Co prawda niewielkie, społecznościowe na 25–30 osób. Za to z jakim sprzętem i jakim repertuarem!
Moda na małe kina, w mniejszych miejscowościach, powraca. Niedawno na łamach „AL” pisaliśmy o projekcie realizowanym w Krajeńskim Ośrodku Kultury. Tam podczas lockdownu, kiedy nie można było prowadzić zajęć ani organizować wydarzeń kulturalnych, metodą gospodarczą wykonano szereg remontów. Przerobiono m.in. jedną z sal. Kilka lat temu przygotowano ją najpierw pod kątem np. nagrań muzycznych. Na ścianach pojawiły się specjalne gąbki absorbujące dźwięki. Podłogę wykończono wykładziną, która także poprawia akustykę. Ostatnio sala zyskała widownię podobną do tej znanej z kin, teatrów czy filharmonii.
– Wykonany został podest, a na nim trzy rzędy siedzeń. W pierwszym i drugim rzędzie jest ich siedem. W trzecim – osiem. Fotele odkupiliśmy za symboliczną kwotę z Teatru Miejskiego w Lesznie – kilka tygodni temu mówił na naszych łamach Karol Adler, dyrektor KOK. Podest także obity został wykładziną, ponadto zyskał ledowe podświetlenie, niczym w kinowych multipleksach.
– Sala, oprócz funkcji nagraniowej i nauki gry na instrumentach, będzie służyła jako miejsce spotkań rodzinnych, w grupie znajomych, grup zorganizowanych. Będzie można w niej wyświetlić film, przeprowadzić kameralny koncert czy konkurs recytatorski – wskazywał K. Adler.
W Łobżenicy niebawem powstanie kino, które określić można także nowoczesną salą multimedialną. W przetargu przeprowadzonym w miejscowym magistracie w minionym miesiącu wyłoniony został wykonawca, firma Tivolo z Zakrzewa, która ma je stworzyć za 379 tys. zł. Była to jedyna oferta. Umowy na wykonanie zadania jeszcze nie podpisano.
– Ten pomysł rozważaliśmy już od kilku lat, od czasów wizyty w naszej partnerskiej gminie Wleń, gdzie działa takie kino – mówi Józef Lewandowski, wiceburmistrz Łobżenicy. Wskazuje, że burmistrz i przewodniczący rady miejskiej osobiście byli na otwarciu podobnego kina w gminie Mieścisko w powiecie wągrowieckim.
– Tamtejszy burmistrz, radni i mieszkańcy z entuzjazmem wypowiadali się o swojej nowej inwestycji „Kina za Rogiem” – mówi J. Lewandowski.
Jakie są wymagania wobec pomieszczenia? Musi mieć ono co najmniej 3 metry wysokości oraz powierzchnię od 30 do 80 m2. Wymagane jest też łącze internetowe o przepustowości min. 5 Mb/s oraz spełniające normy zasilanie siecią 230V. Docelowo sala kinowa ma posiadać rolety lub kotary zaciemniające, właściwą akustykę oraz izolację dźwiękową, wydajną wentylację bądź klimatyzację. Zainstalowany ma być w nim także moduł płynnego ściemniania oświetlenia i wygodne siedzenia, gwarantujące dobrą widoczność. Całość ma być uzupełniona o instalację cyfrowego sprzętu, zapewniającą wysoką jakość dźwięku i obrazu.

Wejście do kina ma się znajdować od strony ul. 600 lecia
Rozważano różne lokalizacje, m.in. w dawnym „Kwadracie” w parku miejskim albo w budynku Gminnego Centrum Kultury. Jednak oba budynki są wykorzystywane w tak dużym stopniu, że trudno byłoby w nich ulokować jeszcze kino. Ostatecznie wybór padł na budynek szkoły podstawowej w Łobżenicy przy ul. Mickiewicza. Wejście do kina miałoby się znajdować od ul. 600–lecia.
– Po reformie systemu oświaty i likwidacji gimnazjów, mamy w tym budynku, możliwość wygospodarowania na parterze pomieszczenia, które pozwoli stworzyć salę kinową na 25–30 osób. Ta sytuacja jest o tyle korzystna, że istnieje tam zaplecze sanitarne. Część kinowa, od pozostałej części szkoły, będzie oddzielona, z zachowaniem możliwości przejścia wewnątrz budynku – mówi J. Lewandowski. Dodaje, że wniosek o dofinansowanie tego projektu został złożony w ramach Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski, do którego należy gmina Łobżenica.
– O pieniądze aplikowaliśmy w Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu. Kwota dotacji jest zależna od wysokości kosztów kwalifikowanych. Te dotyczą wyposażenia kina. Adaptację pomieszczeń realizujemy z własnego budżetu z pozwoleniem na budowę i zmianą sposobu użytkowania. Dokładne proporcje nie zostały jeszcze określone – wyjaśnia Józef Lewandowski.
„Ideą projektu Kino za Rogiem jest stworzenie nowej filozofii kina odwołującego się do tęsknoty za kameralną wspólnotą, do pomysłu na kino dla przyjaciół. Naszym zamiarem jest zbudowanie sieci małych kin, tanich w obsłudze i utrzymaniu, ale takich, które zachowują najważniejsze zalety współczesnych kin sieciowych, w szczególności cyfrową jakość obrazu i dźwięku... W małych miasteczkach i wsiach chcielibyśmy przywrócić modę na oglądanie filmów w kinie. Alternatywa polega również na tym, że nie tylko animator kina, ale także widz ma wpływ na dobór repertuaru. W naszym kinie można obejrzeć nie tylko filmy, ale też transmisje na żywo wydarzeń kulturalnych i sportowych oraz własne prezentacje multimedialne...” – czytamy na stronie internetowej www.kinozarogiem.pl. Dowiedzieć się tam można również, że uczestnictwo w tym programie gwarantuje prosty i bezpieczny system dystrybucji filmów w wysokiej jakości przez internet. Ponadto stały dostęp do ich bogatej biblioteki, swobodny i dokonywany w dowolnym czasie repertuar. Dalej niskie opłaty za wyświetlanie filmów, ich legalność oraz wymianę doświadczeń z innymi kinami tego typu.
– To działanie centralne, wspierane przez świat filmowy. Firmuje je Grzegorz Molewski, twórca Telewizji Kino Polska, którego chcielibyśmy do nas zaprosić, gdy kino zacznie działać – dodaje wiceburmistrz. Wskazuje, że szczególną rolę w działalności „Kina za rogiem” będzie miał jego animator.
– Nie zakładamy, że będzie to osoba na etacie. Współpracę widzimy bardziej w formie zadaniowej, zależnej od efektu. Ważne, żeby była to osoba, która ma dobry kontakt i potrafi współpracować z lokalną społecznością. To, że kino jest małe, nie jest jego wadą. Wręcz przeciwnie. To daje mu ogromne możliwości. Mamy w gminie 23 sołectwa. Mogą one umawiać się w kinie na projekcję wybranego przez siebie z oferty wielu dystrybutorów filmu i obejrzeć go za kilka do 10 zł od osoby, bez konieczności wyjazdu do większego miasta. Sportowcy mogą wybrać się tam, by w najlepszej jakości obrazu i dźwięku obejrzeć np. finał ligi mistrzów. To tylko niektóre z pomysłów. Możliwości jest mnóstwo – zapewnia Józef Lewandowski. Potwierdza także, że jak każde działanie wspierane dofinansowaniem, tak również „Kino za rogiem” będzie musiało spełniać odpowiednie wskaźniki jeżeli chodzi o zainteresowanie.
– Są one do spełnienia – mówi J. Lewandowski. Kino ma powstać jeszcze w tym roku.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może lepiej ścieżka rowerowa w koło jeziora sławianowskiego?
po co ? jak kina zamkniete ?
Super sprawa, moja mama ma taki telewizor i jest zadowolona.
Kiedyś w Złotowie mieliśmy kino, może stare , ale jaki ekran, dużo ludzi mieściło. A te teraz ? Małe, brzydkie, z małym ekranem - Nawet jak się skończy pandemia, to nie będzie gdzie iść normalnie na film, chyba że do Piły, ale nie każdego stać na bilet i kurs w dwie strony..
Kino mamy codziennie, a to dlatego , bo za dużo w prawdzie życia codziennego mamy zdrady,fałszu i obłudy. Nastaje era destrukcji i faworyzacji, a obecnie pandemia, to konsumuje !
Tak ja też proponuję ścieżki rowerowe
Ciekawe skad wezmą miejsce na te kino jak wejscie ma byc od strony ulicy 600-lecia to po lewej stonie jest sala od fizyki łazienki/chyba dentysta/i sekretariat a po lewej sale od polskiego i stołówka oraz świetlica
Kino na wsi w czasach internetu i telewizorów większych od tego kina. Już widzę te tłumy.
Ja tam proponuję jeszcze 1 halę sportową....Mamy 2 w Łobżenicy, a i tak uczniowie muszą przebierać się i ćwiczyć na dworze w okresie jesiennym i przez to są ciągle chorzy...To może jak już będą 3 hale to w końcu nie będą musieli...?
Może lepiej ścieżka rowerowa w koło jeziora sławianowskiego?
po co ? jak kina zamkniete ?
Super sprawa, moja mama ma taki telewizor i jest zadowolona.