Miasto kosi niewielką część, potężne chaszcze zostają – mieszkańcy Chojnickiej mają dość, alarmują, że zarośla od dawna wymykają się spod kontroli. Kobieta jest całkowicie odmiennego zdania. – Moja troska o środowisko jest zdana na przegraną – mówi po ostatnim koszeniu
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Trawa wymyka się spod kontroli" wy tam na tej chojnickiej macie mocno nasrane
Pewnie pieski nie mają gdzie srać,bo jak taki Pikuś wejdzie w trawę to już po nim.
Nigdy tam trawy nie było a oni trawę widzą. Serio?
Ciebie też świat nie chciał widzieć a mimo wszystko jesteś i musi cię znosić niestety ...
Ku..a ludzie ale wy macie problemy
ROOZZJJEEBBAANANAA DDZZIIWWKKAA I PPIIZZDDAAA SSTTAARREEJJ DDZZIIWWKKIII DDZZEESSIIKKII OOSSSOOWWSSKKIIEEJJ
ROOZZJJEEBBAANANAA DDZZIIWWKKAA I PPIIZZDDAAA SSTTAARREEJJ DDZZIIWWKKIII DDZZEESSIIKKII OOSSSOOWWSSKKIIEEJJ
"Trawa wymyka się spod kontroli" wy tam na tej chojnickiej macie mocno nasrane
Pewnie pieski nie mają gdzie srać,bo jak taki Pikuś wejdzie w trawę to już po nim.
Nigdy tam trawy nie było a oni trawę widzą. Serio?