1 marca obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych".
W intencji Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia w kościele pw. Anny w Krajence została dziś odprawiona msza święta.
Następnie przedstawiciele władz, członkowie Krajeńskiego Towarzystwa Historycznego oraz mieszkańcy złożyli wiązanki i zapalili znicze przed obeliskiem „Poległym za wolność, pamięci ofiarom wojen i prześladowań”, znajdującym się przy Krajeńskim Ośrodku Kultury. Powiat Złotowski reprezentowali radni Rady Powiatu Złotowskiego Andrzej Pietrzak, Henryk Trawiński i Jerzy Najder.
W godzinach popołudniowych, składając kwiaty, pamięć "Żołnierzy Wyklętych" uczcili Starosta Złotowski Ryszard Goławski, wicestarosta Małgorzata Sameć i członek Zarządu Powiatu Złotowskiego Wiesław Fidurski.
Starostwo Powiatowe w Złotowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo to przykre. Obok powinien stać pomnik brutalnie pomordowanych często niewinnych osób. Nic nie usprawiedliwia zbydlęcenia w swych działaniach wyklętych i nie chciałem umniejszać bydlęciu.
Towarzyszu .Żołnierze Wyklęci walczyli o wolną Polskę.Tacy jak ,,ty" oddali ją bolszewikom. Byliście ich pachołkami a Polaków mieliście za nic.To dzięki ,,wam" przez tyle lat ludzie ,,klepali biedę".Zapamiętaj:POLACY WAM TEGO NIE ZAPOMNĄ!
- do "pachołka". Dzieci, kobiety, babcie, dziadkowie wszyscy byli winni, którzy byli podejrzani o współpracę z komunistami? Każdego można było zabić w jakikolwiek sposób (zabić kobietę w wysokiej ciąży)? Rozumiem, poglądy wyklętych i cele, ale nie rozumiem działań. Ewidentnie, liczyły się dla nich idee, ludzi mieli za nic. Byli odczłowieczeni. Na tym koniec dyskusji, bo albo nie znasz historii, albo znasz ją z jednego tylko źródła. Każda władza ma jakiegoś bohatera, a obecna opiera się na niewielu bohaterach, a działa wskrzeszając i tworząc głównie wrogów oraz skłócając społeczeństwo. Wiadomo nie od dziś, że JK nie ma przyjaciół, ma lojalnych współpracowników lub wrogów, a jedynym stworzeniem, do jakiego ma zaufanie to kot. Nie będę Ci tego tłumaczył, bo to dla Ciebie zbyt trudny temat, skoro wyklęci są Twoimi bohaterami. Szanuję Twoje zdanie, każdy ma swój sposób myślenia, swoje źródła wiedzy. Niestety w obecnych czasach propagandy, jeszcze chyba gorszej niż za komuny, żeby wyrobić sobie zdanie, trzeba poświęcić więcej czasu niż zwykle i szukać informacji z wielu źródeł.
Wiesiek i Rychu. Hahah
do gość 2021-03-02 08:18:43 przykry jest ten komentarz :( Radzę douczyć się, a nie powtarzać wyniesione z domu opinie
Jak widzimy maluczkiego sługusa wszystkich komunistycznych władz to każdy z nas może wczuć się na czym polegała walka niezłomnych, wyklętych z wdrażaniem komunizmu przez polskich sługusów w tamtych okrutnych wojenno-powojennych w porównaniu do obecnych czasów. Jedna i druga walka kończyła się klęską zdeptania prawdy ukrywanej przez lata. Jaka jest różnica pomiędzy tymi którzy w obronie Komunistów zdradzając wartości Polaków poszerzali sowiecki aparat rządzenia po Il wojnie światowej a tymi którzy po 1989r. swoim kłamliwym donosicielstwem, stawali po stronie latami rządzących zawistnych i klamliwych Komunistów poszerzając ich ogromne wpływy na władzę umożliwiającą im dręczenie i krzywdzenie całych rodzin. Jak się ogląda zdjęcia, gdzie osoba niszcząca swoje otoczenie składa ,,hołd" podobnie ciemiężonym i niszczonym ludziom to można mieć wątpliwości w których zasadne jest pytanie,, o co w tej politycznej grze chodzi ". A może potrzebne było by nowe otwarcie historii po 1989r. rozliczające działaność politykierów, karierowiczów na korzyść trwania Komunistów u władzy. Rozliczenie na podstawie dokumentów które pokazało by że donosy, gnębienie ludzi przez politycznych karier dla wielu i dzisiaj, niczym nie różni się od tych z którymi do czynienia miało pokolenie okresu wojennego. Jak widać jedni i drudzy niszczeni przez władze pomimo obrony prawa do prawdy do końca czuli i czują się przegrani. Przegrani ale z podniesioną głową mogą ludziom patrzeć w oczy.
Do Mgły Napisz jeszcze jak to Morawiecki z Kaczyńskim wyzwolili nas z okupacji hitlerowskiej
Ilu Polaków zabili „Wyklęci”? Jedne źródła mówią o 5 tysiącach ofiar cywilnych, w tym 187 dzieci poniżej lat 14. Na portalu TVP.info można jednak znaleźć publikację, opracowane na podstawie informacji IPN, według której w starciach z wyklętymi poległo blisko 12 tys. członków polskich formacji mundurowych (UB, KBW, MO, WP, ORMO), 1 tys. żołnierzy Armii Czerwonej i funkcjonariuszy NKWD oraz 10 tys. CYWILÓW. A więc łącznie ponad 20 tys. trupów. Jeszcze większą liczbę podała w 2014 roku polityczka SLD Joanna Senyszyn, według której cywilnych i mundurowych ofiar wyklętych mogło być nawet 30 tysięcy. https://strajk.eu/ilu-polakow-zabili-wykleci/
Zostaw Historie i spójrz w przyszłość! Takich zamaskowanych CoVidian też będą nazywać bolszewikami bo współuczestniczyli w wprowadzeniu Tyranii dla przyszłych pokoleń! Zielony komunizm i terror sanitarny! Właśnie bierzemy w nim udział! Zdjęcia głupców i tchórzy kiedyś trafią do archiwum i zapiszą się czarnymi zgłoskami w historii dziejowej.Dzisiejsze działania to woj
Fidurski ,wstyd! A z resztą ,Ty nie masz wstydu ,znasz historię i wierz ,że kładziesz kwiaty bandzie morderców .Ale co tam ,aby do władzy....Tfffuuuu...
Należą się kwiaty naszym BOHATEROM,ŻOŁNIERZOM NIEZŁOMNYM. Po czym poznac wroga Polski? : wróg Polski jest przeciw żołnierzom,którzy walczyli z Rosjanami,którzy chcieli zająć Polskę ale Rosjanom nie udało się bo Zołnierze niezłomni Polske obronili.
Ludzie ściągnięcie te kagańce fajnie wam się oddycha wdychając to co wydchacie żal k..... Jak wam ten nierząd karze nasrać też nasracie ludzie ogarnięcie się idzie wiosna później lato upaly i dalej bd w tej flegmie Kaczyńskiego chodzic żal patrzeć na was
To byli jedyni którzy spuścili wpier.....l UPA. Jedyni patrioci którzy dopadali bydlaków NKWD i UB. Problem jaki dzisiaj mamy to ich potomkowie których Żołnierze Wyklęci pominęli. Znowu przez tych bolszewików będziemy od początku walczyli o odzyskanie niepodległości.
Masz rację. Ciężko będzie Polskę wybawić z rąk Pisu. Są gorsi od bolszewików. Omamili patologie, ciemnotę. Naród się nawzajem przez nich nienawidzi.
ZSRR walcząc z III Rzeszą broniła swego tyłka bo gdyby w pewnym momencie nie pomoc USA i Anglii dziś granice III Rzeszy byłyby na Syberii, więc głównie chodziło o likwidację faszystowskich poczynań. Ani żołnierz radziecki ani polski walczący wraz z nim nie myślał o jakiejkolwiek polityce. Podział wpływów w Europie był decyzja Wielkiej Trójki w Jałcie, żaden Polak nie miał w tym temacie nic do gadania. Po 1945 roku Polska dostała się pod rządy ZSRR i musiała tańczyć jak jej Moskwa zagrała. Stawianie opory wiadomo jak się kończyło (Poznański Czerwiec w 1956 r. kiedy to czołgi radzieckie zajęły to miasto, Powstanie węgierskie 1956, inwazja wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w 1968 r. itp). ZSRR było groźną siłą militarną z którą musiał liczyć się cały Świat, tym bardziej że rządzili tam szaleńcy (w 1962 r. Świat dzieliły minuty od konfliktu nuklearnego związanego z kryzysem kubańskim). Idiotyzmem jest rżnięcie bohatera ,,rzucając się z motyką na Księżyc''. Po 1945r. łapę na terytorium Polski na wszystkim trzymali Rosjanie i Polacy nie mieli nic do gadania. Jedni postanowili przeczekać ten okres, inni walczyli z marnym skutkiem bo to było z góry do przegrana. Wszelkiej maści partyzantka typu Żołnierze Wyklęci ze względu na przeważająca siłę ówczesnej władzy nie miała szans na zmianę sytuacji w kraju (tak jak nieszczęsna decyzja o Powstaniu Warszawskim co doprowadziło do tysięcy ofiar i zniszczeniu Warszawy). Powojenna partyzantka działała na wariackich papierach, strzelali do kogo tylko się dało siejąc terror wśród ludności cywilnej. W odwecie i szale mordowano bezbronne kobiety i dzieci, grabiono i palono dobytek niewinnych ludzi. Podczas militarnych działań nie że tylko białe i tylko czarne. Wszyscy dopuszczają się haniebnych czynów, każda ze stron i nie róbmy z nich świętych.
Dokładnie powiedziane. Ktoś kto był obojętny, bo bał się o bezpieczeństwo rodziny był wrogiem wyklętych, więc go brutalnie mordowali, razem z żoną i dziećmi, dziadkami. To byli ludzie bezwzględni w imię idei niczym obecni skrajni Islamiści. Żadni bohaterowie.
Raport „Badanie nielegalnej opozycji w Polsce”, napisany przez szpiega CIA odmalowuje negatywny obraz partyzantów antykomunistycznych, którzy nie złożyli broni po II Wojnie Światowej i których nazywa się dziś „Żołnierzami Wyklętymi”. Raport został napisany w 1947 roku, więc wciąż gdy ta partyzantka była aktywna, chociaż jak wspomina autor o nieujawnionym nazwisku – już wygasa i partyzanci przenoszą się do cywilnej, politycznej opozycji. Raport nie mitologizuje, ani nie przedstawia opinii – jest raczej szczerym opisem tamtych niezbyt łatwych faktów, z tradycyjnie amerykańskiego pragmatycznego punktu widzenia. Został właśnie prawie w całości odtajniony. Zapraszam do tej interesującej lektury: „Ruch oporu w Polsce może być podzielony na dwie grupy: Partyzanci, którzy preferują bezpośredni, zbrojny opór w walce Rządem przez działania partyzanckie i konspiracyjne Podziemie, szersze, ale luźniej zorganizowany ruch który preferuje działać pośrednio przez propagandę i infiltrację agencji rządowych. Polityczna opozycja Ruchu Politycznie, Ruch Oporu zawiera wszystkie możliwe elementy od antystalinistów do grup reakcyjnych. Generalnie ekstremiści, szczególnie prawicowi ekstremiści są silniejsi w formacjach Partyzantów, a umiarkowani i liberałowie znacznie częściej znajdują się w Podziemiu. Podziemie chce powrócić do warunków sprzed 1939 roku i jest bliższe umiarkowanym socjalistom i reformatorom ziemskim Mikołajczyka i Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL). Istnieją niezliczone wyjątki i wariacje od tego wzorca i wiele z grup pseudo-partyzanckich, choć przyznaje, że są frakcją anty-rządową, należy jednak klasyfikować jako czysto bandyckie grupy bez żadnych politycznych celów. Przywództwo Ani partyzanci, ani Ruch Oporu nie ma zunifikowanego centralnego przywództwa z dobrze zdefiniowanymi celami. Bez jednego lidera Ruch Oporu składa się z niezliczonych frakcji, które mają ze sobą tylko wspólną opozycję wobec obecnego reżimu i Sowietów. Największe i najważniejsze grupy to Narodowe Siły Zbrojne i Wolność i Niepodległość. Są one niezależne i mają główne kwatery w Polsce. Do tej ostatniej należy jednak niezliczona liczba band partyzanckich które są wierne tylko swoim wodzom. Agencje rządowe walczące z Ruchem Oporu Milicja Obywatelska (Policja) i Ochotnicza Milicja Obywatelska (Policja Ochotnicza) MO i OMO wykonuje zwykłe funkcje policyjne i nie ma władzy w sprawach politycznych. Są oni tylko częściowo angażowani w działania partyzanckie i jeszcze mniej mają do czynienia z Podziemiem. Urząd Bezpieczeństwa Publicznego UBP tak jak NKWD działa jako wyższa agencja policyjna i jej zadaniem jest wykrywanie i niszczenie wewnętrznej opozycji politycznej. W związku z tym jest bardziej zaangażowana w walkę z Podziemiem niż z Partyzantami. Główny Zarząd Informacji (Służba wywiadowcza) O ile UBP jest zainteresowane subwersyjną aktywnością polityczną w ogóle, organy GZI interesują się Ruchem Oporu bo niektóre jego elementy otrzymują wsparcie materiałowe zza granicy i dostarczają pomocy zagranicznym agencjom wywiadowczym w antypolskich i antysowieckich operacjach. Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego Ciężar operacji antypartyzanckich w polu spada na KBW, dobrze uzbrojoną i politycznie stabilną elitarną formację która przypomina Waffen-SS albo NKWD. KBW jest zorganizowana w zmotoryzowane regimenty i niezależne bataliony strategicznie rozmieszczone w Polsce. Armia Wojsko bierze udział w operacjach antypartyzanckich tylko w ostateczności, gdy siły partyzanckie są zbyt duże żeby mogły z nimi walczyć KBW albo UB. Jednym z tego powodów jest niepewna orientacja polityczna szeregowych żołnierzy, którzy często sympatyzują z Oporem i pozwalają się rozbroić bez oporu. Żeby zniechęcić do tej praktyki, Sztab Generalny wydał rozkaz nakazujący karać śmiercią tych którzy się poddadzą partyzantom. II. Organizacja Nie ma standardowej organizacji formacji Partyzantów. Większe grupy, takie jak Szarego, są dobrze uzbrojone i zorganizowane, ale małe bandy mogą nie mieć formalnej organizacji. Przywódcy band partyzanckich – szczególnie grupy NSZ – są często zawodowymi oficerami dawnego Wojska Polskiego z dużym doświadczeniem w walkach partyzanckich. Kompozycja szeregów jest heterogeniczna. Chociaż niektórzy walczą z powodów politycznych, część robi to żeby uciec przed władzą, a niektórzy dla podniety i przygody, są też ci którzy dołączyli się jako najemnicy. W niektórych obszarach istnieje rodzaj partyzanckiej „mobilizacji” w którym mężczyźni obowiązkowo werbowani są aby służyć miesiąc lub dwa w oddziałach leśnych. Siły Trudno ocenić dokładnie siły Partyzantów. Na bazie informacji którymi dysponujemy uważa się, że 40 000 do 50 000 ludzi to rozsądne wyliczenie na jesień 1946 roku. III. Sprzęt Partyzanci generalnie noszą zdobyczne mundury polskiej armii i są nie do odróżnienia od zwykłych żołnierzy, poza tym że noszą orzełka z koroną na czapce, zamiast orła bez korony obecnego reżimu. Partyzanci są uniwersalnie dobrze uzbrojeni, głównie w bronie automatyczne i półautomatyczne. Większość z nich to broń niemiecka, ale wiele jest też sowieckiego sprzętu, zdobytego na oddziałach polskich i sowieckich. Niektórzy partyzanci mają sprzęt radiowy, z którego jednak ze względów bezpieczeństwa korzystają oszczędnie. Większe formacje mają ciężkie uzbrojenie jak moździerze, lekką artylerię i pojazdy silnikowe. Zaopatrzenie Ich zaopatrzenie nie jest problemem. Czego nie mogą zdobyć w inny sposób, zdobywają napadając na pociągi i publiczne magazyny. Relacje z ludnością cywilną Wielu ludzi, choć z zasady sympatyzuje z Partyzantami, deprecjonuje ich działania, ponieważ uważa, że wywołują bezsensowny rozlew krwi nie osiągając żadnych trwałych celów. IV. Zidentyfikowane grupy partyzantów (…) F. NSZ – Narodowe Siły Zbrojne NSZ wydaje się być największą i najlepiej zorganizowaną grupą oporu. Politycznie jest to skrajna prawica która miała wcześniej kontakty z ONR i Stronnictwem Narodowym – teraz zdelegalizowanymi. Chociaż NSZ oficjalnie odcina się od złego traktowania Żydów, jest odpowiedzialna za wiele antysemickich ekscesów. Głową NSZ jest Bolesław Piasecki. Dowódcą oddziałów jest pułkownik Andrzej Rutkowski. (…) V. Nastawienie Sowietów Sowieckie jednostki w Polsce mają zakaz angażowania się w bitwy z Partyzantami. Tylko jeśli zostaną zaatakowane mogą się bronić. Nawet gdy polskie władze proszą o sowiecką pomoc, odpowiedź jest zawsze jedna: „bez konkretnych instrukcji z Moskwy nie możemy wam pomóc”, mimo że wielu z ich wysokich oficerów zostało zabitych przez partyzantów. Niektóre specjalne jednostki, takie jak NKWD mają większą swobodę w walce antypartyzanckiej, ale nawet oni specjalnie się nie angażują. Podziemie (cywilne) (…) W ciągu osiemnastu miesięcy od zakończenia wojny, nadzieje (ludności) coraz bardziej malały, aż w końcu zorientowano się, że jest bardzo mała szansa na osiągnięcie celów w bliskiej przyszłości. Z tymi wnioskami wielu Polaków stwierdziło, że Partyzanci walczą po nic. Do tego, cele polityczne stały się jasne: za Partyzantami stoi Anders i „Londyńscy” Polacy, a za nimi Anglicy. W umysłach Polaków Anders i grupa londyńska to bogaci kapitaliści i posiadacze ziemscy. Chociaż „Londyńscy” Polacy mają pewną sympatię za walkę przeciw Sowietom i reżimowi warszawskiemu, nie można powiedzieć, że wielu Polaków chciałoby, żeby grupa londyńska przejęła władzę. Zwłaszcza robotnicy i chłopi czują, że powrót grupy londyńskiej do władzy oznaczałby przywrócenie nietolerowanych warunków życia z 1939 roku, z obecną dyktaturą lewicową zamienioną na równie niesmaczną dyktaturę prawicową. Podobne emocje panują wśród partyzantów, bazowane na oskarżeniach, że […… – niestety 2 następne linijki są utajnione, może chodzić o dokonane zbrodnie…] przez kontynuowanie ich bezsensownej walki tylko pogarszają sytuację ekonomiczną kraju, powodują niepotrzebny rozlew krwi i dostarczają rządowi powodów żeby zaciskać aparat opresji. III. Komentarz o rozwoju sytuacji w polskim Ruchu Oporu Szczyt sił Partyzantów w Polsce został osiągnięty wiosną i zimą 1946 roku. Od tamtej pory ich siły stale spadają, częściowo przez działania rządowe, ale w większości ponieważ coraz więcej i więcej partyzantów przekonuje się o bezcelowości dalszych działań partyzanckich i powraca do normalnego życia. Byli Partyzanci i członkowie AK skanalizowali swoją wrogość do rządu przenosząc się do Podziemia (cywilnego). Z tego powodu gdy Partyzanci słabną, Podziemie staje się silniejsze. Teraz kiedy „legalna” opozycja Mikołajczyka została „pokonana” w ostatnich wyborach i ogłoszono amnestię dla Partyzantów, można oczekiwać, że ten proces będzie trwał dalej i że PSL oraz Partyzanci będą zwracali się do Podziemia jako jedynej pozostałości aktywnego oporu wobec Rządu.”
Facet ,,do powyżej,, wszystko zwalasz na ,,musiał,,. I właśnie o to chodzi że nikt nie musiał. Chciał i z własnej nieprzymuszonej woli przystąpił do umacniania jedynie słusznej władzy komunistycznej. Nikt nikogo nie musiał zmuszać do torturowania, bicia, i zabijania bez sądu mających inną wizję dla Polski. To samo dotyczy tych którzy jako sędziowie bez zmuszania po własnym przemyśleniu, osądzali na wiele lat więzienia czy karę śmierci Żołnierzy AK, później Żołnierzy Wyklętych. Wiele by wymieniać lecz w każdym przypadku dokonywanie zbrodni było wynikiem dobrowolności osób które się na to godziły. Zaznaczam, cały czas mowa o okresie komunistycznym bo co do walki żołnierzy LWP u boku Armii Czerwonej to mimo iż też niejednokrotnie nie z własnej woli to jednak ten mus służył temu o czym napisałeś, mianowicie walce przeciwko hitlerowskim Niemcom. Prawdą jest też to że Rosja i inne państwa biorące udział w ofensywie ,,wyzwoleńczej" miały w tym swój słuszny interes. Interes słuszny nie do końca dla wszystkich w tym Polski, jednak i tak lepszy niż terror krwawej okupacji niemieckiej polegającej na unicestwieniu wielu narodów i nacji ludzkich. Tak ludzie którzy walczyli o swoje a szczególnie ci którzy zginęli na różnych frontach nie mieli żadnego udziału w politycznym podziale geopolitycznym po zakończeniu Il wojny światowej. To w zasadniczy sposób odróżnia ich poświęcenie od dobrowolności tych, którzy z własnego wyboru, swoimi czynami przyczyniali się do umacniania ,, przyjaźni Polsko Radzieckiej przelewając krew swoich rodaków.
a dzisiaj sędziowie, prokuratorzy, policjanci i inni szmalcownicy muszą wykonywać bezwiednie polecenia obecnej władzy która na każdym kroku łamie i depcze obowiązujące prawa i zasady rządząc wg własnego uznania jak ówczesna władza PRL? ludzie mający chęć bycia usłużnym każdej władzy byli, są i będą. Powody tego są różne, chęć przetrwania, chęć bycia kimś, brak wiedzy, podłoże wychowawcze. Oprócz świeżo narodzonego niemowlaka każdy na coś za uszami, nie ma nieskazitelnych Żołnierzy Wyklętych, nie ma nieskazitelnych żołnierzy walczących po obu stronach II Wojny Światowej, nie ma nieskazitelnych żołnierzy i polityków biorących udział w konfliktach międzynarodowych, nie ma nieskazitelnych księży i papieży, sędziów, prokuratorów, policjantów, lekarzy, nauczycieli, biznesmenów, polityków zarówno z prawej jak i lewej, czyli święci są tylko w teorii
Powyższy pajacu bo nie Polaku. Dzisiaj w Polsce rządzą rządy z wyboru Polaków. Jednak są jeszcze tacy jak ty, którzy chcieliby aby zamiast prikazu CCCP, dzisiaj obowiazywały nakazy UE. Tak jak wtedy byli sługusy sowieckiej propagandy tak teraz są sługusy propagandy unijnej gdzie żaba to też ryba. Masz swojego wodza szefa partii ludowej Europy który od lat pluje na Polskę i Polaków. Kto mu dał do tego prawo aby wyzywać tych którzy mają inny pogląd na Wolną Polskę głosując na PiS. Czy ta nienawiść do nas tego człowieka z UE nie przypomina nienawiści do Żolnierzy Wyklętych i ich rodzin. Czy Polska ma być krajem w którym wybór jest tylko jeden i to ten jaki nakierują nam obcy. Czy nie uznawanie wyboru Polaków nazywasz demokracją.
Pisu nie wybrali Polacy. Pis głosy kupił za pieniądze zabrane uprzednio podatnikom. O tym świadczy przekrój wyborców Pisu.
gość, zmień kraj no na Koreę Północną tam będziesz zadowolony bo twoją partię i wodza bedziesz wybierał za miskę ryżu. Jak cię palą pieniądze zwracane nam z naszych podatków to ich nie przyjmuje. Idź na żebry do Tuska, on ci pollkaże twoje miejsce w szeregu.
Bardzo to przykre. Obok powinien stać pomnik brutalnie pomordowanych często niewinnych osób. Nic nie usprawiedliwia zbydlęcenia w swych działaniach wyklętych i nie chciałem umniejszać bydlęciu.
Towarzyszu .Żołnierze Wyklęci walczyli o wolną Polskę.Tacy jak ,,ty" oddali ją bolszewikom. Byliście ich pachołkami a Polaków mieliście za nic.To dzięki ,,wam" przez tyle lat ludzie ,,klepali biedę".Zapamiętaj:POLACY WAM TEGO NIE ZAPOMNĄ!
- do "pachołka". Dzieci, kobiety, babcie, dziadkowie wszyscy byli winni, którzy byli podejrzani o współpracę z komunistami? Każdego można było zabić w jakikolwiek sposób (zabić kobietę w wysokiej ciąży)? Rozumiem, poglądy wyklętych i cele, ale nie rozumiem działań. Ewidentnie, liczyły się dla nich idee, ludzi mieli za nic. Byli odczłowieczeni. Na tym koniec dyskusji, bo albo nie znasz historii, albo znasz ją z jednego tylko źródła. Każda władza ma jakiegoś bohatera, a obecna opiera się na niewielu bohaterach, a działa wskrzeszając i tworząc głównie wrogów oraz skłócając społeczeństwo. Wiadomo nie od dziś, że JK nie ma przyjaciół, ma lojalnych współpracowników lub wrogów, a jedynym stworzeniem, do jakiego ma zaufanie to kot. Nie będę Ci tego tłumaczył, bo to dla Ciebie zbyt trudny temat, skoro wyklęci są Twoimi bohaterami. Szanuję Twoje zdanie, każdy ma swój sposób myślenia, swoje źródła wiedzy. Niestety w obecnych czasach propagandy, jeszcze chyba gorszej niż za komuny, żeby wyrobić sobie zdanie, trzeba poświęcić więcej czasu niż zwykle i szukać informacji z wielu źródeł.