Miała już nadpaloną odzież. – Była cała czarna od dymu – mówi jeden z mężczyzn, którzy uratowali ją przed ogniem
Pożar wybuchł w niedzielę w godzinach przedpołudniowych przy ulicy Krzywoustego. Gdy okazało się, że w środku może być mieszkająca w nim kobieta, na pomoc ruszyło dwóch mężczyzn. Młodszy, także mieszkający w tym bloku, był pierwszy przed drzwiami. Po chwili dobiegł starszy, który mieszka w jednym z pobliskich budynków.
– Chłopak podleciał i zaczął walić w drzwi – relacjonuje mężczyzna, dokładnie pamiętający gorąco, jakie wydobyło się z wnętrza, gdy udało się otworzyć drzwi. Ogień szalał już na całego.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Łukasz i Pan Julian Dobrze że odwagi wam nie brakuje Szacun
Jeśli to cywile wtedy należy docenić ich błyskotliwa decyzję i odwagę. Pewnym jest że gdyby nie oni to tragedia była by też pewna.
Podajecie nieprawdzie informacje, Krzysztof P. poczul spalenizne i wyjzal przez okno i wolal do Lukasza wal szybko w drzwi i sam zlecial na dol ,Pani sama otworzyla drzwi ,kolega juz sprowadzal Pania na dol i pomugl jemu ,Pani juz miala popalone laczki i spodnie .A p . Lucjan z nastepna Pania odprowadzili na lawke.Taka jest prawda ,Krzysztof P. i Lukasz zapukali na parteze do sasiadow ze sie pali ,zeby wychodzili na dwor. taka prawda.
Jak było tak było, nikt tego nie cofnie. Dzisiaj strażacy mają swoje święto, więc wszystkim życzę zdrowia, spokoju, pomyślności w życiu osobistym.
Wykup dostęp Bez komentarza
tytuł artykułu mógłby zaczynać się od "pożar w przytulisku dla meneli.."
Powyżej napisał ,, Menel " .
Łukasz i Pan Julian Dobrze że odwagi wam nie brakuje Szacun
Jeśli to cywile wtedy należy docenić ich błyskotliwa decyzję i odwagę. Pewnym jest że gdyby nie oni to tragedia była by też pewna.
Podajecie nieprawdzie informacje, Krzysztof P. poczul spalenizne i wyjzal przez okno i wolal do Lukasza wal szybko w drzwi i sam zlecial na dol ,Pani sama otworzyla drzwi ,kolega juz sprowadzal Pania na dol i pomugl jemu ,Pani juz miala popalone laczki i spodnie .A p . Lucjan z nastepna Pania odprowadzili na lawke.Taka jest prawda ,Krzysztof P. i Lukasz zapukali na parteze do sasiadow ze sie pali ,zeby wychodzili na dwor. taka prawda.