- Żadni z nas salonowcy – zapewniają. W rozmowie z Piotrem Steffenem złotowscy deweloperzy opowiadają jak zbudowali firmę
Jesteście jednymi z bardziej znanych postaci w powiecie, deweloperami, choć przecież nie zawsze tak było. Jakie były Wasze początki?
Sebastian Połczyński: Jestem budowlańcem z zawodu, a konkretnie elektroinstalatorem. Chociaż od początku moja działalność w branży była bardzo wszechstronna. W tamtych czasach, jak miało się ukończoną budowlankę, łapało się każdego zajęcia i dzięki temu człowiek wszystkiego się nauczył: pracy murarza, tynkarza, posadzkarza czy elektryka. Tylko tak można było się rozwijać.
Tomasz Duda: Ja z kolei jestem z wykształcenia ekonomistą w dziedzinie marketingu i badania rynku. W budowlance też jednak szybko zacząłem pracę, bo firmę miał tata. Pracowałem u niego po godzinach, w weekendy. Nawet już w okresie studiów. Przyjeżdżałem w czwartek z zajęć, a przez piątek i sobotę pracowałem, to była głównie praca w zakresie budowlanej wykończeniówki.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!