Mowa o dawnym budynku krajeńskiego magistratu. – Jesteśmy przed podpisaniem aktu notarialnego – mówi burmistrz Stefan Kitela
Budynek przy ul. Władysława Jagiełły 9, położony blisko centrum miasta, od około czterech lat nie pełni już funkcji centrum administracyjno–samorządowego gminy Krajenka.
– Przed wojną była to prywatna kamienica mieszkalna, głównie pod wynajem – mówi Mirosław Wrona, z zamiłowania regionalista i historyk dziejów Krajenki. Dodaje, że w relacjach starszych mieszkańców pojawiają się także informacje, iż prowadzona była tam działalność usługowa, być może apteka.
– Nie potwierdziłem tego w 100% – stwierdza. Dodaje, że budynek zaczął pełnić funkcję samorządową znacznie później, sporo po wojennej pożodze.
– Jego układ wewnątrz jednoznacznie wskazywał, że biura były dawniej pokojami poszczególnych mieszkań. To było widoczne – dodaje M. Wrona.
Pierwsze ogłoszenie o sprzedaży budynku po byłym magistracie pojawiło się niemal w tym samym czasie, gdy skończono przeprowadzkę gminnej administracji na ul. Szkolną do pałacu Sułkowskich. Kolejne przetargi nie przynosiły jednak rozstrzygnięcia. Nadzieja pojawiła się w ostatnim czasie, gdy samorząd ogłosił rokowania o sprzedaży tej nieruchomości. Przeprowadzono je na koniec lutego. Niedługo później w internecie, na portalach ogłoszeniowych, zaczęły pojawiać się informacje o sprzedaży mieszkań w tej nieruchomości. Ma ona przejść kompleksowy remont i być podzielona na mieszkania, od jedno– do trzypokojowych.
– Jesteśmy przed podpisaniem aktu notarialnego, więc nie chciałbym póki co mówić o szczegółach – wskazuje Stefan Kitela, burmistrz Krajenki. Z informacji, które zostały zamieszczone w Biuletynie Informacji Publicznej krajeńskiego magistratu można jednak wyczytać, że cena wywoławcza do rokowań wyniosła 840 tys. zł, przy zaznaczeniu, że sprzedaż jest zwolniona z podatku VAT. Ponadto zainteresowani musieli wpłacić zaliczkę na poczet rokowań, w kwocie 84 tys. zł.
Na co nabywca mógł liczyć w zamian? Między innymi na działkę o powierzchni ponad 1200 m², blisko centrum Krajenki, posiadającą takie media jak gaz, energię elektryczną, wodociąg i kanalizację. Ponadto działka ma dojazd do asfaltowej drogi publicznej. Na terenie znajdują się trzy budynki. Pierwszy – czterokondygnacyjny to główna część dawnego urzędu. Jego powierzchnia to aż 630 m², z czego piwnica ma 146 m², parter blisko 170 m², I piętro 163 m², zaś II piętro blisko 151 m². Fundamenty wykonano z kamienia polnego i cegły palonej. Ściany nośne z cegły wapienno–piaskowej. Stropy – piwniczny typu Kleina, pozostałe drewniane. Klatka schodowa jest drewniana. Drewniana jest również konstrukcja dachu przykrytego blachą. Rzeczoznawca stan budynku ocenił jako średni, wskazując na potrzebę jego remontu i ocieplenia.
Drugi budynek to m.in. dawny Urząd Stanu Cywilnego oraz sala obrad. Jego powierzchnia użytkowa to ponad 221 m², z czego na parter przypada 116 m², a na piętro 105 m². Fundamenty w tej części są betonowe, ściany nośne wykonano zaś z betonu komórkowego. Stropy z płyty żerańskiej, a schody również z betonu. Dach jest płaski – pokryty papą. Tu także stwierdzono, że stan obiektu jest średni.
Trzeci obiekt to budynek gospodarczy. Jego powierzchnia użytkowa wynosi ponad 108 m²: parter i poddasze mają po 54 m². Ściany nośne wykonane są tam z cegły wapienno–piaskowej. Stropy, podobnie jak w budynku głównym, typu Kleina. Schody zewnętrzne zrobiono z metalu. Dach o drewnianej konstrukcji przykryty jest papą. Stan budynku – średni.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Stan budynków średni". To jakaś przepłacona ocena stanu technicznego wykonana na zamówienie sprzedającego. Tam się wszystko nadaje do zrównania z ziemią. Nawet gruz nie będzie się nadawał na podkład pod drogę.
Cena z kosmosu , budynek kompletna ruina , chyba ze komus zalezy na dzialce .
"Stan budynków średni". To jakaś przepłacona ocena stanu technicznego wykonana na zamówienie sprzedającego. Tam się wszystko nadaje do zrównania z ziemią. Nawet gruz nie będzie się nadawał na podkład pod drogę.
Cena z kosmosu , budynek kompletna ruina , chyba ze komus zalezy na dzialce .