Św. Hildegarda z Bingen urodziła się pod koniec XI wieku. To ten sam okres w historii, gdzie datowane są objawienia Matki Boskiej w Górce Klasztornej. Istnieje więc zależność pomiędzy jej postacią a tym miejscem
– mówi ks. Józef Bobeł MSF, rektor Sanktuarium w Górce Klasztornej.
Hildegarda była dziesiątym dzieckiem w rodzinie średniozamożnej szlachty frankońskiej, Hildeberta i Mechthyldy von Bermersheim. W wieku ośmiu lat, zgodnie z tradycją dziesięciny, została poświęcona Kościołowi. Znalazła się pod opieką przeoryszy konwentu benedyktynek – Judyty w Disibodenbergu. Tam, w ramach przygotowań do roli mniszki, otrzymała klasyczne wykształcenie. Dzięki swej pojętności i umiejętności wykorzystywania zdobytej wiedzy zyskała rozgłos i uznanie. Po śmierci Judyty w 1136 roku, uzyskała nominację na miejsce po swojej mentorce. Cztery lata później ujawniła, że od trzeciego roku życia regularnie miała wizje, podczas których komunikowała się z Bogiem.
W tych wizjach, spisanych w wielu książkach autorstwa św. Hildegardy, zawierały się przede wszystkim wskazania, jak powinniśmy żyć, aby wypełniać Boże oczekiwania, być szczęśliwym i zdrowym. Podstawą przekazów jest powrót do harmonii
– uporządkowania na każdej płaszczyźnie życia – wyjaśnia ks. Józef Bobeł MSF. Dodaje, że w przypadku dzieł św. Hildegardy możemy liczyć nie na literackie, średniowieczne ogólniki, lecz konkretne wskazania, mające zastosowanie także współcześnie.
W 2012 roku została ona ogłoszona przez papieża Benedykta XVI doktorem Kościoła Katolickiego, a jej medycynę uznano za objawioną przez Boga. Tę decyzję poprzedziły współczesne badania naukowe pozostawionych przez nią receptur, porad i przepisów. Wykazały one, że np. stosowanie polecanej przez św. Hildegardę diety czy leków opartych wyłącznie na naturalnych składnikach jest skuteczne i dobrze wpływa na ludzki organizm. Dieta, czyli inaczej „porządek życia ludzkiego” to nie ścisły post, lecz uregulowanie, ustabilizowanie odżywiania w oparciu o produkty naturalnego pochodzenia. W kuchni św. Hildegardy podstawą są zioła i orkisz. Jest jednak tylko pięć gatunków tego zboża, które na przestrzeni wieków nie zostały zmodyfikowane genetycznie. Orkisz jest źródłem bardzo dobrze przyswajalnego białka, węglowodanów, nienasyconych kwasów tłuszczowych, elektrolitów itd. Orkisz, zachowując swoją prastarą formę genetyczną, ogrzewa organizm, uzupełnia w nim sole mineralne i witaminy. W dawnych czasach mówiło się, że daje mocną krew. Ma też naturalną odporność w uprawie, ale na tle innych zbóż, zwłaszcza współcześnie, daje bardzo mały plon, od 1,5 do 2 ton na hektar. Przez to jest zbożem niepopularnym, trudno dostępnym i dość drogim. Z kolei wśród polecanych przez św. Hildegardę ziół na przykład zmielony korzeń galgantu wspomaga trawienie, ale działa też tak jak nitrogliceryna, a więc pomaga przy bólach serca, chorobach serca. Przy tym jego spożywanie nie niesie za sobą skutków ubocznych. Kolejne zioło, dyptam, pomaga usuwać z organizmu toksyny, oczyszcza go. Tego typu przykłady można mnożyć
Reklama
– mówi ks. Józef Bobeł MSF. Dodaje, że w Górce Klasztornej można już było zapoznać się z przepisami, opartymi na Bożych wskazaniach.
W 2016 roku zorganizowaliśmy Dzień Świętej Hildegardy. Jako wykładowcę zaprosiliśmy dr Alfredę Walkowską z Legnicy, która od ćwierć wieku zgłębia nauki świętej z Bingen. Spodziewaliśmy się dużego zainteresowania, jednak pojawienie się na tym wykładzie blisko dwustu osób przerosło nasze oczekiwania
– mówi rektor. Już wówczas pojawiła się myśl, aby parafianom i pielgrzymom dać możliwość lepszego poznania św. Hildegardy i jej nauki.
By jeszcze lepiej poznać temat św. Hildegardy ks. Józef uczestniczył w specjalnych, dziesięciodniowych warsztatach, które docelowo miałyby się odbywać także w Górce Klasztornej. Z terenu gminy Łobżenica wiedzę świętej z Bingen postanowiła też przyswoić Julitta Tadych.
Z zawodu jestem pielęgniarką i posiadając wiedzę na temat leków i ich działania podchodziłam do tego nieco sceptycznie. Powrót z warsztatów zbiegł się z pogorszeniem stanu zdrowia mojego męża. Postanowiliśmy, że spróbujemy wdrożyć w życie dietę św. Hildegardy
Reklama
– mówi Julitta Tadych. Dodaje, że efekty zmiany sposobu życia zaczęły się pojawiać bardzo szybko.
Niewiele brakowało by mąż musiał poruszać się na wózku, tak był osłabiony. Do tego przyjmował spore ilości leków, a nawet trafiał do szpitala. Stosowaliśmy dietę, robiliśmy badania i z czasem, gdy czuł się coraz lepiej, a wyniki się polepszały, po konsultacji z lekarzem, odstawialiśmy medykamenty. W tej chwili przyjmuje minimalne ilości leków, a regulację stanu zdrowia opiera głównie o dietę
– stwierdza.
Medycyna św. Hildegardy jest medycyną holistyczną. Według niej całościowe leczenie człowieka opiera się na czterech podstawach, w które wchodzą: obszar boski, kosmiczny, cielesny i duchowy. Według świętej dusza jest dla ciała tym samym co sok dla drzewa. Jeśli go zabraknie, drzewo usycha – nauki św. Hildegardy przytacza Julitta Tadych. Dodaje też, że średniowieczne wskazania określają, że nie ma chorób nieuleczalnych, ponieważ w przyrodzie znajduje się lekarstwo na każdą dolegliwość. Tę wiedzę święta z Bingen czerpała z obserwacji przyrody i wizji
– rozmów z Bogiem.

Dzień Św. Hildegardy w Górce Klasztornej. Julitta Tadych nie tylko zadbała o to, aby na stole zagościły odpowiednie produkty żywnościowe, lecz również o strój rodem z epoki średniowiecza
Program zdrowia wg. św. Hildegardy oprócz diety, naturalnych środków leczniczych (np. miód gruszkowy czy napój pietruszkowy, na który przepis podajemy obok), zabiegów leczniczych takich jak np. bańki oraz posty zawiera się w sześciu regułach. Pierwsza z nich wskazuje, by właściwie jeść i pić. Warto dodać, że św. Hildegarda nie odrzuca w diecie mięsa. Nie poleca natomiast wieprzowiny, zamiast niej lepiej spożywać wołowinę, drób, baraninę, jagnięcinę bądź dziczyznę, oprócz dzika. Druga zasada mówi o czerpaniu energii życiowej z czterech żywiołów świata. Chodzi tu m.in. o napawanie się naturą, tym co Bóg stworzył. Trzecia reguła to przestrzeganie równowagi pomiędzy ruchem i spokojem, pracą i odpoczynkiem. Reguła czwarta traktuje o odnalezieniu naturalnego rytmu snu i czuwania. Dla przykładu – najlepszą porą, by pójść spać jest godzina 22:00. Wtedy nasz organizm naturalnie zaczyna się wyciszać. Szósta zasada to podtrzymywanie uzdrawiających sił duchowych. Do tego wszystkiego warto stosować chyba najważniejszą z cnót, cnotę umiaru
Reklama
– wskazuje Julitta Tadych. Dodaje, że choć to wszystko może wydawać się skomplikowane, to jednak nie należy zrażać się na starcie, bo efekty są tego warte.
Produkty do tej diety nie są dostępne tak powszechnie jak być powinny, to fakt. Natomiast w dobie internetu można je zamawiać właśnie tą drogą. Zioła mogą być długo przechowywane, więc my zwykle robimy większe zapasy. Część z produktów można też wytworzyć bądź wyhodować samodzielnie. W kuchni św. Hildegardy często stosowany jest np. koper włoski, który w naszych ogródkach rośnie bez problemu
Reklama
– wyjaśnia. Dodaje ponadto, że św. Hildegarda nie przekreśla w diecie soli, jednak z tą przyprawą należy obchodzić się z umiarem.
Dzięki tym warsztatom zafascynowała mnie kuchnia średniowieczna w ogóle, stąd m.in. moja działalność kulinarna w sekcji średniowiecznej Towarzystwa Miłośników Łobżenicy. Często sądzimy, że dawne jadłospisy opierały się tylko na mięsie pieczonym na ogniu. Tymczasem w tej kuchni te mięsa zyskują smak dzięki ziołom. Podobnie jest z rybami czy warzywami. Uzupełnieniem były kasze, podpłomyki bądź orkiszowy chleb. Często, gdy gotujemy gdzieś w plenerze i ludzie smakują tych dań, są zaskoczeni głębią ich smaku, aromatami
Reklama
– mówi Julitta Tadych.

Chciałbym, żeby pierwsze weekendowe warsztaty ze św. Hildegardą odbyły się już wiosną bądź latem – dodaje ks. Józef Bobeł MSF
Przygotowanie dziesięciodniowych warsztatów wiąże się z pewnymi trudnościami. Muszą w nich bowiem uczestniczyć m.in. specjalnie przeszkoleni lekarze, trenerzy, rehabilitanci, wykładowcy i kucharze. Dlatego chcemy zacząć propagować sposób życia wg. św. Hildegardy, zaczynając od nieco skromniejszej formy
– mówi ks. Józef Bobeł MSF. Mowa o weekendowych zajęciach, podczas których można by poznać podstawy odnajdywania w swoim życiu harmonii.
Data nie jest jeszcze sprecyzowana, jednak zachęcamy do zaglądania na naszą stronę internetową www.gorkaklasztorna.com bądź kierowania zapytań pod nr. tel. 609358238, gdzie będziemy udzielali informacji na ten temat. Chciałbym, żeby pierwsze weekendowe warsztaty ze św. Hildegardą odbyły się już wiosną bądź latem
– dodaje ks. Józef Bobeł MSF.
***
Składniki:
1 l wina gronowego
12 łodyg natki pietruszki
2 łyżki octu winnego
3 – 7 łyżek miodu
Sposób przygotowania:
Wino, pietruszkę, ocet doprowadzić do wrzenia i gotować 5 minut bez przykrycia – w tym momencie odparowuje alkohol. Dodać miód i ponownie gotować 5 minut, odcedzić i wlać do butelki. Dawkowanie: 3 razy po 20 ml po jedzeniu.
Właściwości:
Uniwersalny środek na niewydolność serca, niedokrwienie, w bólach serca, dolegliwości serca na tle reumatycznym, po zawale serca, przy każdym osłabieniu serca, szczególnie w starszym wieku, bo podwyższa wartości składników chemicznych w organizmie.
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Średniowiecze powraca do Polski, suweren zaczyna przejawiać degrengoladę szarych komórek do stanu pitekantropusa.
Co za bzdury
Średniowiecze powraca do Polski, suweren zaczyna przejawiać degrengoladę szarych komórek do stanu pitekantropusa.
Co za bzdury