Typowo jesienna pogoda, gęsta mgła i chłodny poranek, nie odstraszyły kilkudziesięciu uczestników I Otwartych Spławikowych Zawodów Wędkarskich im. Andrzeja Kubińskiego
Wędkarze ze Złotowa, Piły, Okonka, Zakrzewa i innych miejscowości podczas czterech godzin próbowali złowić jak najwięcej ryb. Jak im poszło, okazało się podczas ważenia. Bezapelacyjnie, najlepszy wynik w sobotnich zawodach oraz w sektorze osiągnął Józef Borowicz, który złowił 12,850 kg ryb. W pozostałych sektorach triumfowali: Sławomir Kubiński, z wynikiem 9,750 kg i Łukasz Jałoszyński, z wynikiem 9,175 kg. Wędkarze, którzy zajęli miejsca od I do XXI otrzymali vouchery do realizacji w złotowskim sklepie wędkarskim. Zawody zakończono poczęstunkiem przy ognisku, podczas którego była okazja do wymiany uwag oraz najciekawszych wędkarskich wspomnień. Ponadto uczestnicy zawodów otrzymali okolicznościowe medale.
Na podst. info. Koło Miejskie PZW w Złotowie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo fajne zawody. Pochwała dla organizatorów.
Bardzo fajne ale z ukrytym wstydem z relacji. Wstyd za jeziora Złotowskie nie pozwala napisać, gdzie i nad jakim jeziorem się odbyły. Tego by A. Lubiński napewno nie oczekiwał.
Odbyły się na rzece w Gwda w Tęgoborze . Miejscowi wędkarze ubolewają że w weekend ci co pracują nie mają możliwości połowić bo co tydzień zawody. Zjeżdżają się tu wszyscy z najdalszych okolic. Dlaczego? Proste. Oszczędzają swoje wody. Wiem wiem. Ryby trafiają do wody tylko 1/3 z nich do góry brzuchem. Taka jest prawda. A jak wyglądają brzegi tej rzeki na tym odcinku to tragedia. Robcie zawody na swoich wodach.
Swoje to znaczy czyje??? Składki opłacone woda owa należy do PZW więc w czym problem ? Chyba że w tym że mięsiarze nie mogli nałapać tyle co zwykle. Ps rzeka jest długa i to raczej nie problem w zawodach pozdrawiam
West. Czytaj ze zrozumieniem. To nie miesiarze chcą połowić w weekend bo w tygodniu pracują. Rzeka szeroka. To dlaczego akurat zawody w Tęgoborze? Róbcie gdzie indziej. Proste?
To ja wole, żeby były zawody codziennie nawet i polowa ryb trafiała spowrotem do wody- Bo miesiarze biorą wszystko do domu, a jest ich od groma.
Bardzo fajne zawody. Pochwała dla organizatorów.
Bardzo fajne ale z ukrytym wstydem z relacji. Wstyd za jeziora Złotowskie nie pozwala napisać, gdzie i nad jakim jeziorem się odbyły. Tego by A. Lubiński napewno nie oczekiwał.
Odbyły się na rzece w Gwda w Tęgoborze . Miejscowi wędkarze ubolewają że w weekend ci co pracują nie mają możliwości połowić bo co tydzień zawody. Zjeżdżają się tu wszyscy z najdalszych okolic. Dlaczego? Proste. Oszczędzają swoje wody. Wiem wiem. Ryby trafiają do wody tylko 1/3 z nich do góry brzuchem. Taka jest prawda. A jak wyglądają brzegi tej rzeki na tym odcinku to tragedia. Robcie zawody na swoich wodach.