracą do większych miast to dopiero byłby armagedon. W końcu Złotów nie na darmo nazywany jest miastem emerytów i rencistów.
gdyby, gdyby, gdyby
A co z bezrobociem nierejestrowanym?