Na podwórku posesji bus przejechał 1,5-rocznego chłopca. Przez ponad godzinę ratownicy i lekarze walczyli o życie dziecka
Do wypadku doszło w poniedziałek we Franciszkowie w gminie Złotów. Około 10.45 wezwano tutaj służby ratownicze. Ofiarą był około 1,5-letni chłopiec przejechany przez busa. Wypadek miał miejsce na podwórku posesji, w której mieszkał chłopiec. Ratownicy wezwali Lotnicze Pogotowie Ratunkowe ze względu na bardzo ciężki stan dziecka. Śmigłowiec dotarł na miejsce po kilkudziesięciu minutach. Przez kolejnych kilkadziesiąt minut ratownicy i lekarze walczyli o życie chłopca, niestety, byli bezradni a w obliczu obrażeń jakie odniósł.
Matka chłopca była świadkiem nieszczęścia. Prokurator mówi, że w chwili obecnej za wcześnie jeszcze na jakiekolwiek informacje dotyczące szczegółów wypadku. Wiadomo tylko, że 44-letni kierowca busa, który rozwoził towar po domach, nie zauważył bawiącego się na podwórku chłopca. Kierowca był trzeźwy. Nieoficjalnie wiadomo, że dziś lub jutro kierowcy zostaną postawione zarzuty.
Red.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!