Reklama

Ulica potrąconych

29/12/2015 18:30
Obrońców Warszawy to najniebezpieczniejsza ulica w mieście. Stłuczki i potrącenia pieszych są tu na porządku dziennym. Jak rozwiązać problem?

- Sześć lat temu na tej ulicy zginęła moja siostra – mówi Szczepan Glugla, który od lat mieszka przy Obrońców Warszawy. - Przechodziła w miejscu niedozwolonym – przyznaje.

Okno mieszkania pana Szczepana wychodzi niemal na wprost przejścia dla pieszych, stąd mężczyzna wiele widział. - Panie, tu nikt się nie zatrzymuje. Można stać i stać przed pasami – twierdzi. Ale przed chwilą kierowca ustąpił pierwszeństwa chłopcu – zaprzeczam. - To może dlatego, że aparat widział. Tu kierowcy pędzą jak szaleni. To słychać – zapewnia były zegarmistrz.

Reklama

Starosta mi zapłaci

W piątek 27 listopada około godziny 19:00 na wspomnianym przejściu potrącony został Jerzy Wańke. - Przechodziłem od strony Cesty. Jeden kierowca się zatrzymał, a drugi, jadący przeciwnym pasem, we mnie uderzył - skarży się złotowianin. - A przecież mnie widział – mężczyzna nie może zrozumieć, jak do tego doszło. Końcówkę tego zdarzenia widział brat Sz. Glugli. - To auto zwolniło, a potem odjechało – relacjonuje pan Szczepan. Na miejscu potrącenia pojawiło się pogotowie i policja, a J. Wańke trafił do szpitala. Złotowianin nie odniósł poważnych obrażeń, jednak zapowiada skierowanie sprawy do sądu przeciwko Starostwu Powiatowemu w Złotowie. - Mimo licznych wniosków stwierdzających, że to przejście jest najniebezpieczniejsze w mieście, nie było reakcji ani burmistrza, ani zarządcy drogi. W związku z powyższym wniosę sprawę do sądu i zażądam od starostwa wysokiego odszkodowania – poszkodowany przypomina, że Obrońców Warszawy jest drogą powiatową.

Uwidocznić przejście

Co ciekawe, dzień wcześniej miejsce to odwiedził zastępca komendanta Komendy Powiatowej Policji w Złotowie Witold Pająk, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego jednostki Jarosław Dobrzyński oraz Czesław Milewski z Powiatowego Zarządu Dróg w Złotowie. - Komendant zauważył ten problem i wnioskuje o podjęcie działań w celu poprawienia widoczności oznakowania pasów oraz ich doświetlenie – podaje rzecznik KPP Złotów Maciej Zając. Decyzja w tej sprawie zapaść ma podczas posiedzenia komisji do spraw zarządzania ruchem, której przewodzi wicestarosta Daniel Sztych. Zapowiada on, że komisja zbierze się jeszcze w tym miesiącu.

Reklama

Problemem Obrońców Warszawy jest nie tylko słabo widoczne przejście, ale też rosnące wzdłuż ulicy drzewa. Większość dosłownie wyrasta z rynsztoka, a jedno zasłania znak „przejście dla pieszych”. Widoczności nie poprawiają zaparkowane na chodniku auta. - Na prostym odcinku długości około 500 metrów od aresztu do kościoła kierowcy jadą z prędkością do 100 km/h, a pośrodku tego odcinka jest przejście – podkreśla jeszcze raz Jerzy Wańke.

Na Obrońców Warszawy obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h. Mało kto go przestrzega, co widać po statystykach. - Dochodzi tam do wielu wykroczeń polegających m.in. na niezachowaniu bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu. Jedno auto zatrzymuje się przed przejściem, a drugie nie wyhamowuje i uderza w jego tył – mówi Maciej Zając z KPP Złotów.

Reklama

W tym roku na Obrońców Warszawy policja odnotowała 6 zdarzeń, w tym 1 wypadek. - Doszło do niego w wyniku nagłego wtargnięcia pieszego na jezdnię – rzecznik komendy przyznaje, że i piesi nagminnie łamią przepisy. Jeśli więc chcemy, by na złotowskich ulicach było bezpieczniej, stosujmy się do obowiązujących przepisów. Polepszenie widoczności przejścia dla pieszych pośrodku Obr. Warszawy powinno pomóc w poprawie bezpieczeństwa.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Do Adacho12 - niezalogowany 2016-01-04 09:52:18

    to sobie kierowco wyjeżdżaj wcześniej, abyś nie musiał jeździć jak pirat by zdążyć, piesi też się gdzieś spieszą i mają prawo przejść na pasach

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ktos2 - niezalogowany 2016-01-02 22:34:03

    W Pile są co chwilę przejścia dla pieszych ze światłami i jakoś to nikogo nie dziwi, a w Złotowie jakiekolwiek udogodnienia dla pieszych kierowcom przeszkadzają. Pasy przeszkadzają, światła przeszkadzają, najlepiej żeby piesi w ogóle zniknęli. Sami instruktorzy jazdy uczą chamstwa na drodze (mnie taki uczył), żeby nie zatrzymywać się, gdy pieszy znajduje się przy przejściu, a zamiast zwolnić dla bezpieczeństwa, kazał przyspieszać, żeby pokazać kto rządzi na drodze. Przy takiej praktyce zdarza się, że pieszy musi wymusić zatrzymanie się aut czyli in.(mówiąc ulubionym językiem policjantów i kierowców) wtargnąć na jezdnię

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    MMM - niezalogowany 2015-12-31 13:09:49

    Czemu tam właśnie nie doświetlono przejścia ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama