Kolizja samochodu osobowego z 12-letnią rowerzystką na ulicy Grochowskiego w Złotowie
W środę około godziny 18:00 w Złotowie, na ulicy Grochowskiego doszło do kolizji pojazdu osobowego z rowerzystką. 38-letni kierowca samochodu marki Mazda, poruszający się ulicą Grochowskiego w kierunku ulicy Bohaterów Westerplatte, nie ustąpił pierwszeństwa 12-letniej rowerzystce, która znajdowała się na przejeździe dla rowerów. W wyniku tego manewru doszło do uderzenia w rower.
W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Kierujący Mazdą był trzeźwy w chwili incydentu. Policja nałożyła na niego mandat karny za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym, a także przypisała mu punkty karne.
info: asp. Damian Pachuc
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy rowerzystka miała zapalone światła?
Kierujący pojazdem samochodowym ma zero % szans aby uniknąć zderzenia z rowerzystą który nagle wjechał na przejazd. Uważam że jadący rowerem powinien obowiązkowo przejść z rowerem przez przejście na pieszo.
Wandzia, z całym szacunkiem ale nie masz racji. W tym przypadku to kierowca samochodu pewnie musiał podwoić uwagę. Gdyby przyjąć ogólne przepisy ruchu drogowego, to jadąc z drogi na skrzyżowanie równorzędne z drogą rowerową ( ścieżką rowerową) mając zajęta prawą stronę ponosi winę zdarzenia. Tak by nie było, gdyby rowerzyści byli uczestnikami ruchu ulicznego. Można też przyjąć że winę ponosi miasto, gdyż ścieżki rowerowe powinny być równoległe do ulic z tym samym kierunku co pojazdy samochodowe. Aby uniknąć zagrożeń dla kierowców i rowerzystów, miasto powinno inwestować w ścieżki rowerowe tak by powrót nie był ta sama ścieżką. Cóż, można tłumaczyć jak krowie na rowie a słupy i tak swoje.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jak BYK jest napisane że wymusił pierwszeństwo!!! Kierowca zbliżał się do drogi z pierwszeństwem, jedzie w mieście i zbliża się do skrzyżowania, do przejścia dla pieszych -to ma obowiązek zachowaniać szczególną ostrożność!!!
To ,że w treści artykułu jest napisane że kierowca nie ustąpił pierwszeństwa nie oznacza że tak było. Często wyjaśnienie sprawy trwa dłużej niż godzinę czy dwie po zdarzeniu. Byłem już świadkiem niejednej takiej sytuacji, artykuł pojawił się tuż po jakimś zdarzeniu/ wypadku z opisem kto niby zawinił a ostatecznie wychodziło całkiem inaczej. Oczywiście nie mówię że i teraz tak było ,ale z osądami warto trochę poczekać .
Zawsze zwalniam przy przyjściu dla pieszych, ale rowerzyści tak szybko wjeżdżają na pasy , że nieraz nie sposób ich zauważyć, nieraz już musiałam ostro hamować , bo nagle rowerzysta postanowił sobie skręć na przejście dla pieszych. Głupi przepis, nie powinien tyczyć się rowerzystów.
rowerzysta nie ma pierwszeństwa chyba, że znajduje się już na przejeździe. A już na pewno nie ma prawa wjeżdżać na przejście dla pieszych.
Widoczność na tym przejściu jest zła, a rowerzyści bez oświetlenia
Przed przejściem nie widać znaku ,że można przejeżdżać rowerem ,więc dziecko powinno rower przeprowadzić. Ważne też czy rower posiada oświetlenie i czy było włączone. Dziecko 12 lat powinno też mieć kartę rowerową.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Niech doświetla przejścia dla pieszych,bo naprawdę nie raz nie widać. Ulica Jastrowska dojazd do ronda, kompletnie nic nie widać. Wyjazd,z ul.Gorzelnianej proszę w stronę miasta postawić lustro,bo nic nie widać jak się dojeżdża do pasa jezdni.
To bardzo niebezpieczne miejsce. Drzewa zasłaniają pieszych i rowerzystów. ????
Rowerzysta - w odróżnieniu do pieszego przy pasach, nie ma pierwszeństwa zbliżając się, lub będąc bezpośrednio przy przejeździe rowerowym. Koniec, kropka. Piszę to jako kierowca i jako rowerzysta.
Rower się przeprowadza jeśli nie ma przejazdu a jeśli nawet jest o takiej porze i przy takiej widoczności jak ktoś nie ma wyobraźni no cóż droga wola ale szkoda tylko kierowcy niestety. Głupie przepisy i tyle
Rowerzyści to niestety często święte krowy bez wyobraźni. Wczoraj sam widziałem idiotkę wpatrzoną w telefon przejeżdżającą przez przejście dla pieszych z dzieckiem z tyłu na foteliku. Nawet nie spojrzała, jak można być takim debilem ?
Hieny na miejscu..
Bo za mało się czyta: brak wyobraźni i fantazji...A bo zabudowali to miasto...nawet dzieci się boją na rowerku jeżdzić.Zza każdego "rogu" niebezpieczeństwo się czai!!!I to jeszcze naprzeciwko szkoły tak popularnej.Jaka była prędkość? 206!!!Czy 18?Niech Panowie Policjanci zrobią w końcu porządek.To nie są żarty.
Czy ktoś mądry w tej całej UE wpadnie na pomysł i zmieni paradoksalnie krzywdzące rowerzystów przepisy ?
Przepisy - przepisami, zdrowy rozsądek i edukacja powinny być ważniejsze. Co to za przejeżdżanie rowerami przez pasy!!! Chore!!! Mam powtarzała lewa, prawa. lewa i idziesz... Nie pamiętam z lat mojej młodości takich sytuacji. W Złotowie to już niczym gra uliczna, kto będzie pierwszy!!!
Na zdjęciu wyraźnie widać gdzie jest koniec strefy zamieszkania ! ! ! Pieszy ma pierwszeństwo , rower jedzie po przejeździe dla rowerów - KOLOR CZERWONY . TAM SIĘ NIE JEDZIE 50 TYLKO do 30KM/H. WSZYSTKIM SIĘ SPIESZY...... W STREFIE ZAMIESZKANIA SAMOCHÓD PRZEJEŻDŻA OSTATNI......
Kiedy kierowca musi ustąpić pierwszeństwa rowerzyście? Gdy kierowca skręca, a droga rowerowa biegnie prosto przez przejazd. Kiedy droga rowerowa biegnie przy drodze z pierwszeństwem, a kierowca przecina przejazd, jadąc na wprost drogą podporządkowaną. Rowerzysta ma pierwszeństwo zawsze, gdy już znajduje się na przejeździe, a samochód miałby dopiero wjechać.
w odniesieniu do tego napisałeś, poproszę o instrukcję włączenia się do ruchu samochodu wyjeżdżającego z parkingu pod halą Złotowianka. Trzeba pokonać przejście dla pieszych, drogę dla rowerów i dopiero jest możliwość ocenienia sytuacji na drodze, na którą żeby się dostać, trzeba nieraz stać 5 i więcej minut - a rowery z pierwszeństwem nadjeżdżają...
Wczoraj potrącenie a dzisiaj mogło być jeszcze gorzej! To samo miejsce, to samo skrzyżowanie! Informacja do Pani jadącej rowerem (dziecko w foteliku) a za nią jej dziecko na różowym rowerku z fredzelkami przy korownicy. Jedzie Pani od strony kwiacarni, lodziarni, koło złotnika. Nie odwraca się do swojego dziecka tylko to Pani dziecko za Panią dosłownie gna. Przejeżdża Pani bez ruchu glowa przez ulicę - patrzy tylko Pani przed siebie. Kto ma zauważyć z zza krzaków, drzewa mały rowerek..., kto pomysli, że za jakiś czas po Pani pojedzie dziecko! Hallo obudźcie się bo wszyscy kierowcy za chwilę będą mieli zabrane prawa jazdy. Kierujacym autem mógł być też Pani mąż, brat, kuzyn. Za Pani czyn ma taka osoba siedzieć w więzieniu!
Złotowscy kierowcy to ogólnie w większości banda petów zapatrzonych w siebie i nie widzących więcej niż czubek własnego nosa, nikt ani myśli ustąpić pierwszeństwa czy wpuścić z jednokierunkowej ulicy na Mickiewicza czy jakiejkolwiek na tą sprawę innej ulicy czy parkingu zgodnie z prawem metody suwaka, notoryczne ścinanie zakrętów na skrzyżowaniach nie mówiąc już o parkowaniu jak kompletne ameby, to i nic dziwnego, że dochodzi do takich sytuacji jak tutaj ????
Tylu mądrali powyżej ale nikt z nich nie chciałby być na miejscu tej dziewczynki i tego kierowcy. Panie Burmistrzu, mniej kibli za setki tysięcy na promenadzie a więcej doświetleń przejść dla pieszych.
Czy rowerzystka miała zapalone światła?
Kierujący pojazdem samochodowym ma zero % szans aby uniknąć zderzenia z rowerzystą który nagle wjechał na przejazd. Uważam że jadący rowerem powinien obowiązkowo przejść z rowerem przez przejście na pieszo.
Wandzia, z całym szacunkiem ale nie masz racji. W tym przypadku to kierowca samochodu pewnie musiał podwoić uwagę. Gdyby przyjąć ogólne przepisy ruchu drogowego, to jadąc z drogi na skrzyżowanie równorzędne z drogą rowerową ( ścieżką rowerową) mając zajęta prawą stronę ponosi winę zdarzenia. Tak by nie było, gdyby rowerzyści byli uczestnikami ruchu ulicznego. Można też przyjąć że winę ponosi miasto, gdyż ścieżki rowerowe powinny być równoległe do ulic z tym samym kierunku co pojazdy samochodowe. Aby uniknąć zagrożeń dla kierowców i rowerzystów, miasto powinno inwestować w ścieżki rowerowe tak by powrót nie był ta sama ścieżką. Cóż, można tłumaczyć jak krowie na rowie a słupy i tak swoje.